$ 43.19 € 50.4 zł 11.97
-9° Kijów -3° Warszawa +2° Waszyngton
Biznes „pod ochroną” Artema Szyły: co wiadomo o śledztwie w sprawie defraudacji w 4bill

Biznes „pod ochroną” Artema Szyły: co wiadomo o śledztwie w sprawie defraudacji w 4bill

12 stycznia 2026 21:00

Kontynuację zyskała głośna sprawa dotycząca ujawnienia zakrojonych na szeroką skalę defraudacji w międzynarodowym systemie płatniczym 4bill. Podejrzanymi są były szef działu sprzedaży Dmytro Rukin oraz jego partnerzy Nazar Janko i Serhij Hanin. Oskarża się ich o oszustwa, przejęcia o charakterze raiderskim, tworzenie fikcyjnych spółek oraz nielegalne wyprowadzanie środków finansowych.

Już w 2023 roku Narodowa Policja Ukrainy wszczęła odpowiednie postępowanie karne. Do dziś jednak nie udało się ograniczyć działalności osób figurujących w tej sprawie, a międzynarodowy system płatniczy 4bill nadal walczy o swoją reputację.

UA.News przedstawia szczegóły tego ujawnienia oraz opisuje, w jaki sposób osoby podejrzane o defraudacje nadal prowadzą swoje interesy, unikając jakiejkolwiek odpowiedzialności.

Od czego wszystko się zaczęło
 

Firma 4bill to międzynarodowy system płatniczy dla stron internetowych, aplikacji mobilnych i usług działających online. W 2023 roku ten serwis płatniczy znalazł się w centrum skandalu — ujawniono w nim poważne nadużycia finansowe. Byłego kierownika działu sprzedaży Dmytra Rukina oraz jego partnerów biznesowych Nazara Jankę i Serhija Hanina, którzy pracowali w regionalnym przedstawicielstwie spółki, oskarżono o bezprawne przywłaszczenie biznesu, zakładanie fikcyjnych firm oraz nielegalne wyprowadzanie środków.

image


Główne Zarządcze Biuro Śledcze Narodowej Policji Ukrainy wszczęło postępowanie karne na podstawie art. 190 ust. 3 i 4 Kodeksu karnego Ukrainy (oszustwo popełnione przy użyciu nielegalnych operacji z wykorzystaniem sprzętu elektronicznego oraz na szczególnie dużą skalę lub przez zorganizowaną grupę).

Organy ścigania rozpoczęły dochodzenie po tym, jak defraudacje zostały wykryte w wyniku wewnętrznego audytu spółki.

„W istocie chodzi o defraudację środków obrotowych firmy, w niektórych przypadkach o zmowę z menedżerami merchantów (firm przyjmujących płatności za towary lub usługi — przyp. red.). Ujawniono również masowe przypadki manipulacji polegających na zawyżaniu lub zaniżaniu taryf dla merchantów oraz pobieraniu ‘prowizji zwrotnych’ na własną korzyść kosztem firmy i klientów. Sk radzione środki były przelewane na ich własne karty oraz karty najbliższych członków rodziny” — skomentował wówczas incydent przedstawiciel firmy 4bill, zaznaczając, że proceder nie trwał długo, a wewnętrzna służba bezpieczeństwa szybko go wykryła i zneutralizowała.

W spółce oświadczono również, że podejrzani faktycznie dokonali raiderskiego przejęcia regionalnej filii 4bill, a przejętą część biznesu uruchomili pod marką LaFinteca. Łącznie otworzyli cztery firmy służące do wyprowadzania środków finansowych:

  • Victo Postanova Sociedad Limitada
     
  • Softintegra Holding Limitada
     
  • La Finteca Instituicao de Pagamento LTDA
     
  • Pagos Nacionales S.A.C.
     

W rezultacie ujawnionych naruszeń Główne Zarządcze Biuro Śledcze Narodowej Policji Ukrainy wszczęło dochodzenie, a sama firma 4bill ostrzegła przed ryzykiem współpracy z tymi osobami i rozpoczęła aktywną obronę swoich interesów.

