Stanowisko specjalne, rezerwa i delegacja do Rzymu zamiast do USA: szczegóły skandalu wokół Fiodora i Fundacji „Europa Wschodnia”
16 września 2026 17:16„Jak to się stało, że droga do Waszyngtonu prowadziła przez Rzym?” — mniej więcej tak brzmiało jedno z głównych pytań, które padło podczas posiedzenia parlamentarnej Tymczasowej Komisji Śledczej, gdzie posłowie zajmowali się sprawą zatrudnienia byłego ministra obrony Michaiła Fedorowa w Fundacji „Europa Wschodnia”.
Jednak komisja nie od razu dotarła do Rzymu. Zaczęto od prostszego pytania: w jaki sposób były wysoki urzędnik znalazł się w zespole organizacji charytatywnej — i dlaczego w tym celu konieczne było utworzenie nowego stanowiska? Na co prezes Fundacji Wiktor Liach przyznał: stanowisko doradcy prezesa Fundacji ds. strategicznych zostało utworzone niedawno i specjalnie dla Michaiła Fedorowa, nie przeprowadzono nawet konkursu.

Wiktor Liach, prezes Fundacji „Europa Wschodnia”
Jak wyjaśnił Liach, wcześniej łączyła go z Fedorowem współpraca zawodowa jeszcze z czasów pracy w dziedzinie e-administracji. Fundacja była zaangażowana w projekty Ministerstwa Cyfryzacji, w szczególności w projekt „Dії” oraz inne usługi cyfrowe. Dlatego po rezygnacji Fedorowa Łach sam postanowił zaproponować mu pracę.
„14 lipca poprzedni rząd podał się do dymisji. Skontaktowałem się z panem Michaiłem, aby dowiedzieć się, jakie ma plany na przyszłość, ponieważ jego doświadczenie jest niezwykle bogate i przydatne dla Fundacji. Po otrzymaniu pozytywnej odpowiedzi poinformowałem o tym Zarząd. Odbyliśmy spotkanie osobiście, omówiliśmy szczegóły, zakres obowiązków i 17 lipca podpisaliśmy umowę o pracę”.
W ten sposób na posiedzeniu nie podważono faktu, że stanowisko doradcy prezesa Funduszu ds. strategicznych przed pojawieniem się Fiodorowa nie istniało jako odrębna etatowa pozycja, nie przeprowadzono konkursu, a sam Fiodorow został jego pierwszym pracownikiem.
16 zarezerwowanych miejsc – a Fedorow był ostatnim
Fundacja „Europa Wschodnia” ma status organizacji o krytycznym znaczeniu, co umożliwia rezerwowanie pracowników. Wiktor Liach wyjaśnił, że w Fundacji na podstawie umów o pracę zatrudnionych było 64 osób. Spośród nich 33 podlegało obowiązkowi służby wojskowej, a 16 było zarezerwowanych. Właśnie szesnastym, ostatnim, został Fedorow, wyczerpując w ten sposób cały limit dostępny dla Funduszu.
Jednak żadnemu pracownikowi nie cofnięto rezerwy z powodu Fiodorowa. Po prostu w momencie jego zatrudnienia pozostało ostatnie dostępne miejsce. Warto zauważyć, że dokumenty dotyczące rezerwacji miejsca pracy dla Fiodorowa złożono jednocześnie z dokumentami o zatrudnieniu. W rzeczywistości jeszcze przed pierwszym dniem pracy byłego ministra obrony.
Były minister a Fundusz
posłanka Kira Rudyk zwróciła uwagę na to, że przed dołączeniem do Funduszu Fedorow przez długi czas pracował w administracji państwowej, a sama organizacja prowadziła przy tym systematyczną współpracę z jego resortem (chodzi o Ministerstwo Cyfryzacji). Po odejściu Fedorowa z Ministerstwa Cyfryzacji Fundacja kontynuowała współpracę z samym ministerstwem. Właśnie ta okoliczność wywołała pytania członków Komisji Specjalnej dotyczące tzw. „okresu karencji” — ograniczeń dla byłych urzędników państwowych po zakończeniu pracy w administracji.
Rudyka odczytała przepis art. 26 ustawy Ukrainy „O zapobieganiu korupcji” i zwróciła uwagę, że od zakończenia działalności państwowej przez Fiodorowa do zatrudnienia w Fundacji minął niecały rok.
Wiktor Liach nie podjął się samodzielnej oceny zgodności tej sytuacji z prawem. Wręcz przeciwnie, podkreślił, że nie ma uprawnień do ustalania, czy w działaniach Funduszu lub Fedorowa występują ryzyka korupcyjne. Jednocześnie przedstawił trzy argumenty, które zdaniem Funduszu charakteryzują tę sytuację.
„Nie mam uprawnień do oceny istnienia ryzyka korupcyjnego lub naruszeń przepisów prawnych w odniesieniu do Michaiła lub Funduszu – wykracza to poza zakres moich kompetencji. Mogę jednak zauważyć, co następuje: Fundusz nie otrzymywał finansowania ani od Ministerstwa Transformacji Cyfrowej, ani od Ministerstwa Obrony. Mykhailo Fedorow nie był zaangażowany w podpisywanie dokumentów, które tworzyłyby jakiekolwiek szczególne lub uprzywilejowane warunki dla Funduszu „Europa Wschodnia”.
