Połowa współzałożycieli odeszła z xAI: co dzieje się wewnątrz firmy Muska i dlaczego rynek AI się zmienia
16 lutego 2026 10:4511 lutego 2026 roku wiele światowych mediów poinformowało, że Elon Musk przeprowadził reorganizację xAI. Postanowił zmienić wewnętrzną strukturę firmy, aby działała szybciej i skuteczniej w związku ze zwiększeniem jej skali. Zmiany te nastąpiły na tle fuzji xAI ze SpaceX. Firma SpaceX nabyła xAI przy wycenie 250 miliardów dolarów. Łączna wartość połączonej spółki przekracza 1 bilion dolarów.
Na tym tle stało się wiadomo, że z 12 współzałożycieli w zespole pozostało jedynie 6. Oznacza to, że połowa osób stojących u początków firmy już ją opuściła. Serwis TechCrunch zwrócił uwagę, że większość odejść nie następowała stopniowo, lecz w ciągu około jednego roku. Nie była to więc rozciągnięta w czasie zmiana, lecz skoncentrowana fala odejść.
Dlaczego kluczowe osoby opuściły firmę właśnie w momencie jej skalowania? Czy istnieją podobne precedensy? Co to mówi o stanie całego rynku AI? O tym szczegółowo w materiale UA.NEWS.
Dlaczego współzałożyciele odeszli z xAI
Po ogłoszeniu przez Muska reorganizacji xAI stało się jasne, że firmie potrzebna jest większa szybkość działania. To pierwsza przyczyna. Jedni chcą koncentrować się na badaniach i tworzyć „idealną technologię”, inni – szybko wprowadzać produkt na rynek, regularnie go aktualizować i zarabiać. Gdy kierownictwo mówi o „efektywności”, często chodzi właśnie o to drugie.
Druga przyczyna dotyczy zmiany ról w firmie. Gdy startup rośnie, przestaje być „zespołem entuzjastów”, w którym założyciele wspólnie decydują o wszystkim. Pojawiają się zasady, menedżerowie poszczególnych obszarów, jasno określone zadania i kontrola. Część współzałożycieli w tym momencie uświadamia sobie, że ich swoboda i wpływ nie są już takie jak na początku. W xAI jest to jeszcze bardziej widoczne, ponieważ wszystko dzieje się na tle fuzji ze SpaceX. A fuzja to zawsze inna skala, inne wymagania i znacznie większa presja na wyniki.
Trzecia przyczyna to walka o priorytety i zasoby. W branży AI oznacza to m.in. komu przypadną moce obliczeniowe, które zadania staną się priorytetowe i który model będzie rozwijany jako pierwszy. W takich warunkach konflikty są niemal nieuniknione, zwłaszcza gdy zespół szybko rośnie, a zasady stają się bardziej rygorystyczne.
Fakt, że fala odejść dotknęła konkretnych osób (w tym Jimmy’ego Ba i Tony’ego Wu, a wcześniej Igora Babuszkina, Kyle’a Kosica, Christiana Szegedy’ego i Grega Yanga), pokazuje, że nie jest to pojedynczy przypadek, lecz seria decyzji podjętych w okresie zmian. Z zewnątrz może to wyglądać jak kryzys, jednak często jest to po prostu bolesny etap, gdy firma gwałtownie „nabiera masy”.
Czy były podobne precedensy w innych firmach AI?
Tak, podobne przypadki miały miejsce. Co więcej, zdarzały się w firmach nie mniej znanych niż xAI.
OpenAI

14 maja 2024 roku OpenAI oficjalnie poinformowała, że współzałożyciel i główny naukowiec Ilya Sutskever opuszcza firmę. Jego następcą na stanowisku chief scientist został Jakub Pachocki. Sutskever tego samego dnia potwierdził swoje odejście we własnym oświadczeniu na platformie X i napisał, że będzie pracował nad nowym projektem.

