Grand Prix Włoch przerwane po wypadku Charlesa Leclerca
W Monzy we Włoszech wyścig Formuły 1 Grand Prix Włoch został przerwany na czwartym z 53 zaplanowanych okrążeń po ciężkim wypadku kierowcy Ferrari Charlesa Leclerca w zakręcie Parabolica. Jak informuje Channel NewsAsia, Monakijczyk samodzielnie wysiadł z bolidu, a następnie usiadł na trawie za barierami ochronnymi. Wyglądał na oszołomionego, jednak według źródła wydawało się, że nie odniósł obrażeń.
Kontakt na starcie
Leclerc startował z trzeciego miejsca, a jego partner z Ferrari Lewis Hamilton — z czwartego. W pierwszym zakręcie Brytyjczyk próbował wyprzedzić Leclerca po wewnętrznej, lecz był zmuszony wyjechać na żwir i spadł na 11. miejsce.
Przez radio Hamilton poskarżył się, że Leclerc wypchnął go poza tor. Sędziowie odnotowali ten incydent.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Czerwone flagi na torze
Telewizyjne powtórki pokazały, że pod koniec drugiego okrążenia Leclerc, jadący na czwartym miejscu i będący pod presją Oscara Piastriego z McLarena, dopuścił do poślizgu kół. Bolid dotknął białej linii na skraju toru, po czym z dużą prędkością z niego wypadł.
Najpierw na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, a później pojawiły się czerwone flagi. Międzynarodowa Federacja Samochodowa poinformowała, że restart nastąpi nie wcześniej niż po 15 minutach, ponieważ marszałkowie naprawiali barierę z opon w Parabolice.
Czytaj nas na Telegram i Sends