Lipiec w Kijowie to miesiąc, który wielu zazwyczaj nie docenia. Wydaje się, że wszyscy wyjechali, że miasto nieco opustoszało, że życie kulturalne zawisło aż do września i tak dalej.
Ale to złudne wrażenie. W rzeczywistości właśnie w lipcu, kiedy nie ma wielkich premier i głośnych otwarć, w mieście odbywają się wydarzenia spokojniejsze, ale przez to nie mniej interesujące. Wystawy, które skłaniają do zatrzymania się i refleksji. Festiwale w dzielnicach, do których zazwyczaj się nie dociera. Filmy, które od dawna chciało się obejrzeć, ale ciągle odkładało się ten pomysł na później.
Redakcja UA.News wybrała wydarzenia z pierwszej połowy lipca, których nie warto przegapić i które z pewnością nie będą przypominały tego, co zazwyczaj odwiedzacie. Więcej szczegółów — w naszym artykule.
Wystawa „Nowy pejzaż militarny”
Adres: Narodowe Muzeum „Kijowska Galeria Sztuki”, ul. Tereszchenkowska 9
Termin: do 12 lipca
Są zmiany, które zachodzą powoli i niemal niezauważalnie, ale pewnego dnia zdajesz sobie sprawę, że patrzysz na znany krajobraz zupełnie inaczej. Właśnie o tym opowiada wystawa artystów i żołnierzy z Odessy – Igora Gusiewa i Stasa Żalobniuka, którzy tworzą pod wspólną nazwą Forest Brothers. Ponad 30 wielkoformatowych obrazów, z których każdy opowiada o tym, jak wojna zmienia nie tylko ludzi, ale także otaczającą ich przestrzeń: pola, drogi, drzewa, horyzonty. To, co zwykliśmy uważać za zwykłe tło dla ludzkich wydarzeń, niesie teraz w sobie własną, ciężką pamięć.
Forest Brothers tworzą w dużym formacie, stosując powolny i uważny styl malarski. Oglądając „Nowy pejzaż militarny”, zaczynasz dostrzegać szczegóły, których wcześniej nie widziałeś: jak zmienił się kolor trawy, jak linia horyzontu nabrała innego znaczenia, jak nawet zwykłe pole może być jednocześnie piękne i niewypowiedzianie ciężkie.

Festiwal Chocolocal.BLOB
Adres: Chokolówka. Ul. Wołyńska 9/21 (platforma Ostrow)
Termin: do 12 lipca
Dzielnica Solomjanska nie jest miejscem, do którego zazwyczaj jeździ się w poszukiwaniu kultury. Nie ma tu galerii z znanymi nazwiskami na szyldach, nie ma modnych kawiarni z kolejkami i nie ma szlaków turystycznych. I właśnie dlatego warto tu przyjechać!
Festiwal architektury i urbanistyki Chocolocal.BLOB co roku udowadnia prostą rzecz: życie kulturalne nie ogranicza się do centrum miasta — jest wszędzie tam, gdzie są ludzie, którzy chcą coś zmienić wokół siebie. W tym roku festiwal ponownie zamienia Chokolivkę w miejsce wielkiej dyskusji o tym, jak powinno wyglądać miasto i co w ogóle oznacza „przestrzeń publiczna” w czasach, gdy wszystko wokół jest niestabilne.
Wykłady architektów i urbanistów, instalacje pod gołym niebem, performanse, warsztaty i dyskusje – wszystko to rozgrywa się na tle zwykłego kijowskiego podwórka. I naprawdę warto!

Wystawa METANOIA
Adres: Galeria Imagine Point, prospekt Holosiivskyi 86/1
Termin: do 18 lipca
Słowo „metanoia” pochodzi ze starożytnej greki i oznacza nie tylko „zmianę”, ale głęboką wewnętrzną przemianę, ponowne przemyślenie wszystkiego, w co wcześniej wierzyłeś. Właśnie takie wrażenie pozostawia po obejrzeniu wspólnej wystawy Olesi Rybczenko i Jurija Wojtowicza: dwojga artystów, którzy wywodzą się z tych samych korzeni, ale podążali zupełnie różnymi ścieżkami.
Oboje są kontynuatorami tradycji ukraińskiej szkoły malarskiej. Jednak tam, gdzie Rybczenko zagłębia się w subtelny psychologizm koloru, w niemal medytacyjną ciszę swoich prac, gdzie każdy odcień to osobna emocja, Wojtowicz wybiera monumentalną symbolikę, formy, które mają własną wagę i przykuwają wzrok.
Centralnym tematem, który łączy ich obu, jest kijowski Ogród Botaniczny. Dla rodziny artystów miejsce to stało się niewyczerpanym źródłem poetyckiej inspiracji – przestrzenią, w której natura żyje według własnych praw, obojętna na ludzkie troski, a jednocześnie niezwykle wrażliwa na nastrój osoby, która do niej przybywa. Wystawa rozwija się jako dialog dwóch bardzo różnych języków, a właśnie w tym napięciu między nimi rodzi się coś trzeciego, co trudno ująć w słowa, ale można dość łatwo odczuć.