Centralna postać afery związanej z machinacjami
 

Główny figurant sprawy, Dmytro Rukin, w 2023 roku rozpoczął kampanię PR na swoją obronę. Szczegółowo opowiadał o swojej dynamicznej karierze w sektorze finansowym, o tym, jak szybko opanował protokoły techniczne współpracy oraz tworzenie produktów fintech dla biznesu online. W szczególności podkreślał, że w latach 2019–2023 pracował w 4bill — de iure w spółce „Digital Finance Ukraina” — na stanowisku dyrektora handlowego. Jego zadaniem miało być pozyskiwanie biznesów online i przekazywanie ich do działów compliance, technicznego i finansowego w celu finalizacji umów na obsługę płatności internetowych.

image


W firmie 4bill potwierdzono, że Rukin był zatrudniony na podstawie umowy o pracę i działał pod marką 4bill. Po przeprowadzce do Barcelony została założona hiszpańska spółka Victo Postanova SL, w której formalnie był beneficjentem i faktycznym dyrektorem. Działał również pod marką BetterBro, a obecnie posługuje się marką LaFinteca. Jak twierdzą źródła w 4bill, występując w roli byłego pracownika, Dmytro przywłaszczył środki należące do spółki — w wysokości ponad 1 mln dolarów.

Dane według umowy freelancerskiej:

Numer paszportu: FT378476

Adres: Carrer de Zamora, 45, 4C, 08005 Barcelona

Nazwa posiadacza rachunku: Rukin Dmytro

Nazwa banku: Banco Santander S.A., Bank Hiszpanii, kod 0049

Adres banku: De Pereda 9–12, Santander, 39004, Hiszpania

Dane spółki, której Rukin był założycielem i dyrektorem:

Victo Postanova S. L., Barcelona, Hiszpania

Ponadto pełnił funkcję dyrektora w spółce Pagos Nacionales S.A.C. w Peru.

W firmie 4bill potwierdzają, że główny figurant śledztwa wciągnął w zmowę swoich podwładnych — zespół, który podlegał mu bezpośrednio. Zaczął wyprowadzać środki na konta swoich pracowników oraz na własne portfele, a następnie opracował schemat, w ramach którego część tych pieniędzy była dzielona i transferowana na prywatne karty wszystkich krewnych Dmytra oraz jego współpracowników. W związku z tym wszczęto sprawę karną nr 757/7812/24-k oraz postępowanie karne nr 12024000000000202 z dnia 22.01.2024 r.

Wątpliwe partnerstwo „pod ochroną” Artema Szyły?
 

Po wszczęciu postępowania karnego przeciwko Dmytrowi Rukinowi w firmie 4bill byli przekonani, że były pracownik oraz jego partnerzy nie będą w stanie dalej działać na rynku usług płatniczych.

„Ich kariera w sektorze finansowym jest zakończona i w najbliższym czasie zostaną im postawione zarzuty. Z tego co wiem, obecnie próbują ukrywać się przed wymiarem sprawiedliwości w innych krajach” — powiedział przedstawiciel 4bill.

Jednak do „triumfu sprawiedliwości” nie doszło. Dmytro Rukin, niemal natychmiast po tym, jak znalazł się w kręgu zainteresowania organów ścigania, odnalazł uczestników rynku systemów płatniczych, którzy zapewnili mu techniczne i finansowe „wsparcie”. Chodzi o grupę CrossPay, do której kluczowych projektów należą Corytech oraz CrossPay.

image


„Zaproponowaliśmy, aby zaprzestali wspierania Rukina, ale po tym Mikicie zadzwonił Ołeksij — zastępca Artema Szyły — i poprosił, aby nie ruszać CrossPay ani wszystkiego, co jest z nimi związane, ponieważ ich biznes znajduje się ‘pod ochroną’” — relacjonuje rozmówca z firmy 4bill.

Warto zaznaczyć, że były nieetatowy doradca Biura Prezydenta Ukrainy Artem Szyło jest podejrzewany w szeregu głośnych spraw korupcyjnych. W szczególności w tzw. „taśmach NABU” Szyło występuje jako „organizator” tzw. teczek Mindycza — zbioru materiałów dotyczących detektywów Narodowego Biura Antykorupcyjnego, deputowanych oraz dziennikarzy. Zawierały one informacje służbowe o ograniczonym dostępie, a także dane z zamkniętych rejestrów, do których dostęp mogły mieć wyłącznie organy ścigania.

Czytaj nas na Telegram i Sends