Piękno nie istnieje już w oderwaniu od zdrowia: dr Tetyana Szczerbaczenko, endokrynolog z LEO BEAUTY CLUB, opowiada o biohackingu i terapii peptydowej
Medycyna estetyczna ostatecznie odeszła od koncepcji „szybkiego efektu z okładek magazynów” na rzecz wewnętrznego zdrowia organizmu. Skutecznym narzędziem współczesnej medycyny i terapii przeciwstarzeniowej stały się peptydy, które pomagają kontrolować wagę, poprawiać jakość snu i przywracać skórze jędrność.
Dlaczego piękno nie istnieje już w oderwaniu od zdrowia — w wywiadzie dla UA.News wyjaśniła Tetyana Szczerbaczenko, lekarz ginekolog-endokrynolog i specjalistka ds. terapii przeciwstarzeniowych sieci LEO BEAUTY CLUB w Kijowie. Opowiedziała, które formy peptydów nowej generacji są najskuteczniejsze oraz w jaki sposób indywidualne protokoły leczenia pomagają kontrolować procesy starzenia.

Medycyna estetyczna kładzie obecnie nacisk nie na szybki efekt wizualny, ale na biologicznie zdrową skórę i naturalne procesy regeneracji. Jak Pani zdaniem wygląda podstawa takiego podejścia? I jak to podejście ewoluowało w ciągu ostatnich lat, a może nawet miesięcy?
Tetiana Szczerbaczenko: Moim zdaniem podstawa współczesnego podejścia jest bardzo prosta, ale jednocześnie rewolucyjna: zaczęliśmy postrzegać wizualną urodę jako odzwierciedlenie wewnętrznych procesów organizmu. Oznacza to, że nie zajmujemy się skutkami, jak to miało miejsce wcześniej, ale przede wszystkim przyczyną.
Skóra nie istnieje w oderwaniu od organizmu. Reaguje na poziom hormonów, odzwierciedla niedobory, poziom stresu i jakość snu. Właśnie dlatego współczesne podejście nie zaczyna się od zastrzyku, ale od pytania: dlaczego skóra w ogóle zaczęła się zmieniać?
Tempo zmian jest dziś rzeczywiście bardzo wysokie. Jeśli wcześniej kluczowe pytanie brzmiało: co wstrzyknąć w skórę, aby aktywować odnowę z zewnątrz, to dziś przekształciło się ono w inne: jak aktywować własne mechanizmy regeneracji?
Co istotne, medycyna estetyczna, endokrynologia i biologia komórkowa przestały funkcjonować oddzielnie — obecnie działają w ścisłej współzależności. Standardy zmieniają się już nie z pokolenia na pokolenie, ale dosłownie z sezonu na sezon: to, co rok temu było innowacją, dziś staje się podstawową praktyką.
W jakim stopniu filozofia wellness i biohacking stanowią ważny kierunek w przestrzeni LEO BEAUTY CLUB? Jakie praktyki i osiągnięcia naukowe stały się podstawą tak kompleksowej opieki?
Tetiana Szczerbaczenko: Dla nas nie jest to modny dodatek, ale filozofia, na której opiera się działalność kliniki. Wellness rozumiemy nie jako abstrakcyjne „dobre samopoczucie”, ale jako zdrowie, którym można zarządzać: dostrzegać, co dzieje się w organizmie, i świadomie to wspierać. A biohacking to dla nas narzędzie świadomej pracy z organizmem: możliwość wpływania na stan ciała, opierając się nie tylko na samopoczuciu pacjenta, ale także na konkretnych wynikach jego badań.

