$ 43.91 € 50.68 zł 11.81
+9° Kijów +8° Warszawa +29° Waszyngton
Finał Sory: dlaczego OpenAI zamknęła swój najgłośniejszy serwis

Finał Sory: dlaczego OpenAI zamknęła swój najgłośniejszy serwis

30 marca 2026 17:40

Dziś trudno znaleźć osobę, która nic nie wiedziałaby ani nie widziała filmów tworzonych przez sztuczną inteligencję. Ich poziom szczegółowości jednocześnie zachwyca i przeraża. Skala rozpowszechnienia i nasycenia rynku takim contentem jest ogromna. Konkurencja między platformami o użytkowników jest niezwykle zacięta. Wydawałoby się, że twórcy wszelkich generatorów wideo już dziś zdobywają popularność i znaczne środki, mogąc jedynie dalej ulepszać swoje produkty. Jednak ostatnie wydarzenia w świecie wideo-AI zdają się szokować cały świat.

Firma OpenAI (twórca ChatGPT) zamyka Sora. Tę samą Sorę — pioniera generowanych przez AI 60-sekundowych filmów i model, któremu wróżono wielką przyszłość w integracji z ChatGPT. Co więcej, wraz z zamknięciem Sory rozpadła się także „umowa stulecia” z Disney, grzebiąc ambitne marzenie o tworzeniu Avengersów przy pomocy sztucznej inteligencji.

Być może Sora stała się zbyt kosztowną zabawką dla OpenAI? Dlaczego kontrakt z Disneyem rozpadł się tuż przed podpisaniem? Czy zamknięcie projektu jest przyznaniem, że AI nie zdołała okiełznać praw fizyki i prawa autorskiego? O tym wszystkim przeczytacie w materiale UA.NEWS.

Chronologia powstania i zamknięcia Sory
 

Zanim zaczniemy szukać źródła problemu, warto przypomnieć historię powstania tego produktu technologicznego.

2024 rok
 

15 lutego 2024 roku OpenAI zaprezentowała światu Sorę. Była to sieć neuronowa nowej generacji, która przekształcała krótkie polecenia tekstowe w niezwykle realistyczne filmy trwające do 60 sekund. Pojawienie się tej usługi wywołało technologiczny boom.

Od pierwszego dnia OpenAI zdecydowała się nie udostępniać jej wszystkim użytkownikom, chcąc najpierw ocenić ryzyka i bezpieczeństwo modelu. Początkowo narzędzie powierzono jedynie zewnętrznym specjalistom ds. bezpieczeństwa i ryzyka, a także grupie artystów i reżyserów. Poproszono ich nie tylko o tworzenie atrakcyjnych materiałów, ale także o sprawdzenie, czy AI nie zacznie generować treści niebezpiecznych lub obraźliwych. Firma chciała mieć pewność, że technologia nie stanie się narzędziem w rękach manipulatorów.

Jednak cel OpenAI był szerszy niż stworzenie generatora wideo. Firma traktowała Sorę jako krok w kierunku modeli zdolnych rozumieć i odtwarzać świat fizyczny w ruchu. Twórcy przywiązywali dużą wagę do tego, jak model odwzorowuje obiekty, światło, przestrzeń i ruch.

Przez niemal cały 2024 rok Sora pozostawała w fazie testów. Jednak 9 grudnia OpenAI przeniosła Sorę z etapu research preview do formatu produktu i rozpoczęła uruchamianie usługi na stronie sora.com dla użytkowników ChatGPT Plus i Pro. Format generowania różnił się jednak od zapowiadanych 60 sekund — użytkownicy mogli tworzyć jedynie 20-sekundowe filmy. W zamian firma dodała nowe funkcje, takie jak łączenie dwóch różnych materiałów w jeden lub zmiana stylu gotowego ujęcia.

2025 rok
 

W 2025 roku Sora funkcjonowała już jako odrębny produkt. Jej dostęp był jednak wdrażany etapami, a nie jednocześnie na całym świecie. Co więcej, konkurencja na rynku generowania wideo przez AI była ogromna, co dodatkowo podsycało zainteresowanie użytkowników. 30 września 2025 roku OpenAI zaprezentowała Sorę 2 jako nowy flagowy model generowania wideo i audio. Firma ogłosiła, że model stał się dokładniejszy pod względem fizyki, bardziej realistyczny, lepiej sterowalny oraz wyposażony w zsynchronizowany dźwięk. Tego samego dnia rozpoczęto wdrażanie nowej aplikacji Sora na iOS, a pierwsze udostępnienie objęło Stany Zjednoczone i Kanada.

