W Nigerii doradca ministra spierał się z prowadzącym o określenie kandydata PDP
W Nigerii Lere Olayinka, starszy specjalny doradca ministra Federalnego Terytorium Stołecznego Nyesoma Wike ds. komunikacji publicznej i mediów społecznościowych, 4 września podczas programu Arise Morning Show odmówił odpowiedzi na pytanie prowadzącego Rufai Oseni. Powodem było użycie przez Oseni wobec kandydata na prezydenta z ramienia Partii Ludowo-Demokratycznej (PDP) Sandy’ego Onora określenia gbewudani, jak pisze Premium Times Nigeria.
Spór na antenie
Olayinka oświadczył, że nie chce odpowiadać na pytania Oseni, i powiedział, że rozmowa powinna odbywać się między „rozsądnymi ludźmi”, którzy nie nazywają innych gbewudani. Następnie współprowadząca program Ayo Mairo-Ese przerwała wywiad.
Autor felietonu wyjaśnia, że słowo gbewudani pochodzi z języka joruba i dosłownie wiąże się z obrazem osoby, która przez krótki czas trzyma cudze ubranie. W tradycyjnym użyciu jest to pogardliwe określenie nadmiernie uległego mężczyzny. We współczesnym kontekście politycznym, według relacji autora, wyrażenie może oznaczać protegowanego, marionetkę lub postać zależną od innej osoby.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Kontekst wokół kandydata PDP
Oseni użył tego wyrażenia, komentując poparcie Wike dla urzędującego prezydenta Boli Tinubu, mimo nominowania Onora na kandydata w wyborach prezydenckich w 2027 roku przez frakcję PDP, którą w felietonie łączy się z Wike.
Według autora felietonu Onor został w marcu kandydatem konsensusowym tej frakcji. Komitet, który ogłosił tę decyzję, prowadził były gubernator Samuel Ortom, określony jako sojusznik Wike. Wydarzenie odbyło się w krajowym sekretariacie partii pod nadzorem przewodniczącego Abdullahi Mohammeda i sekretarza Samuela Anyanwu, których autor również łączy z politycznym skrzydłem Wike.
Felietonista powołał się także na słowa Olayinki, według których Wike powiedział Onorowi, że może kandydować, choć obecny stan PDP utrudnia partii osiągnięcie znaczącego wyniku. Olayinka dodał, że nie wszyscy uczestnicy wyborów liczą na zwycięstwo: niektórzy, jak stwierdził, startują, aby zaznaczyć swoją obecność.
Czytaj nas na Telegram i Sends