Zawsze podkreślam pacjentom to, co najważniejsze — każda interwencja musi być kontrolowana i odbywać się pod nadzorem lekarza. Jest to proces konsekwentny: najpierw sprawdzamy, jak funkcjonuje organizm — hormony, metabolizm, czy nie ma ukrytego stanu zapalnego lub niedoborów — i na tej podstawie dobieramy metody i preparaty. W naszej sieci LBC piękno nie istnieje w oderwaniu od zdrowia. Zadbany wygląd to efekt harmonijnego funkcjonowania organizmu. Tetiana Szczerbaczenko: Obecnie peptydy są jednym z najbardziej obiecujących narzędzi współczesnej medycyny i terapii przeciwstarzeniowej. I moim zdaniem jest to jeden z najsilniejszych kierunków, jakie mamy obecnie do dyspozycji, pozwalający pracować nie tylko nad urodą, ale także nad ogólnym stanem organizmu. Ich siła polega na tym, że działają nie powierzchownie, ale głęboko – na poziomie procesów wewnętrznych. Mówiąc prościej, peptydy to sygnały dla naszego ciała, które pomagają organizmowi „przypomnieć sobie” i wzmocnić zdolność do prawidłowej regeneracji, adaptacji oraz efektywniejszego funkcjonowania. Właśnie dlatego terapia peptydowa jest dziś stosowana w bardzo różnych celach: od kontroli wagi, korygowania zaburzeń metabolicznych, utrzymywania równowagi hormonalnej, regeneracji po stresie i wysiłku fizycznym — aż po poprawę snu, poziomu energii, jakości skóry, sylwetki oraz spowolnienie zmian związanych z wiekiem. I to jest ich główna zaleta: nie tylko tymczasowo poprawiają stan, ale działają na przyczynę i pomagają organizmowi uruchomić własne mechanizmy regeneracyjne. Tetiana Szczerbaczenko: Peptydy nowej generacji występują w różnych postaciach. Przeważnie są one dostępne w postaci zastrzyków — właśnie w ten sposób substancja czynna jest najlepiej przyswajana i działa najskuteczniej. Część preparatów jest już dostępna w postaci aerozoli do nosa, co również stanowi wygodną formę i pozwala na szybkie dostarczenie substancji czynnych do organizmu. Obecnie obserwujemy rozwój postaci doustnych — kapsułek i tabletek. To bez wątpienia sprawia, że terapia staje się bardziej dostępna i wygodniejsza dla pacjenta. Należy jednak pamiętać, że podczas przyjmowania doustnego część substancji czynnej może ulec utracie w procesie trawienia, dlatego skuteczność takich form jest często niższa niż w przypadku preparatów do wstrzykiwań. Tetiana Szczerbaczenko: W naszej klinice najczęściej włączamy peptydy systemowe właśnie do kompleksowych protokołów wraz z zabiegami iniekcyjnymi i aparaturowymi, ponieważ właśnie w ten sposób dają one najsilniejszy efekt. [blockquote_with_author name="W swojej praktyce nie zalecam peptydów wyłącznie „ze względu na wiek” — zawsze opieram się na zapotrzebowaniu pacjenta, jego stylu życia, wynikach badań i zasobach organizmu.

Jednym z najbardziej obiecujących składników w branży kosmetycznej są obecnie peptydy. Jak dokładnie peptydy i terapia peptydowa wpływają na nasz organizm i procesy odnowy skóry? Czym różnią się od innych składników aktywnych?

W jakich postaciach i formatach występują peptydy nowej generacji?
Jakie zabiegi w połączeniu z terapią peptydową najczęściej zaleca Pani klientom w różnym wieku i o różnych potrzebach organizmu?
Jeśli chodzi o młodszych pacjentów, ich potrzeby częściej wiążą się z utratą wagi, zwiększeniem energii oraz zapobieganiem pierwszym zmianom związanym z wiekiem. W tym przypadku łączymy systemową terapię peptydową z zabiegami mającymi na celu poprawę kondycji ciała i jego napięcia: mikroigłowy lifting RF, bioreparacja skóry, terapia botulinowa oraz zabiegi na ciało z wykorzystaniem urządzeń: Icoon, Robolex.
W przypadku pacjentów w starszym wieku potrzeby częściej wiążą się już nie tylko ze zmianami zewnętrznymi, ale także z ogólnym stanem organizmu. Najczęściej są to: spadek napięcia skóry, utrata jędrności, suchość, zmęczony wygląd oraz spadek energii. W takich przypadkach częściej łączymy systemową terapię peptydową ze stymulatorami kolagenu, terapią botulinową, mikroigłowym liftingiem RF, zabiegami laserowymi, biorewitalizacją i bioreparacją. Właśnie takie podejście pozwala działać głębiej — oddziałując na gęstość skóry i spowalniając zmiany związane z wiekiem.
Właśnie dlatego peptydy nie są dla nas odrębnym zabiegiem, lecz narzędziem, które wzmacnia efekt i pomaga pracować z pacjentem w sposób bardziej kompleksowy.
Leo Beauty Club to miejsce, w którym kobieta może zadbać o siebie w pełni: od urody zewnętrznej po zdrowie wewnętrzne. Tutaj tworzymy nowy poziom usług, gdzie medycyna staje się komfortowa, zrozumiała i dostępna.
Salon LEO BEAUTY CLUB można odwiedzić pod następującymi adresami:
Kijów
ul. Lypkivskoho, 16B
ul. Wielka Wasylkowska 18
Rejestracja online:
Przeczytaj również:
Leo Beauty Club ogłasza uruchomienie nowej strony internetowej Leobeautyclub.net
Leo Beauty Club na targach IMCAS 2026 w Paryżu: międzynarodowe doświadczenie, nowa wiedza i udoskonalone protokoły dla naszych pacjentów
Czytaj nas na Telegram i Sends