$ 44.05 € 51.61 zł 12.17
+11° Kijów +17° Warszawa +22° Waszyngton
Doradca „OPZZH”: Były bankier Petro Melnyk znalazł schronienie u skandalicznego generała Burmycza

Doradca „OPZZH”: Były bankier Petro Melnyk znalazł schronienie u skandalicznego generała Burmycza

23 kwietnia 2026 11:12

Były bankier Petro Melnyk jest obecnie podejrzanym w dwóch sądach stolicy – Dniprowskim i Szewczenkowskim. Podejrzewa się go o zorganizowanie procederu nielegalnego przewożenia osób przez granicę, fałszowanie dokumentów TCC oraz udział w zakrojonym na szeroką skalę oszustwie podatkowym na kwotę 5,8 mld hrywien poprzez schematy hazardowe.

Podczas ostatniej rozprawy w sprawie nielegalnego przekraczania granicy dziennikarze UA.News zauważyli, że wchodząc do budynku sądu, Petro Melnyk za każdym razem pokazuje ochronie legitymację, która pod względem koloru i wyglądu jest identyczna z legitymacją posła do parlamentu Ukrainy.

Po dokładnej weryfikacji okazało się, że Melnik nie jest posłem. W rzeczywistości pełni on funkcję doradcy posła Anatolija Burmicha. Korzystanie z dokumentu imitującego poselską „legitymację” pozwala byłemu bankierowi stworzyć iluzję szczególnego statusu w korytarzach sądów.

Ekskurs w historię Petra Melnika

„Utalentowany” bankier Piotr Melnik zdołał przejść komisję wojskowo-lekarską w kijowskim TCC, fizycznie przebywając tysiące kilometrów od Ukrainy — w słonecznej Czarnogórze.

Jak dowiedział się serwis UA.News, 23 sierpnia 2022 r. Piotr Melnik został uznany za niezdolnego do służby i wykreślony z ewidencji wojskowej przez Dniprowski TCC w Kijowie. Zgodnie z dokumentami podpisanymi przez przewodniczącą komisji lekarskiej Olę Oleszewko, Melnik tego dnia „sumiennie” przeszedł badania lekarskie.

Jednak materiały postępowania karnego (art. 332 i 358 Kodeksu Karnego Ukrainy) pokazują inny obraz sytuacji. Dane dotyczące przekroczenia granicy wskazują, że w dniu swojego „wyleczenia” w Kijowie Melnik podziwiał widoki Czarnogóry. Zaledwie trzy dni po komisji lekarskiej wylądował na lotnisku w Kiszyniowie samolotem z Tivatu. Kropkę nad i w tej historii postawiła ekspertyza grafologiczna: podpisy w karcie medycznej i wniosku o legitymację wojskową złożył nie Melnik, a zupełnie inna osoba.

Równolegle z machinacjami „mobilizacyjnymi” Melnik jest kluczową postacią w sprawie gigantycznego „miscodingu”. Przez jeden z banków i 35 firm-przykrywek przepłynęło 29,5 mld UAH nielegalnych dochodów z kasyn online, co pozbawiło budżet kraju 5,8 mld UAH podatków.

Co prawda, w tej sprawie Melnik w pełni przyznał się do winy i liczył na „akcję” ze strony Biura Prokuratora Generalnego: za sprzeniewierzenie miliardów chciał się wywinąć grzywną w wysokości 680 tysięcy hrywien. Jednak sędzia Sądu Holosijowskiego odmówił zatwierdzenia tego absurdu, nazywając kwotę grzywny taką, która „nie odpowiada ciężarowi przestępstwa”. Teraz sprawa na podstawie artykułu 203-2 Kodeksu Karnego (nielegalny biznes hazardowy) została przekazana z powrotem do Sądu Szewczenkowskiego, gdzie rozpatrywanie trwa do dziś, miejmy nadzieję, bez żadnych szans na „szybki i tani” wyrok.

Kim jest poseł Anatolij Burmicz i dlaczego udzielił schronienia Melnikowi

To, że Petro Melnik wybrał sobie za „patрона” właśnie Anatolija Burmicha, w dużej mierze wyjaśnia jego czyny i ogólne zachowanie. Burmich to poseł z zakazanej partii „Platforma Opozycyjna – Za Życie” (OPZZ). Były funkcjonariusz służb specjalnych, generał major Służby Bezpieczeństwa Ukrainy w stanie spoczynku, którego akta bardziej przypominają wykaz artykułów Kodeksu karnego niż biografię działacza państwowego.

Propagandysta i teoretyk spisków

Przed rozpoczęciem pełnej inwazji Burmicz był częstym gościem w prorosyjskich kanałach telewizyjnych „112” i „NASZ”, gdzie aktywnie promował narracje Kremla. Nawet po 24 lutego 2022 r. nadal rozpowszechniał teorie spiskowe, sugerując, że wojna jest korzystna dla USA, a nie dla Rosji, i otwarcie ironizował nad wysiłkami obronnymi Ukrainy. Jego wypowiedź, że „inwazja na pewno nie jest korzystna dla Rosji”, na zawsze zapisała się w rejestrze zdrajców i ukraińskich wrogów.

