Świątek powiedziała, że woli grać na Grandstand niż na Arthur Ashe
Polska tenisistka Iga Świątek powiedziała, że dobrze czuje się, grając na korcie Grandstand w Nowym Jorku w Stanach Zjednoczonych, a nie na głównej arenie US Open — stadionie Arthur Ashe. W trzeciej rundzie turnieju pokonała Czeszkę Marie Bouzkovą 7:6 (3), 7:6 (3), informuje Channel NewsAsia.
Mniejsza arena i mniej hałasu
Arthur Ashe Stadium, który mieści niemal 24 tysiące widzów, jest największą areną turnieju i jednym z najgłośniejszych obiektów tenisowych. Grandstand, na którym Świątek zagrała z Bouzkovą, mieści nieco ponad 8 tysięcy kibiców.
Ósma rozstawiona tenisistka powiedziała, że atmosfera na Arthur Ashe bywa czasem zbyt żywa. Według niej na Grandstand jest mniej ekranów, a rozmiar kortu wydaje się bardziej znajomy. Świątek zaznaczyła również, że na Arthur Ashe nie gra się łatwo, ponieważ kort wydaje się mały w porównaniu z dużą zieloną przestrzenią wokół niego.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Komentarz Cobollego
Świątek nie jest jedyną osobą, dla której duże areny we Flushing Meadows wydają się zbyt głośne. Włoch Flavio Cobolli po porażce z Belgiem Alexandrem Blockxem na Louis Armstrong Stadium powiedział, że poziom hałasu podczas US Open różni się od warunków, do których zawodnicy są przyzwyczajeni w tourze.
Cobolli przegrał z Blockxem 6:7 (4), 6:3, 6:0, 6:3. Zaznaczył, że tenisiści zazwyczaj grają w ciszy, gdy widzowie nie przemieszczają się i nie rozmawiają, jednak podkreślił, że nie tłumaczy swojej porażki hałasem.
Czytaj nas na Telegram i Sends