Lawson powrócił do Red Bulla i nie wspomina o rewanżu
Nowozelandzki kierowca Liam Lawson wystartuje w ten weekend w barwach Red Bulla podczas Grand Prix Holandii w Zandvoort. Zastąpi on Isaka Hadżara, który doznał kontuzji nadgarstka podczas treningu. Lawson oświadczył, że nie traktuje powrotu do głównego zespołu jako okazji do rewanżu po zeszłorocznym spadku do niższej ligi.
W zeszłym sezonie Lawson został przeniesiony do Racing Bulls po pierwszych dwóch etapach. Teraz zaproszono go do zespołu Red Bull na weekend wyścigowy w Holandii. Według 24-letniego kierowcy zeszłoroczne zdegradowanie wydaje mu się już odległym wydarzeniem, a obecnie jest wdzięczny za możliwość startu w głównej drużynie i skupia się na tym, by jak najlepiej wykorzystać ten weekend.
Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegram UA.News.
Według danych agencji Reuters, po przejściu do Racing Bulls Lawson wyprzedzał w wynikach swojego następcę w Red Bullu, Yuki Tsunodę. W bieżącym sezonie zajmuje dziewiąte miejsce w klasyfikacji kierowców, zdobywając punkty w ośmiu z 11 etapów.
Lawson powiedział, że o występie w barwach Red Bulla dowiedział się już podczas powrotu z urlopu w przerwie między sezonami. Zaznaczył, że adaptacja do innego bolidu nie będzie łatwa ze względu na różnice między samochodami. Etap w Holandii, który od przyszłego sezonu nie będzie już częścią kalendarza Formuły 1, przewiduje wyścig sprinterski przed sobotnimi kwalifikacjami.
Czytaj nas na Telegram i Sends