„Zelenskiemu brakuje dalekosiężnego planowania” — twierdzi Ołeksij Honczarenko. Gdzie dokładnie władze popełniły błąd w systemie mobilizacji? Czy rzeczywiście należy całkowicie wyeliminować TCK z tego procesu? Kto powinien ponieść odpowiedzialność za przypadki bezprawnego zatrzymania osób i zgony po pobycie w komisjach wojskowych? Czy władze mają plan na wypadek demobilizacji milionów żołnierzy? I co tak naprawdę dzieje się z głośnymi aferami korupcyjnymi wokół Mindiča, FirePoint i zamówień w sektorze obronnym?
O tym UA.News rozmawiało z posłem do Rady Najwyższej, przewodniczącym tymczasowej komisji śledczej Rady Najwyższej Ołeksijem Honczarenko. Wyjaśnił, dlaczego uważa obecny system TCC za nieodpowiedni do mobilizacji, dlaczego „audyt wojny” należy przeprowadzić już teraz, a nie po jej zakończeniu, oraz dlaczego, jego zdaniem, Władimir Zełenski nie ma dalekosiężnych planów.
„Po pobycie w TSK umierają ludzie”: o najbardziej rażących naruszeniach
Niestety, w naszej komisji śledczej takich przypadków jest niezwykle wiele. Codziennie otrzymujemy mnóstwo zgłoszeń dotyczących absolutnie przerażających, arbitralnych nadużyć ze strony pracowników TCC! Na przykład otrzymaliśmy wiele zgłoszeń z obwodu poltawskiego, dlatego pojechaliśmy tam i zorganizowaliśmy posiedzenie wyjazdowe. A co tam zobaczyliśmy i usłyszeliśmy?
Opowiadają o bezprawnej mobilizacji pracownika służb komunalnych – osoby niepełnosprawnej, która prawie nic nie słyszy! Ale to nie powstrzymało TCC. Albo o śmierci człowieka w tajemniczych okolicznościach zaraz po pobycie w TCC. Wysłuchaliśmy relacji córki zmarłego. To absolutnie przerażające rzeczy.
Mobilizacją nie powinni zajmować się żołnierze TCC
Są dwie podstawowe kwestie, które wymagają reformy. Po pierwsze, żołnierze TCC w ogóle nie powinni zajmować się mobilizacją. Należy stworzyć normalne, cywilizowane centra rekrutacyjne.
Po drugie – chodzi o okresy służby. Należy określić jasne kryteria: jak długo i w jaki sposób dana osoba ma służyć. Ludzie się boją, ponieważ nie rozumieją, jak długo będą tam przebywać. Rok, dwa, pięć, dziesięć? Ile?
Podczas posiedzeń Komisji Śledczej rozpatrywaliśmy również przypadki schematów korupcyjnych w TCC. To kolejny powód, dla którego należy odebrać im uprawnienia w zakresie mobilizacji. Tam wszystko działa jak na taśmie produkcyjnej, trzeba to powstrzymać.
Nie jesteśmy detektywami z NABU, ale rzucamy światło na ciemne zakamarki
Nie jesteśmy detektywami z NABU, aby wysuwać jakieś oskarżenia i podejrzenia. Jesteśmy jednak przedstawicielami parlamentu, którzy pomagają ludziom zrozumieć, co się dzieje. Śledztwa w sprawach przestępstw powinny jednak prowadzić organy ścigania i organy antykorupcyjne. Parlament może sprawować nad tym kontrolę, możemy zwracać uwagę na najważniejsze kwestie.
Jeśli coś wykryjemy – przekazujemy informacje organom ścigania. Jednak sami nie dysponujemy takimi uprawnieniami, jakie mają organy ścigania. Możemy jednak zwracać uwagę na kwestie ważne dla społeczeństwa, reagować, kierować apele i prosić inne organy o podjęcie działań. Tak właśnie powinien funkcjonować mechanizm w demokratycznym społeczeństwie.
Osoby podejrzane o korupcję nie mogą pozostawać na swoich stanowiskach
Uważam, że ścisła kontrola powinna być prowadzona na wszystkich etapach. Aby nie powstały luki i aby w tak trudnym dla Ukrainy okresie mogliśmy polegać na sobie, a nie tracić pieniądze, ludzi i sprzęt tylko dlatego, że ktoś gdzieś coś ukradł. Jeśli chodzi o urzędników podejrzanych o korupcję – ogólnie rzecz biorąc, sąd nakłada środek zabezpieczający na wszystkich, wobec których istnieją podejrzenia o korupcję. Ale jednocześnie to prawda, że osoby podejrzane w sprawach korupcyjnych nie mogą pozostawać na swoich stanowiskach. To nonsens.
U Zełenskiego wszystko rozstrzyga się tu i teraz, a to bardzo zła sytuacja
Kiedy wojna się skończy, społeczeństwo w sposób całkowicie naturalny i zgodny z prawem pociągnie obecne władze do odpowiedzialności. Zada pytania o wszystko: co zrobiły, a czego świadomie lub nieświadomie NIE zrobiły. Za wszystkie porażki, za samowolę w zakresie mobilizacji, za błędy i brak gotowości. Wydaje mi się, że są to rzeczy absolutnie oczywiste, ponieważ to właśnie władza ponosi pełną odpowiedzialność za stan spraw w państwie.