Stosujemy najlepsze praktyki w zakresie zapobiegania konfliktom interesów. W umowie o pracę znajduje się wyraźny zapis, że Mykhailo nie reprezentuje Funduszu w kontaktach z tymi organami władzy państwowej, którym wcześniej przewodził lub nad których działalnością sprawował kontrolę”.
Oznacza to, że na moment posiedzenia komisja śledcza nie stwierdziła naruszenia. Zamiast tego posłowie poruszyli kwestię ewentualnego zastosowania ograniczeń antykorupcyjnych i postanowili przekazać sprawę do oceny Narodowej Agencji ds. Zapobiegania Korupcji (NAZK).
Wynagrodzenie Fiodora: „Na razie nie jestem gotowy podać dokładnej kwoty”
Ile więc Fundusz płaci swojemu nowemu doradcy? Jak słusznie zauważył Oleksij Gonczarenko, pytanie to nie wymaga skomplikowanych obliczeń, ponieważ umowę o pracę podpisał osobiście Wiktor Liach. Jednak prezes Funduszu odmówił podania konkretnej kwoty, choć obiecał udzielić komisji śledczej pisemnej odpowiedzi.
„W tej chwili nie jestem gotowy podać dokładnej kwoty. Otrzymaliśmy od Państwa oficjalny wniosek o udostępnienie dokumentów dotyczących zatrudnienia pana Michaiła, przygotowujemy odpowiedź i przekażemy ją w najkrótszym możliwym terminie”. Zapewnił jednak, że środki pochodzące od darczyńców nie są wykorzystywane na wynagrodzenie Fedorowa. W tym celu wykorzystywane są wewnętrzne zasoby Funduszu.
„To znaczy takie, które powstają dzięki składkom i darowiznom na rozwój naszego potencjału instytucjonalnego od poszczególnych partnerów, co pozwala nam rozwijać organizację i finansować własne projekty rozwojowe” – wyjaśnił Wiktor Łiach.
Szef TSK Ołeksij Honczarenko, nawiasem mówiąc, nie po raz pierwszy zwrócił uwagę na finansową stronę zatrudnienia byłego urzędnika. Okazuje się, że Fedorow posiada własne biuro prasowe i obsługę prawną, jednak jego podróż do Waszyngtonu sfinansowała właśnie fundacja charytatywna. „Pan Fiedorow ma pieniądze na własne biuro prasowe, ma pieniądze na adwokata… ale nie ma pieniędzy na podróż do Waszyngtonu. Trzeba było wykorzystać pieniądze fundacji charytatywnej” – zauważył później Gonczarenko.

Pełny etat, praca zdalna i udział we wszystkich projektach
Następnie dyskutowano, co dokładnie wchodzi w zakres obowiązków pana Fedorowa, skoro pracuje tam w pełnym wymiarze godzin? Fedorow posiada wyjątkowe doświadczenie, dzięki któremu pełni dwie główne funkcje — ekspercką i reprezentacyjną.
„Biorąc pod uwagę wyjątkowe doświadczenie pana Michaiła w dziedzinie transformacji cyfrowej, wyznaczyliśmy mu dwa kluczowe zadania: funkcję ekspercką polegającą na angażowaniu się w określanie nowych priorytetów i możliwości Funduszu oraz udzielaniu konsultacji dotyczących udoskonalania istniejących programów. Funkcja reprezentacyjna: reprezentowanie Funduszu we współpracy z potencjalnymi partnerami, w szczególności za granicą, nawiązywanie nowych partnerstw, pozyskiwanie środków na rozwój cyfrowy Ukrainy za pośrednictwem Funduszu, a także udział w wydarzeniach publicznych, seminariach, konferencjach i negocjacjach z darczyńcami”.
Jak szybko się okazało, Fedorow nie odpowiada za żaden konkretny projekt, ponieważ jego zaangażowanie ma charakter przekrojowy i zdalny.
„Jego zaangażowanie, podobnie jak moje, ma charakter przekrojowy. Na przykład jako prezes Funduszu nie jestem przypisany do jednego konkretnego projektu, lecz dzielę swój czas między wszystkie obszary działalności. Podobnie pan Mykhailo pracuje nad całym zestawem projektów Funduszu. Uzgodniliśmy formę pracy zdalnej, ponieważ stanowisko to nie wymaga stałej obecności w biurze. W razie potrzeby zapraszamy go na spotkania stacjonarne. Ponadto, ze względów bezpieczeństwa, w Fundacji już trzeci tydzień z rzędu obowiązuje ogólny tryb pracy zdalnej” – wyjaśnił Wiktor Liach. Następnie zaznaczył, że Fedorow w pełni wywiązuje się ze swoich obowiązków służbowych — zgodnie ze standardową normą wynoszącą około 22 dni roboczych w miesiącu. Chociaż przez półtora miesiąca pracy nie podpisał ani jednego dokumentu, prowadził jedynie korespondencję służbową z partnerami. Przy czym Fundusz celowo nie poinformował o pojawieniu się Fiodorowa wśród pracowników.