Wystawa „Samozatrudnieni”
Adres: PinchukArtCentre, ul. Velyka Vasylkivska 1–3/2
Termin: do 30 sierpnia
„Samozatrudnieni” — nazwa, która brzmi jak termin biurokratyczny, ale w rzeczywistości jest bardzo trafnym opisem tego, o czym jest ta wystawa. Sześciu młodych ukraińskich artystów, którzy kontynuują swoją pracę mimo wszystko — mimo utraconych pracowni, mimo ostrzałów, mimo warunków, w których sztuka wydaje się czymś niemal niemożliwym. Podczas przygotowań do projektu Państwowa Służba Migracyjna nakazała opuszczenie pomieszczeń Instytutu Automatyki, gdzie znajdowały się pracownie wielu artystek. A 24 maja intensywny ostrzał Kijowa uszkodził dziewięć instytucji kulturalnych, w tym Narodowe Muzeum Sztuki Ukrainy.
Prace nie są umieszczone w tradycyjnych salach wystawowych, lecz na schodach, półkach, w niszach i w magazynie centrum sztuki — na obrzeżach publicznego pola widzenia i znanego „białego sześcianu”. Jest to decyzja o zasadniczym znaczeniu: dzieła istnieją w stanie zawieszenia, pomiędzy widocznością a niewidocznością, pomiędzy uznaniem a jego brakiem. Same prace składają się z znalezionych materiałów i środków, które są pod ręką — albo są zarabiane na praktykę artystyczną gdzie indziej. Wśród przykładów z życia artystów: montaż dronów, nauczanie, monetyzacja treści erotycznych, praca biurowa w firmie IT.

Film „Lato Sorrentino”
Adres: kina w Kijowie
Terminy: od 9 do 12 lipca
Są reżyserzy, których trzeba oglądać na dużym ekranie, bo inaczej gubi się coś ważnego. Paolo Sorrentino jest właśnie takim reżyserem. Jego kino to zawsze mieszanka luksusu i melancholii, nienagannego kadru i ukrytej za nim wewnętrznej pustki, ostrej ironii i wcale nie ironicznego bólu. Oglądanie filmów Sorrentino w domu na laptopie przypomina słuchanie orkiestry symfonicznej przez telefon: formalnie wydaje się, że to to samo, ale w rzeczywistości jest zupełnie inaczej.
Z inicjatywy Ambasady Włoch na Ukrainie, Włoskiego Instytutu Kultury oraz wytwórni filmowej „Arthouse Traffic” od 9 lipca w wybranych kinach rozpocznie się retrospektywa „Lato Sorrentino” — trzy przełomowe dzieła laureata Oscara. „Wielkie piękno” — nagrodzona Oscarem opowieść o 65-letnim rzymskim dziennikarzu Jepie Gambardelli, który z lekką ironią obserwuje blask i pustkę towarzyskiego Rzymu i stopniowo zaczyna rozumieć coś bardzo ważnego o własnym życiu. To film, po którym chce się po prostu posiedzieć w ciszy i przemyśleć wszystko, nie spiesząc się nigdzie.
„Młodość” — spokojny, niemal hipnotyczny film o dwóch starych przyjaciołach w szwajcarskim sanatorium: o tym, co pozostaje z człowieka na końcu, i o tym, czy można jeszcze coś zmienić, gdy wydaje się, że jest już za późno. „Łaska” zamyka program. Razem te trzy filmy tworzą spójny portret reżysera, który potrafi opowiadać o najtrudniejszych sprawach tak pięknie, że ta piękność aż boli. Idealna propozycja na klimatyczny lipcowy wieczór.

Wystawa „Miasto siły”
Adres: Avangarden, ul. Sichowych Strzelców 23a
Termin: do 27 lipca
Kijów — miasto, o którym napisano tysiące tekstów, nakręcono setki filmów i namalowano niezliczone obrazy. Jednak galeria Avangarden proponuje spojrzeć na nie na nowo i nieco inaczej.
„Miasto siły” to zakrojony na szeroką skalę, multidyscyplinarny projekt, który bada Kijów jako żywą przestrzeń pamięci, kultury, codziennych doświadczeń i wewnętrznej odporności. Poprzez malarstwo, fotografię, grafikę, rzeźbę, poezję i inne media wystawa tworzy wielowarstwowy portret miasta — od historycznych symboli po rytmy współczesnego życia codziennego.

To, co sprawia, że ten projekt jest wyjątkowy, to jego skala i różnorodność. Miasto przemawia tu jednocześnie różnymi językami i w różnych formatach: czasem poprzez wielkoformatowe płótno malarskie, czasem poprzez intymną grafikę, a czasem poprzez rzeźbę lub poetycki tekst na ścianie. Wszystko to razem składa się na portret, którego nie znajdziesz w żadnym przewodniku!
Czytaj nas na Telegram i Sends