A jeśli chodzi o to, czy ktoś już teraz przygotowuje się na powojenne wyzwania – bardzo chciałbym teraz powiedzieć, że władze mają jakiś przemyślany, solidny scenariusz na okres powojenny. Ale rzeczywistość jest inna.
Zelenski i jego zespół w ogóle nie mają dalekosiężnego planowania strategicznego. U nich absolutnie wszystko rozstrzyga się tu i teraz. A to bardzo zła sytuacja.
Żadnego „później”: audyt działań władz i zamówień publicznych należy przeprowadzić już dzisiaj
Trudno jest mówić w takich kategoriach o tym, co stanie się z TCC po wojnie, i formułować długoterminowe prognozy. Najpierw wspólnie naciskajmy, aby prawdziwa reforma TCC nastąpiła już teraz, a potem będziemy patrzeć na wyniki.
Jeśli chodzi natomiast o „audyt wojenny” – analizę zamówień publicznych, decyzji, wykorzystania pomocy i odpowiedzialności – mam absolutnie jasne stanowisko: taki audyt należy przeprowadzić już dzisiaj. Wszystko musi być kontrolowane na bieżąco, a nie później, kiedy winni gdzieś uciekną i w ogóle nikogo nie znajdziemy.
Obecnie system nie działa prawidłowo
Parlament nie powinien kontrolować władzy wykonawczej, to odrębna gałąź władzy. Jednocześnie jednak możemy zwracać się do nich i wskazywać im pewne błędy. W idealnym przypadku powinniśmy działać w synergii. Ale jest jak jest.
W rzeczywistości istnieje godzina pytań do rządu, podczas której możemy spotkać się z ministrami i zadawać im pytania. Możemy zwracać się do nich i prosić, by coś zrobili lub czegoś nie robili. Jednocześnie rząd może zalecić przyjęcie projektu ustawy, informując, że należy to zrobić pilnie. To znaczy, że jest to bardziej praca zespołowa. Obecnie system nie działa prawidłowo.
Jeśli chodzi o moje stanowisko i konflikty: opozycja istnieje po to, by nieustannie pokazywać władzy, że istnieje alternatywny punkt widzenia. Jeśli władza podejmuje naprawdę słuszne decyzje – z radością je poprę. Ale kiedy dostrzegam oczywiste luki – uważam za swój obowiązek otwarcie na nie wskazywać.
O przyszłości Ukrainy, przyjaciołach prezydenta i reformie mobilizacji
W rzeczywistości pytanie – czy kraj będzie inny – ma charakter zasadniczo polityczny. Już teraz jest całkowicie jasne: Ukraina z pewnością będzie inna. Straciliśmy zbyt wielu ludzi, cena, jaką płacimy, jest kolosalna, a nasze postrzeganie rzeczywistości już nigdy nie będzie takie samo. Bardzo chciałbym powiedzieć, że zmieni się również władza, którą w przyszłości wybiorą Ukraińcy, ale… zobaczymy.
Gdybym miał możliwość jedną decyzją zmienić system mobilizacji już jutro, moja pierwsza i najważniejsza zasada brzmiałaby tak: całkowicie wyeliminować TCC z systemu mobilizacji! Powtórzę jeszcze raz: mobilizacją obywateli powinny zajmować się cywilizowane centra rekrutacyjne, a TCC w ogóle nie powinno mieć z tym nic wspólnego.
Czy we władzach są osoby odpowiedzialne za afery korupcyjne, które do dziś pozostają na swoich stanowiskach? Cóż, jak wszyscy widzimy, wielu przyjaciół i osób z otoczenia prezydenta jest oficjalnie podejrzanych o korupcję. Dlatego odpowiedź nasuwa się sama...
Czy odczuwam bezradność wobec systemu? Nie! Naprawdę go zmieniamy. Skoro ani Umerow, ani Szmygal, ani Fiedorow nie byli w stanie tego dokonać, nadszedł czas, by zmienić go w inny sposób. Po każdym posiedzeniu naszej komisji śledczej natychmiast kierujemy zgłoszenia do organów ścigania. Zaczęły one reagować. Przeprowadzono już przeszukania, a pracownikom TSK zamieszanym w nadużycia i naruszenia prawa postawiono zarzuty. Dlatego nie tylko mówimy – działamy i będziemy nadal wywierać presję w tym kierunku.
Osobiście poruszałem kwestię dotyczącą Werbyckiego
Uważam, że osoby na najwyższych stanowiskach powinny składać oświadczenia majątkowe, a zadaniem NAKZ jest to kontrolować. Następnie do akcji wkraczają organy antykorupcyjne, które mają zajmować się naruszeniami. Parlament nie powinien ingerować w ten system, ponieważ nie jesteśmy organami ścigania. Jednocześnie jednak musimy reagować, gdy sytuacja jest nieodpowiednia.
Jeszcze kilka lat temu osobiście poruszałem kwestię dotyczącą Werbyckiego, wszystkich jego luksusowych samochodów i majątku. Zwracałem się zarówno do NABU, jak i do NAZK z żądaniem przeprowadzenia odpowiedniej, jak najdokładniejszej kontroli jego działań. A Werbycki musi za to wszystko odpowiedzieć zgodnie z prawem.
Czytaj nas na Telegram i Sends