Doradca ukraińskiego Funduszu i doradca ministra obrony Włoch
Równolegle z pracą jako doradca prezydenta „Europy Wschodniej” Fiodorow objął nowe międzynarodowe stanowisko „na zasadzie dodatkowego zatrudnienia” jako doradca ministra obrony Włoch ds. innowacji obronnych. Jak można to pogodzić? Prawnik Funduszu poradził posłom, aby zapytali o to samego Michaiła Fiodorowa, ponieważ jego pracodawcy na Ukrainie nie mogą komentować zaangażowania byłego ministra obrony w inne prywatne inicjatywy.
Posłowie zapytali również, czy pracodawca wiedział o innych planach zawodowych swojego doradcy: pracy jako doradca ministra obrony Włoch lub tworzeniu firmy wojskowej lub funduszu venture capital wspólnie z kierownictwem Palantir. Okazało się, że w Fundacji nikt o niczym nie informował, a co więcej, nie ma pracowników, którzy jednocześnie pełniliby funkcję doradców ministrów obrony lub rządów innych krajów, jednak Wiktor Liach nie widzi żadnych przeszkód w pracy w związku z prywatnymi inicjatywami Fiodorowa.
„Wszystkie prywatne inicjatywy Michaiła nie mają wpływu na jego wydajność w Fundacji. Obecnie jestem w pełni zadowolony z wykonywania przez niego obowiązków służbowych”.
Niezadowoleni są jednak członkowie Komisji Śledczej, którzy nie po raz pierwszy zapraszają Michaiła Fedorowa na posiedzenie. Podobnie jak poprzednio, Fedorow i tym razem nie stawił się. Jak poinformował poseł Oleksij Gonczarenko, w piśmie adwokat Fedorowa wskazała, że komisja śledcza rzekomo wezwała Fedorowa w charakterze ministra, którym w momencie wystosowania wezwania już nie był. Gonczarenko krytycznie ocenił to stanowisko prawne i z ironią skomentował ciągłą zmianę ról byłego urzędnika:
„W Komisji Śledczej przegłosowaliśmy wezwanie ministra Fedorowa, ale nie wezwano Fedorowa jako OBYWATELA. Rano jest ministrem. W porze obiadowej – zatrudnionym pracownikiem fundacji charytatywnej. Podczas lunchu jest już po prostu biznesmenem i osobą zakładającą fundusz venture capital oraz firmę wojskową. Około godziny 17:00 doradza ministrowi obrony Włoch”.


Poseł dodał również, że jeśli do udziału w posiedzeniu komisji konieczna jest formalność w postaci wezwania Fedorowa właśnie jako „obywatela”, komisja śledcza jest gotowa zagłosować za tym oddzielnie.
Wysłano go do Waszyngtonu, a znalazł się w Rzymie
Pod koniec sierpnia Fundusz oficjalnie wysłał Fedorowa w delegację do USA. Według słów Wiktora Ljach, podróż trwała od 27 sierpnia do 4 września. Zaproszenie nadeszło od firmy Palantir, a celem były seminaria dotyczące technologii humanitarnych. Koszty pokrywał Fundusz.
„Nie, nie zorganizowano podróży służbowej do Włoch. Wysłaliśmy pana Michaiła do Waszyngtonu (USA) w dniach od 27 sierpnia do 4 września na zaproszenie firmy Palantir w celu udziału w seminariach dotyczących rozwoju technologii humanitarnych”.
Jakie drogi zaprowadziły Fiodora do Rzymu, szef fundacji nie potrafił wyjaśnić.
„Nie wchodziło to w zakres zadań służbowych. Logistyką i rezerwacją biletów zajmuje się wykonawca. Nie mogę komentować szczegółów przesiadek ani prywatnych spotkań podczas podróży. Pan Mykhailo otrzymał oficjalne zezwolenie na wyjazd, wykonał wszystkie powierzone mu zadania w Waszyngtonie i powrócił na czas na Ukrainę. Fakt jego powrotu został potwierdzony, więc z naszej strony warunki podróży służbowej zostały spełnione”.
W rezultacie pojawiło się jeszcze więcej pytań
Komisja nie planuje zakończyć rozpatrywania sprawy dotyczącej zatrudnienia i rezerwacji Michała Fedorowa. Oleksij Honczarenko podkreślił, że TSK będzie nalegać na osobisty udział byłego urzędnika, a w razie potrzeby zagłosuje za jego przymusowym doprowadzeniem na posiedzenie. Ponadto poseł zauważył, że okres obecnej rezerwacji Fiodorowa w Funduszu dobiegł końca, a ze względu na rozgłos tej sprawy innym organizacjom lub firmom będzie trudno zapewnić mu ponowną rezerwację w przyszłości.
Czytaj nas na Telegram i Sends