Jesienią 2025 roku Sora umocniła się jako pełnoprawna usługa, stopniowo rozszerzając swoją obecność na rynku globalnym. Pojawiła się m.in. w USA, Kanadzie, Japonii, Korei, Tajlandii, Wietnamie, Tajwanie oraz w części krajów Ameryki Łacińskiej. Europę jednak ominęła — prawdopodobnie ze względu na unijną ustawę o sztucznej inteligencji. Oficjalnego wyjaśnienia OpenAI jednak nie podała.

image


2026 rok
 

Koniec zimy 2026 roku stał się dla Sora początkiem finału. 27 lutego OpenAI opublikowało FAQ „Sora 1 Sunset” i faktycznie zapowiedziało, że stara wersja usługi odchodzi do przeszłości. Już 13 marca Sora 1 w Stanach Zjednoczonychzakończyła działanie, a amerykańskich użytkowników automatycznie przeniesiono na Sorę 2 bez możliwości powrotu. W krajach, gdzie druga wersja nie była jeszcze dostępna, Sorę 1 pozostawiono jedynie jako rozwiązanie tymczasowe. To jasno pokazało, że OpenAI nie tylko aktualizuje produkt, ale systematycznie wygasza starą architekturę Sory na rzecz Sory 2.

19 marca OpenAI niespodziewanie wprowadziło dużą aktualizację — wbudowany edytor wideo dla iOS oraz wersji webowej. Jednak już 24 marca na oficjalnej stronie projektu pojawił się komunikat: „Żegnamy się z Sorą”. W tym samym tygodniu światowe agencje informacyjne potwierdziły, że Sora jako oddzielna aplikacja i usługa wideo zostaje oficjalnie zamknięta.

Równolegle OpenAI zaczęło wygaszać projekt także na rynku profesjonalnym. 24 marca 2026 roku deweloperzy otrzymali informację o zakończeniu wsparcia dla Videos API oraz modeli Sora 2. Firma zapowiedziała, że całkowicie wyłączy technologię 24 września. Decyzja ta w praktyce zakończyła wykorzystanie Sory w zewnętrznych usługach i aplikacjach.

Dlaczego zdecydowano się zamknąć Sorę?
 

Nagłe zniknięcie Sory po dwóch latach ogromnego zainteresowania zaskoczyło wielu. Za tą decyzją stoi jednak szereg wyzwań ekonomicznych i reputacyjnych.

Pierwszy powód — zmiana strategii OpenAI. Jak informuje Reuters, firma postanowiła skupić się na bardziej dochodowych obszarach. Obecnie OpenAI rozwija narzędzia do programowania oraz rozwiązania dla dużego biznesu. Ponadto sama technologia okazała się zbyt kosztowna, ponieważ Sora wymagała ogromnych zasobów obliczeniowych. Choć dokładny koszt generowania nie jest znany, wiadomo, że Sora przynosiła stosunkowo niewielkie przychody w porównaniu z kosztami. Według danych Appfigures aplikacja zarobiła na zakupach wewnętrznych jedynie około 2,1 mln dolarów.

Drugi powód — spadek zainteresowania i problemy z formatem. TechCrunch podaje, że koncepcja feedu z filmami generowanymi przez AI, na której oparto produkt, straciła atrakcyjność. Podczas szczytu popularności w listopadzie 2025 roku Sorę pobrano ponad 3,3 mln razy, natomiast już w lutym 2026 roku liczba ta spadła do 1,1 mln.

Trzeci powód — ryzyka reputacyjne i prawne. Ogromnym problemem stały się deepfake’i. Użytkownicy łatwo omijali zabezpieczenia i tworzyli realistyczne materiały z udziałem znanych osób (nawet tych, które już nie żyją). Wywołało to oburzenie rodzin gwiazd oraz właścicieli praw autorskich.

image


Na czym polegała umowa OpenAI z Disneyem?
 

Jednym z najgłośniejszych tematów wokół Sory były negocjacje OpenAI z gigantem medialnym Disney. W grudniu 2025 roku firmy ogłosiły ambitne plany. Według Reutersa Disney miał zainwestować w OpenAI 1 miliard dolarów, w zamian uzyskując licencję na oficjalne wykorzystanie postaci z uniwersów Star Wars, Pixar i Marvel w Sorze.

