„Dwójka na Moskwę” i setki ton leków w popiołach: co łączy historię Mindicha z biznesem Czerwonienki
08 września 2026 18:07W nocy z 2 na 3 września 2026 r. rosyjski atak dronów zniszczył centralny magazyn dystrybucyjny sieci „Apteka Dobry Dzień”. O skali zniszczeń dowiedziano się dopiero dzisiaj, 8 września — firma opublikowała zdjęcia magazynu przed i po ataku.
Na zdjęciach widać regały całkowicie wypełnione lekami, a po wrogim ataku – zniszczony budynek i metalowe konstrukcje pośród zgliszczy. Według informacji podanych przez firmę zniszczono setki ton leków.

Dyrektor ds. rozwoju strategicznego i innowacji w „Aptece Dobry Dzień”, Siergiej Hornicki, napisał, że firma już reorganizuje logistykę po ataku.
„Prowadzenie działalności gospodarczej na Ukrainie to dziś codzienny maraton o przetrwanie. Kiedy w jednej chwili wróg zamienia w popiół owoce ogromnej pracy i ratujące życie leki — wydaje się, że ziemia usuwa się spod nóg. Ale zbieramy siły, by iść dalej” — skomentował.
Zniszczenie magazynu nie wymaga oczywiście dodatkowych wyjaśnień co do tego, kto jest odpowiedzialny za ten atak. Jednak sama ta historia stała się pretekstem, by jeszcze raz przyjrzeć się, do kogo należy jedna z największych sieci aptek na Ukrainie i czym jest firma stojąca za znanym milionom Ukraińców szyldem.

