Leclerc i Hamilton omówili incydent bez pisemnych zasad rywalizacji
Po incydencie podczas Grand Prix Włoch kierowcy Ferrari Charles Leclerc i Lewis Hamilton osobiście omówili sytuację i zdecydowali się ruszyć dalej. Jednocześnie nie uzgodnili jeszcze pisemnych zasad rywalizacji na torze, informuje Cyprus Mail.
Incydent w Monzy
Na pierwszym okrążeniu włoskiej rundy Leclerc zepchnął Hamiltona na żwir. Z tego powodu Brytyjczyk spadł z czwartej na dziesiątą pozycję, ale później ukończył wyścig na szóstym miejscu. Leclerc wycofał się po wypadku pod koniec drugiego okrążenia.
Hamilton wcześniej wezwał do ustalenia pisemnych zasad walki między zespołowymi partnerami. Podczas Grand Prix Hiszpanii powiedział, że takie ustalenia nie zostały jeszcze sformalizowane. Według niego nie było wiele czasu na omówienie zmian, a w ciągu dwóch dni nie da się zmienić wszystkiego.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Rozmowa między zespołowymi partnerami
Hamilton powiedział, że on i Leclerc porozmawiali twarzą w twarz, otwarcie i szczerze omówili sytuację oraz ją wyjaśnili. Zaznaczył, że napięte momenty między nimi mogą zdarzać się również w przyszłości, ponieważ obaj kierowcy mają zbliżone tempo, chcą wygrywać i pragną sukcesu Ferrari.
Leclerc przekazał, że po wyścigu obejrzał nagranie incydentu i przyznał, że posunął się za daleko. Według niego kierowcy rozumieją, jakich działań należy unikać w przyszłości, a ten epizod nie zaszkodził ich dobrym relacjom. Monakijczyk powiedział również, że po wypadku w Monzy przez kilka dni odczuwał napięcie w szyi, ale teraz czuje się dobrze.
Pozycja Ferrari
Po 13 rundach Ferrari zajmuje drugie miejsce w mistrzostwach, tracąc do Mercedesa 122 punkty. Hamilton jest trzeci w klasyfikacji kierowców, tracąc 76 punktów do lidera Mercedesa, Kimiego Antonellego.
Czytaj nas na Telegram i Sends