Antykorupcjonista z kryminalną przeszłością 

Warto zauważyć, że Burmicz nadal jest członkiem Komisji Rady Najwyższej ds. polityki antykorupcyjnej. To właśnie on, wraz z Ilją Kywą i innymi współpracownikami Medvedczuka, domagał się zniesienia reformy antykorupcyjnej i elektronicznego składania oświadczeń majątkowych, a także poręczył za Jurija Dudkina – politologa-separatystę, podejrzanego o zdradę stanu. Sam pojawił się też w dziennikarskich śledztwach dotyczących udziału w przemytcie narkotyków na dużą skalę przez porty morskie (sprawa dotycząca 6 ton kokainy w latach 2000.).

Sojusz manipulatorów 

Teraz ten „antykorupcjonista” trzyma przy sobie Petra Melnika jako doradcę. Związek może być oczywisty: Melnik, który przyzwyczaił się do „przekręcania” miliardów poprzez schematy bankowe i nielegalne kasyna, idealnie wpisuje się w orbitę Burmicha. Legitymacja doradcy, którą Melnik wymachuje w sądzie, jest niczym znak przynależności do specyficznej kasty „nietykalnych” minionej epoki, którzy przyzwyczaili się, że każde prawo można obejść dzięki powiązaniom w służbach specjalnych lub immunitetowi poselskiemu.

Incydent w sądzie: Melnik uciekł przed ochroną i groźbami adwokata

Podczas ostatniej rozprawy w sądzie rejonowym w Kijowie doszło do incydentu, który wyraźnie wskazuje na manipulacje oskarżonego Melnika swoim statusem. Czekając na zakończenie posiedzenia, dziennikarze UA.News porozmawiali z ochroną instytucji. Jak się okazało, pracownicy sądu byli przekonani, że Petro Melnik jest czynnym posłem. W odpowiedzi na zastrzeżenia dziennikarzy ochrona twierdziła, że oskarżony wielokrotnie okazywał właśnie legitymację posła do parlamentu Ukrainy.

Aby sprawdzić, czy Melnik nie posługuje się fałszywymi dokumentami, dziennikarze postanowili poczekać na jego wyjście z sali rozpraw. Ochrona sądu wezwała nawet posiłki w celu sprawdzenia dokumentów osoby podającej się za podmiot specjalny.

Jednak do kontroli nie doszło. Zaraz po zakończeniu posiedzenia Petro Melnik szybko opuścił salę i praktycznie uciekł z budynku sądu, ignorując wezwania ochrony do zatrzymania się.

W miejsce oskarżonego do rozmowy wkroczył jego adwokat. Obrońca Melnika w kategoryczny sposób zaczął zabraniać dziennikarzom wykonywania zdjęć i nagrań wideo, a także przeszedł do bezpośrednich zastraszania. Adwokat oświadczył, że za upublicznienie informacji o tym incydencie redakcja UA.News oraz dziennikarz osobiście poniosą „odpowiedzialność prawną”. 

Co powinien wiedzieć adwokat: lekcja prawa od redakcji

Agresywna reakcja obrony Piotra Melnika i groźby „odpowiedzialności prawnej” wobec dziennikarza UA.NEWS świadczą o zwykłym zastraszaniu lub o nieznajomości przepisów prawnych. 

Zgodnie z art. 307 Kodeksu cywilnego Ukrainy, zgoda osoby na jej fotografowanie i filmowanie jest domniemana, jeśli odbywa się to jawnie w miejscach publicznych. Korytarz sądu jest właśnie taką przestrzenią publiczną. Ponadto, zgodnie z art. 25 ustawy „O drukowanych środkach masowego przekazu (prasie) na Ukrainie”, dziennikarz ma prawo do otwartego dokonywania nagrań, w szczególności przy użyciu wszelkich środków technicznych, z wyjątkiem przypadków przewidzianych przez prawo.

Ponieważ Petro Melnyk jest oskarżonym w głośnych sprawach dotyczących defraudacji 5,8 mld UAH oraz fałszowania dokumentów TCK, informacje o jego zachowaniu w sądzie budzą znaczne zainteresowanie społeczne (art. 29 ustawy „O informacji”). Próby adwokata, by uniemożliwić rejestrowanie tego, jak jego klient wykorzystuje wątpliwe legitymacje do wywierania presji na ochronę, mogą być uznane za utrudnianie legalnej działalności zawodowej dziennikarza (art. 171 Kodeksu karnego Ukrainy).

Redakcja podkreśla: wniosek o zezwolenie na filmowanie jest konieczny wyłącznie do pracy bezpośrednio w sali sądowej podczas posiedzenia. Praca dziennikarza w otwartych pomieszczeniach sądu (korytarzach, holach) nie wymaga „zgody” adwokatów ani oskarżonych, zwłaszcza gdy chodzi o ujawnienie kolejnej manipulacji ze strony oskarżonego.

Czytaj nas na Telegram i Sends