Assala Nasri wystąpiła w Damaszku po raz pierwszy od ponad 15 lat — The National
Syryjska piosenkarka Assala Nasri po raz pierwszy od ponad 15 lat wystąpiła w Damaszku w Syrii. Koncert „Powrót Assali” w hali sportowej Al-Fayha zgromadził tysiące widzów, informuje The National.
Urodzona w Damaszku piosenkarka przybyła do syryjskiej stolicy wraz z rodziną we wtorek. Jej poprzedni występ w kraju odbył się w lutym 2010 roku, gdy dała koncert charytatywny w Operze Damasceńskiej. Podczas powrotu na syryjską scenę piosenkarka wzruszyła się.
Koncert w Damaszku
Nasri rozpoczęła wieczór utworem Syria Janna („Syria to raj”), który wydała po upadku reżimu Baszara al-Asada. Następnie wykonała znane piosenki w dwóch częściach programu. Ze sceny piosenkarka powiedziała, że od dawna marzyła o ponownym występie w swojej ojczyźnie. Koncert trwał po północy.
Wydarzenie wsparło Ministerstwo Kultury Syrii. Resort oświadczył, że koncert jest częścią działań na rzecz powrotu syryjskich artystów do kraju i ożywienia życia kulturalnego. Minister kultury Mohammed Yassin Saleh nazwał powrót Assali uhonorowaniem jej postawy podczas protestów w 2011 roku.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Nieobecność za rządów Asada
Powrót piosenkarki ma szczególne znaczenie ze względu na jej publiczne poparcie dla antyrządowych protestów w Syrii w 2011 roku. Nasri potępiała działania reżimu Asada, później opuściła kraj, a następnie została wykluczona z Syryjskiego Syndykatu Artystów.
W 2012 roku wydała piosenkę Ah Law Hal Korsy Byehki („Gdyby to krzesło mogło mówić”) na poparcie syryjskich protestujących. Z powodu swojej postawy politycznej Nasri nie występowała w Syrii aż do końca rządów Asada, kontynuując karierę muzyczną za granicą.
Powrót na scenę zbiegł się również z wydaniem The Syrian Album — zbioru 14 piosenek opartych na tradycjach muzycznych każdej z 14 syryjskich prowincji. Assala Nasri urodziła się w Damaszku w 1969 roku, a jej kariera muzyczna rozpoczęła się w 1991 roku po wydaniu egipskiej piosenki Law Ta'rafou („Gdybyście wiedzieli”).
Czytaj nas na Telegram i Sends