Dla OpenAI mogło to być skuteczne narzędzie do walki z pirackimi deepfake’ami. Firma chciała zapewnić użytkownikom dostęp do oficjalnych bohaterów, ale przy zachowaniu surowych zasad. Umowa miała zakazywać kopiowania prawdziwych głosów i wyglądu aktorów, a specjalne filtry miały blokować nieodpowiednie treści z udziałem tych postaci.

Disney traktował to również jako strategiczny krok. Kierownictwo firmy przez lata prowadziło rozmowy z Samem Altmanem, szukając bezpiecznego sposobu wykorzystania wideo AI w swojej działalności. Co więcej, Disney otrzymał wczesny dostęp do Sory, aby testować jej możliwości jeszcze na etapie rozwoju.

Jednak zamknięcie Sory w marcu 2026 roku nagle przerwało ten projekt. Według Reutersa decyzja OpenAI o zakończeniu usługi wideo w praktyce unieważniła wszystkie ustalenia. Środki finansowe nigdy nie zostały przekazane.

Moment zerwania był wyjątkowo gwałtowny. Dziennikarze ustalili, że zespoły Disneya i OpenAI pracowały nad wspólnym projektem dosłownie na 30 minut przed ogłoszeniem zamknięcia Sory.

Mimo to Disney nie zdecydował się na konflikt. Firma oświadczyła, że z szacunkiem odnosi się do decyzji partnera.

image


Co świat mówi o zamknięciu Sory?
 

Światowe media i analitycy są zgodni, że zamknięcie Sora było logicznym krokiem ze strony OpenAI. Firma dokonała świadomego wyboru na rzecz bardziej racjonalnego modelu biznesowego.

Agencja informacyjna Reuters wyjaśniła zamknięcie Sory zmianą strategii OpenAI. Firma skupiła się na walce o klientów biznesowych i deweloperów. W takiej konkurencji Sora wyglądała jak kosztowna usługa, pochłaniająca ogromne zasoby.

The Guardian zwrócił uwagę na dwa kluczowe aspekty. Pierwszy to nagłość decyzji. Zaledwie dzień przed zamknięciem OpenAI opublikowało raport bezpieczeństwa Sory, dlatego finał był całkowitym zaskoczeniem. Drugi aspekt to problemy z kontrolą treści. Szef firmy Copyleaks, Alon Jamin, nazwał Sorę „koszmarem dla moderacji”. Jego zdaniem platformy nie dało się uczynić w pełni bezpieczną.

Magazyn WIRED powiązał zamknięcie projektu z planami wejścia firmy na giełdę. Według niego inwestorom łatwiej sprzedać użyteczne narzędzia do pracy niż drogi i ryzykowny edytor wideo.

Agencja Associated Press opisała historię Sory jako przykład tego, jak popularny produkt AI może szybko stać się źródłem problemów etycznych. Wskazano, że przeciwko usłudze występowało wielu aktywistów, naukowców i ekspertów, ostrzegających przed ryzykiem tworzenia „realistycznych fałszywek”. Sora przestała być postrzegana jako ciekawa nowinka, a zaczęła jako potencjalnie niebezpieczny społecznie produkt, obarczony licznymi problemami.

Redaktorka TechCrunch, Kirsten Korosec, nazwała ten krok „oznaką dojrzałości” (a sign of maturity) — nie tylko dla samej firmy, ale i całej branży. Jej zdaniem OpenAI wykazało się pragmatyzmem, rezygnując z efektownego produktu i koncentrując się na tym, co przynosi realne rezultaty.

image


Historia Sory jest wyraźnym przykładem tego, jak technologiczny hype zderza się z twardą rzeczywistością. Złożone problemy z moderacją, roszczenia prawne oraz dylematy etyczne negatywnie wpływały na reputację zarówno aplikacji, jak i firmy. Co więcej, brak dostępności Sory w Europie umożliwił konkurentom znaczne umocnienie pozycji na tym rynku, czyniąc Sorę praktycznie nieobecną dla europejskich użytkowników.

Mimo to Sora z pewnością zapisze się w historii. To właśnie ona jako jedna z pierwszych pokazała, jak daleko zaszła generacja wideo i zmusiła świat do poważnego potraktowania tej technologii. Jednak czas zachwytu samymi efektownymi obrazami i filmami generowanymi przez AI powoli mija. Na pierwszy plan wysuwają się teraz narzędzia, które muszą być nie tylko imponujące, ale także użyteczne, bezpieczne i ekonomicznie uzasadnione.

Czytaj nas na Telegram i Sends