Kim jest Ihor Czernowenko
„Apteka Dobry Dzień” należy do holdingu farmaceutycznego „Farmastor”, którego beneficjentem jest biznesmen Ihor Czerwonenko, brat byłego ministra transportu i biznesmena Jewhena Czerwonenki.
Według danych systemów analitycznych Czervenienko kontroluje „Farmastor” oraz szereg powiązanych z nim spółek. Wśród nich znajdują się podmioty prawne, za pośrednictwem których działają apteki sieci „Apteka Dobry Dzień” oraz inni operatorzy aptek. To właśnie spółka „Farmastor” – firma o obrotach sięgających miliardów. W 2024 roku jego przychody wyniosły około 4,24 mld hrywien. Jednocześnie struktura własnościowa holdingu nie jest tak prosta, jak w przypadku sieci „Dobry Dzień”. Znaczna część praw korporacyjnych jest zarejestrowana za pośrednictwem cypryjskiej spółki Pharminvest Holdings Limited.
A to tylko jeden podmiot prawny. Biznes apteczny Czernowenki jest rozdzielony między wiele spółek. Wśród powiązanych podmiotów figurują między innymi spółka „Apteka nr 1 Transfarm”, „Spółka Akcyjna „Biokon””, „Apteka Aronia”, Sp. z o.o. „Zirka Farmaceutyka”, Sp. z o.o. MK „Iris”, Sp. z o.o. „Ram Ruan” oraz inne.
Dla klienta wszystko to wygląda prosto: jedna sieć, jedna nazwa, jeden szyld. W rejestrach korporacyjnych działalność ta jest rozdzielona między dziesiątki podmiotów prawnych. Właśnie taka struktura wielokrotnie stawała się przedmiotem zainteresowania dziennikarzy i organów ścigania.
„Patenty szczurze” i dwa miliardy hrywien
W maju 2025 roku wszczęto postępowanie karne nr 12025100120000127 na podstawie części 3 art. 209 Kodeksu karnego Ukrainy – w sprawie legalizacji mienia uzyskanego w sposób przestępczy.
Według wersji śledczych chodziło o schemat wykorzystujący prawa własności intelektualnej. W szczególności rejestrowano patenty na tzw. wzory użytkowe, wśród których znajdowały się technologie takie jak ultradźwiękowe odstraszanie szczurów. Firmy farmaceutyczne rzekomo płaciły milionowe opłaty licencyjne za korzystanie z tych patentów.
Według danych organów ścigania w ten sposób poprzez powiązane struktury mogło zostać wyprowadzonych ponad 2 mld hrywien, a potencjalne straty budżetu wynikające z niezapłacenia podatku dochodowego oszacowano na co najmniej 361 mln hrywien. W aktach sprawy pojawiają się firmy Skil Trade i Kvik Vent, a ogólnie organy ścigania badają działalność znacznie szerszego kręgu podmiotów prawnych. Organy ścigania sprawdzają, czy struktura ta nie była wykorzystywana do wyprowadzania środków i ich późniejszej legalizacji.
Nie jest to zresztą jedyny obszar, w którym pojawiły się pytania dotyczące spółek powiązanych z Czerwonienko. W różnych materiałach kryminalnych i analitycznych pojawiają się również informacje o możliwych naruszeniach przepisów podatkowych, nadużyciach stanowiska służbowego oraz czerpaniu bezprawnych korzyści.
Lobbing i branża apteczna
Kolejnym elementem tej historii jest Ukraińskie Stowarzyszenie Aptekarzy (APAU), któremu od dłuższego czasu przewodniczy również Ihor Czerwonienko. Stowarzyszenie reprezentuje interesy branży aptecznej i bierze udział w dyskusjach nad zmianami legislacyjnymi dotyczącymi rynku farmaceutycznego. Kiedy szef dużej grupy aptekarskiej reprezentuje jednocześnie interesy znacznej części rynku wobec państwa, to gdzie kończy się reprezentowanie branży, a zaczyna ochrona interesów konkretnego przedsiębiorstwa?
W przestrzeni publicznej pojawiły się już zarzuty dotyczące możliwego wywierania wpływu na organy regulacyjne rynku farmaceutycznego — Ministerstwo Zdrowia, Państwową Służbę Lekową oraz organy podatkowe.
Obroty rzędu miliardów i zysk w wysokości 112 tysięcy
Na szczególną uwagę zasługują sprawozdania finansowe „Farmastoru”. Według danych z jawnych rejestrów:
- rok 2023: przychody – około 3,69 mld UAH, zysk netto – 9,6 mln UAH;
- rok 2024: przychody – 4,24 mld UAH, zysk netto – około 2 mln UAH;
- rok 2025: przychody — około 4,2 mld hrywien, zysk netto — zaledwie 112 tysięcy hrywien.
Oznacza to, że spółka o obrotach przekraczających cztery miliardy hrywien oficjalnie zakończyła rok 2025 z zyskiem, który można porównać nie do skali holdingu aptek, ale do wyników finansowych niewielkiego przedsiębiorstwa. Biorąc pod uwagę postępowanie karne w sprawie ewentualnego wyprowadzenia środków, taki obraz finansowy wygląda nieco podejrzanie. Jeszcze jeden szczegół: w czerwcu 2025 roku „Farmastor” dodał do swoich rodzajów działalności produkcję filmów kinowych i wideo. Po co holdingowi aptecznemu przydał się taki kod KVED — nie wiadomo, ale to również ciekawe.
A co z tym ma wspólnego Mindicz
Igor Czerwonenko i Timur Mindicz są od dawna ściśle powiązani, prawdopodobnie poprzez wspólny biznes apteczny. A dokładniej poprzez udział, który Mindicz regularnie otrzymuje od Czerwonienki za usługę świadczoną kiedyś. Na gruncie tej współpracy wszyscy później się zaprzyjaźnili: Mindicz, Czerwonienko, bracia Cukermanowie. Chodzi w szczególności o tę samą cypryjską spółkę Pharminvest Holdings Limited, za pośrednictwem której sformalizowano część struktury korporacyjnej biznesu farmaceutycznego.
Samo nazwisko Mindicza nie może dziś brzmieć bez frazy „przekazać dwójkę do Moskwy”. Moskwa, jak się wydaje, „zwróciła inwestycje” bezpośrednio na magazyn z lekami. Co prawda bez przelewów i rachunków bankowych, po prostu niszcząc setki ton leków.
Zamiast epilogu
Igor Czerwonenko nie jest tylko właścicielem dużego przedsiębiorstwa farmaceutycznego. Wokół jego osoby nieustannie pojawiają się pytania dotyczące struktury własnościowej, przepływów finansowych, współpracy z innymi grupami biznesowymi oraz ewentualnych naruszeń, z których część jest już przedmiotem dochodzeń organów ścigania.
Na miejscu zniszczonego magazynu sprząta się gruz. Dla dużej firmy farmaceutycznej o obrotach sięgających miliardów zniszczony magazyn to bez wątpienia poważna strata. Jednak duża firma dysponuje ubezpieczeniem, rezerwami, innymi magazynami, dostawcami oraz możliwością dość szybkiej reorganizacji logistyki.
Natomiast dla osoby, która po prostu musi na czas otrzymać swoje leki, konsekwencje mogą być zupełnie inne. Za każdym opakowaniem w zniszczonym magazynie stoi pacjent, który może czekać na konkretny lek – od zwykłego środka przeciwbólowego po leki, bez których leczenie po prostu nie działa. Kto wie, gdyby te pieniądze zostały przeznaczone nie na Moskwę, ale na przykład na Siły Zbrojne Ukrainy, to nie byłoby teraz mowy o niedoborze leków na Ukrainie.

Przypomnijmy, że autorzy strony internetowej „Mindichgate”, która pojawiła się w ukraińskiej przestrzeni informacyjnej, stworzyli szczegółową mapę powiązań z Timurze Mindichem. Około trzy tuziny urzędników, polityków i biznesmenów: nazwiska, stanowiska, kontakty służbowe, role polityczne — wszystko zostało starannie zebrane i udostępnione do publicznego wglądu.
Czytaj nas na Telegram i Sends