Użytkownicy szukają sposobów, by zabezpieczyć się przed niezauważalnym nagrywaniem przez okulary Meta
Użytkownicy stosują różne sposoby, aby zabezpieczyć się przed ewentualnym niezauważalnym nagrywaniem przez smart okulary Ray-Ban Meta: od znaków na twarzy po aplikacje, które mają ostrzegać o urządzeniach znajdujących się w pobliżu. Jednocześnie prawnicy i badacze ostrzegają, że takie metody nie gwarantują ochrony prywatności, jak donosi magazyn „Fortune”.
Okulary Ray-Ban Meta mają wbudowane kamery i mikrofony, umożliwiają robienie zdjęć i nagrywanie filmów bez użycia telefonu, a także prowadzenie transmisji na żywo na Facebooku i Instagramie. Podczas nagrywania na przedniej części oprawki miga biała dioda LED. W Meta oświadczono, że nie da się go wyłączyć, a kamera nie będzie działać, jeśli wskaźnik zostanie zasłonięty lub zablokowany.
Profesor informatyki z Harvardu, Jim Waldo, uważa, że ryzyko zwiększa połączenie okularów smart z funkcją rozpoznawania twarzy, sztuczną inteligencją i innymi technologiami gromadzenia danych. Według niego producenci dbają o bezpieczeństwo użytkowników swoich urządzeń, ale niekoniecznie osób znajdujących się w ich pobliżu.
Partner w kancelarii prawnej Rivkin Radler LLP, Jean Kang, zauważył, że istotnym problemem jest brak świadomości osoby nagrywanej. Gdy rozmówca widzi skierowany w jego stronę telefon, może to potencjalnie stanowić podstawę do uznania milczącej zgody. W przypadku dyskretnej kamery w okularach znacznie trudniej jest sformułować takie przypuszczenie, dlatego mogą pojawić się pytania dotyczące przepisów dotyczących prywatności i zgody na nagrywanie.
Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegram UA.News.
Naukowcy z Uniwersytetu w Sydney przeanalizowali ponad 350 filmów w stylu „artystów podrywu”, na których kobiety są filmowane podczas nawiązywania znajomości w miejscach publicznych. W 60% filmów wykryli zachowania, które sklasyfikowali jako potencjalnie noszące znamiona molestowania. W 43% nagrań kobiety były obiektem poniżających komentarzy, a inne osoby zostały zidentyfikowane lub pozbawione anonimowości. Badanie dotyczy tzw. nagrań w tle, w których ludzie są filmowani w codziennym otoczeniu, nie zdając sobie sprawy, że kamera jest na nich skierowana.
Wśród technicznych rozwiązań odpowiadających na te obawy znajduje się bezpłatna aplikacja open source Nearby Glasses, opracowana przez profesora Iva Jeanreno. Ma ona informować użytkowników o obecności okularów Meta w pobliżu. Według danych Google Play aplikacja została pobrana ponad 100 tysięcy razy. Jednocześnie twórca przyznał, że jest to niedoskonałe rozwiązanie.
W mediach społecznościowych krążyła również rada, by śpiewać piosenki Disneya, aby w razie ewentualnych roszczeń dotyczących praw autorskich filmy były usuwane z platform. Kan podkreślił, że osoba filmowana nie posiada praw autorskich do utworu muzycznego, dlatego taka metoda nie jest niezawodna. Jego zdaniem w takich przypadkach chodzi przede wszystkim o prywatność.
Czytaj nas na Telegram i Sends