Goldman Sachs dopuszcza wzrost cen ropy do 120 dolarów za baryłkę
Analitycy Goldman Sachs przypuszczają, że cena ropy może wzrosnąć do 120 dolarów za baryłkę w przypadku nasilenia ataków na żeglugę na Bliskim Wschodzie. Jak informuje OilPrice, współkierownik działu badań światowego rynku surowców Goldman Sachs, Daan Struyven, nazwał rozszerzenie i nasilenie zakłóceń w żegludze istotnym ryzykiem.
Ceny zbliżyły się do 100 dolarów
W związku z nowym zaostrzeniem działań zbrojnych ceny ropy w ostatnich dniach rosły. Na początku handlu w Azji w poniedziałek notowania wzrosły do najwyższego poziomu od połowy lipca i zbliżyły się do poziomu 100 dolarów za baryłkę.
Ropa Brent była notowana powyżej 97 dolarów za baryłkę, a amerykańska WTI — powyżej 92 dolarów za baryłkę. Struyven powiedział Bloomberg TV, że Goldman Sachs widzi znaczny potencjał dalszego wzrostu cen ropy naftowej.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Oświadczenia po atakach na tankowce
Według publikacji napięcie wzrosło po tym, jak USA oświadczyły, że uderzyły w trzy irańskie tankowce z ropą. USA poinformowały, że przeprowadziły atak w odpowiedzi na wymierzenie przez Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej rakiet balistycznych w dwa amerykańskie okręty wojskowe.
Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf oświadczył następnie, że okres proporcjonalnych odpowiedzi dobiegł końca, a dalsza reakcja Iranu będzie szybsza, cięższa i bardziej bolesna. Iran zapowiedział również zamiar ogłoszenia w najbliższych dniach nowej strefy wyłączenia, która, według jego komunikatu, będzie rozciągać się od linii amerykańskiej blokady morskiej w kierunku Cieśniny Ormuz i Zatoki Perskiej.
Ryzyka dla gazu i produktów naftowych
Struyven uważa, że inwestorzy powinni również uwzględniać możliwy wzrost cen gazu ziemnego i produktów naftowych. Jak stwierdził, szoki podażowe na rynkach gazu i paliw są silniejsze niż na rynku ropy naftowej.
Czytaj nas na Telegram i Sends