Wielu odebrało to odejście jako logiczne zakończenie historii związanej z kryzysem zarządczym w OpenAI pod koniec 2023 roku. Wówczas rada dyrektorów niespodziewanie odsunęła Sama Altmana od stanowiska. Jednak już po kilku dniach powrócił on na swoją funkcję po ostrym wewnętrznym konflikcie i naciskach ze strony pracowników oraz partnerów OpenAI.
W marcu 2024 roku OpenAI opublikowała podsumowanie niezależnego przeglądu tych wydarzeń. Stwierdzono w nim, że źródłem problemu był „rozpad zaufania i relacji” między kierownictwem a poprzednią radą, a nie jeden konkretny incydent.
Dlatego odejście Sutskevera nie było postrzegane jako zwykła „reorganizacja biznesowa”, lecz jako konsekwencja tego, że po kryzysie OpenAI faktycznie na nowo konfigurowała system zarządzania. Oficjalnie firma przedstawiła to jako zmianę w kierownictwie naukowym. Jednak na tle wydarzeń z lat 2023–2024 wyglądało to jak kontynuacja dużego przetasowania ról i wpływów wewnątrz spółki.
Stability AI
W marcu 2024 roku założyciel Stability AI, Emad Mostaque, zrezygnował ze stanowiska CEO i jednocześnie opuścił radę dyrektorów. Firma wyjaśniła, że zdecydował się zająć „decentralized AI” (czyli rozwijaniem sztucznej inteligencji w sposób bardziej rozproszony, a nie skoncentrowany w rękach kilku dużych graczy).

Axios przedstawił szerszy kontekst tych wydarzeń. Według redakcji w tamtym czasie wokół Stability AI narosło już wiele problemów. Wewnątrz firmy dochodziło do konfliktów, zauważalny był odpływ pracowników, a inwestorzy wywierali presję.
Ten przypadek jest podobny do wcześniejszych historii nie tyle w szczegółach, co w samej mechanice. Jak wspomniano wyżej, gdy startup AI staje się dużym biznesem, potrzebna jest stabilność produktów, kontrola ryzyk oraz zarządzanie, które odpowiada inwestorom. W takim systemie założyciel albo dostosowuje się do nowych wymagań, albo odchodzi (czasem dobrowolnie, czasem pod presją).
Co to mówi o rynku AI
To, co dzieje się z xAI oraz co wcześniej wydarzyło się w OpenAI i Stability AI, wskazuje na jedno: rynek sztucznej inteligencji wszedł w nową fazę. Główna rywalizacja dotyczy już nie tylko technologii, lecz także ludzi i wpływów.
W latach 2022–2023 kluczowe pytanie brzmiało: kto stworzy najmocniejszy model i pokaże najlepszy wynik? Obecnie akcenty się przesunęły. Nie wystarczy stworzyć model jednorazowo. Trzeba mieć zasoby i kontrolę, by stale go ulepszać, szybko integrować z produktami i bez przeszkód skalować. W związku z tym zmienia się także układ sił. Założyciele-badacze często chcą większej swobody, natomiast inwestorzy i menedżment — większej przewidywalności, kontroli i dyscypliny.
Drugą istotną zmianą jest to, że kluczowi specjaliści w branży stali się swoistymi „przełącznikami wpływu”. Gdy czołowy ekspert przechodzi z jednego laboratorium AI do innego, przynosi ze sobą unikalną wiedzę z poprzedniego projektu. Wraz z nim przenosi się także autorytet. W środowisku często słucha się konkretnych osób, a nie tylko marki firmy. Dlatego o takich specjalistów walczy się nie tylko wynagrodzeniem. Otrzymują oni prawo decydowania, co robić dalej, w jakim kierunku podążać i jakie ryzyko firma jest gotowa podjąć.
Po trzecie, na rynku trwa przegrupowanie graczy. Część zespołów skupia się wokół dużych ekosystemów, ponieważ tam dostępne są zasoby. Inni natomiast odchodzą do mniejszych laboratoriów i startupów, gdzie łatwiej realizować własne pomysły bez rozbudowanej biurokracji. W efekcie dochodzi do redystrybucji wpływów. Wyłania się pytanie, kto stanie się nowym „centrum ciężkości” i do kogo dołączą ludzie w kolejnej fali.