W Australii porażkę Brisbane Lions z Sydney Swans powiązano z problemami w obronie
W Sydney w Australii Sydney Swans niespodziewanie pokonali Brisbane Lions w finale kwalifikacyjnym Australijskiej Ligi Futbolowej na stadionie SCG. Po meczu trener Lions Chris Fagan zasugerował, że zawodnicy mogli nie docenić trudności wyjazdowego spotkania, choć ostrzegał zespół przed meczem.
Fagan powiedział dziennikarzom, że próbował przekonać futbolistów, iż gra na własnym boisku Sydney będzie trudna. Jednocześnie zasugerował, że w głębi duszy mogli nie oczekiwać aż tak wymagającego meczu.
Niestabilna obrona
Jak informuje ABC News Australia, porażki Brisbane nie można wyjaśniać wyłącznie nadmierną pewnością siebie lub brakiem wysiłku. Zdaniem autora materiału obrona zespołu straciła w tym sezonie stabilność z powodu kontuzji, wieku zawodników i ciągłych zmian w składzie.
W 2023 roku Lions tylko trzykrotnie tracili w meczu 100 lub więcej punktów. W każdym z dwóch ostatnich mistrzowskich sezonów zdarzyło się to cztery razy. W tym roku zespół już dziewięć razy pozwolił rywalom zdobyć co najmniej 100 punktów, a osiem takich meczów zakończyło się jego porażkami.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Wszystkie mecze sezonu wśród obrońców rozegrali jedynie Jaspa Fletcher i Darcy Wilmot. Dayne Zorko, Darcy Gardiner i Ryan Lester tracili czas gry, Jack Payne nie wrócił po ubiegłorocznej kontuzji kolana, a Brandon Starcevich nie występuje już w klubie. Z powodu problemów kadrowych więcej czasu gry, niż oczekiwano, otrzymali Ty Gallop, Zane Zakostelsky i Darragh Joyce, a napastnik Eric Hipwood po powrocie po kontuzji był wykorzystywany w obronie.
Problemy z piłką na ziemi
Brisbane w dużej mierze polega na przechwytywaniu piłki w powietrzu, w szczególności dzięki Harrisowi Andrewsowi. Jednak według danych ABC zespół ma trudności, gdy piłka po walce trafia na ziemię w jego strefie obronnej. Lions określono jako najsłabszy zespół ligi w obronie przed takimi piłkami w otwartej grze, poza sytuacjami po przerwaniach gry.
Brisbane traci także ze swojej połowy więcej punktów niż każdy inny uczestnik serii finałowej. Przeciwko zespołom, które najskuteczniej atakują z własnej połowy obronnej, Lions mają cztery zwycięstwa i sześć porażek, podczas gdy w meczach z pozostałymi rywalami wygrali 12 z 14 spotkań.
Następnym rywalem Brisbane będzie Adelaide Crows, które odniosły pierwsze zwycięstwo w finałach od dekady. Fagan zauważył, że zespół przechodził już przez podobną sytuację i teraz nie ma innego wyboru, jak kontynuować walkę trudniejszą drogą.
Czytaj nas na Telegram i Sends