Wysokie ceny biletów lotniczych mogą pozbawić fanów Adelaide Crows wyjazdu na półfinał
W Australii część kibiców klubu Adelaide Crows może nie pojechać do Brisbane na półfinałowy mecz AFL z powodu gwałtownego wzrostu cen biletów lotniczych. W sobotę wieczorem drużyna zagra na stadionie The Gabba z aktualnymi mistrzami ligi, Brisbane Lions. Informuje o tym ABC News Australia.
Bilety na mecz trafiły do sprzedaży w poniedziałek. Niektórzy sympatycy klubu powiedzieli, że przed rozpoczęciem sprzedaży biletów dla członków klubu lot w obie strony między Adelaide a Brisbane kosztował około 500 dolarów australijskich, jednak przed rozpoczęciem sprzedaży cena niemal się podwoiła — do około 1 000 dolarów.
Według ABC koszt lotu w obie strony stał się ponad dziesięciokrotnie wyższy od ceny biletu wstępu na mecz. Crows awansowali do tego spotkania po zwycięstwie nad Western Bulldogs na stadionie Adelaide Oval w sobotę.
Ceny lotów
W poniedziałek w południe najtańsze bilety w jedną stronę do Brisbane oferowane przez duże linie lotnicze kosztowały ponad 500 dolarów australijskich. Taryfa Virgin Australia Lite bez bagażu rejestrowanego, z przesiadką w Sydney, była oferowana za 578,11 dolara, a taryfa Jetstar Starter — za 504 dolary.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Loty powrotne do Adelaide również kosztowały ponad 500 dolarów: bezpośredni lot Jetstar zaczynał się od 643 dolarów, a lot Virgin Australia z przesiadką w Melbourne — od 565 dolarów.
Kibice zmieniają plany
Janice Regan, przewodnicząca grupy kibiców Crows z Półwyspu Eyre, powiedziała, że w biurze podróży usłyszała, iż lot przez Singapur mógłby kosztować niemal tyle samo co trasa z Adelaide do Brisbane. Według niej po końcowym gwizdku w meczu Crows z Western Bulldogs ceny faktycznie wzrosły trzykrotnie.
Regan znalazła tańszą opcję, jednak będzie musiała polecieć do Brisbane we wtorek i wrócić dopiero w następną środę. Zaznaczyła, że kibice muszą porównywać koszty przelotu z dodatkowymi wydatkami na zakwaterowanie. Napastnik Crows Darcy Fogarty wyraził nadzieję, że sympatycy drużyny mimo wszystko będą mogli przyjechać na mecz.
Czytaj nas na Telegram i Sends