$ 43.97 € 51.36 zł 12.11
+14° Kijów +16° Warszawa +16° Waszyngton
Prawie dwie doby terroru: Rosja przeprowadziła największy nalot od czasów wielkiej wojny

Prawie dwie doby terroru: Rosja przeprowadziła największy nalot od czasów wielkiej wojny

14 maja 2026 19:00

Ponad 1500 dronów, dziesiątki rakiet, ataki od zachodu po wschód Ukrainy oraz zniszczone budynki mieszkalne w Kijowie. Rosja przeprowadziła najbardziej zakrojony na szeroką skalę atak kombinowany od początku pełnej inwazji, próbując przeciążyć ukraińską obronę przeciwlotniczą oraz wzmocnić presję polityczną na Ukrainę i Zachód.

UA.News opowiada o nowej taktyce Rosjan, licznych ofiarach tego ataku oraz o tym, co ukraińscy eksperci wojskowi sądzą o możliwym powtórzeniu się takich masowych uderzeń w najbliższym czasie.

 

Atak trwał prawie dwie doby
 

Rosjanie rozpoczęli atak na Ukrainę za pomocą dronów rano 13 maja i kontynuowali wystrzeliwanie bezzałogowych statków powietrznych do rana następnego dnia. Pierwsza fala dronów leciała głównie w kierunku zachodnim. Wybuchy odnotowano w obwodach chmielnickim, czerniowickim, żytomierskim, wołyńskim, iwano-frankowskim, zakarpackim i innych.

Tym razem Rosjanie zmienili taktykę i wytyczyli trasę dla „szahidów” wzdłuż granicy z Białorusią. Setki dronów poruszały się jeden za drugim w odległości 5–10 km. W ten sposób wróg planował przeciążyć nasz system obrony przeciwlotniczej i zbadać jego rozmieszczenie, aby przedrzeć się w głąb kraju do zachodnich obwodów.

image


Okupanci kontynuowali ataki wieczorem i w nocy, skupiając się na Kijowie, Kremenczuku i poszczególnych rejonach obwodów centralnych.

Wieczorem wystrzelono pociski „Kinzhal” w kierunku Starokostiantynowa w obwodzie chmielnickim.

Po północy wystrzelono pociski balistyczne w kierunku Kremenczuka, a bliżej godziny 5 rano na aglomerację napadło około 40 bojowych dronów.

Do godziny 3 w nocy grupy dronów bojowych i imitacyjnych atakowały Kijów i przedmieścia. Atak wzmocniono rakietami balistycznymi z Briańska i Kurska. W sumie na stolicę wystrzelono co najmniej 10 sztuk broni balistycznej. Około godziny 4 rano nastąpił atak rakietami skrzydłowymi X-101, a następnie kolejnymi pięćdziesięcioma dronami.

W nocy uderzono również na Białą Cerkiew, Czornomorsk, Charków i Sumy.

image


W dniach 13–14 maja okupanci wykorzystali niemal wszystkie rodzaje powietrznych środków rażenia: rekordową liczbę dronów – 1500 sztuk, a także 56 rakiet. Atak trwał prawie dobę i stał się najbardziej masowym od początku wojny na pełną skalę.

image


Rankiem 14 maja Siły Powietrzne poinformowały o odparciu nocnego ataku, oświadczając, że zestrzeliły lub unieruchomiły: 652 z 675 uderzeniowych, symulacyjnych i rozpoznawczych bezzałogowych statków powietrznych;  12 z 18 pocisków balistycznych 9M723 OTRK „Iskander-M” / KN-23; 29 z 35 pocisków manewrujących X-101 / X-55.

W sumie Siły Obronne zneutralizowały 97% bezzałogowych statków powietrznych i 73% uzbrojenia rakietowego.
 

Co wiadomo o skutkach masowego ataku  
 

Podczas masowego ataku 13 maja w zachodnich obwodach odnotowano trafienia w budynki mieszkalne i infrastrukturę cywilną, ranne zostało co najmniej 32 osoby:

  • W obwodzie rówieńskim — trzy osoby zginęły, a sześć zostało rannych.

  • W Iwano-Frankiwsku — 10 poszkodowanych, w tym dwoje nastolatków.

  • Na Wołyniu — 5 osób zwróciło się o pomoc medyczną.

  • W obwodzie chmielnickim — 3 osoby hospitalizowane w stanie średnio ciężkim.

  • W obwodzie żytomierskim — 2 kobiety odniosły obrażenia i zostały przewiezione do szpitala.
     

Ponadto 13 maja w wyniku rosyjskiego ataku odnotowano 23 trafienia w obiekty ukraińskiej kolei.

image


W nocy z 13 na 14 maja głównym celem rosyjskiego terroru stał się Kijów. W wyniku uderzenia zawaliła się część wieżowca w dzielnicy Darnytsia stolicy — ludzie znaleźli się pod gruzami. 

image


O godz. 15:00 Państwowa Służba Ratownicza poinformowała o siedmiu ofiarach śmiertelnych, wśród których znalazła się 12-letnia dziewczynka, a także o 40 rannych, w tym miesięcznym niemowlęciu, które zatruło się tlenkiem węgla. Co najmniej 20 osób uznano za zaginione. Na miejscu uderzenia ratownicy kontynuują poszukiwania. 

image


Odnotowano jeszcze 7 rannych w obwodzie kijowskim, 28 w Charkowie i dwóch w obwodzie odeskim.

W sumie w całym kraju uszkodzonych zostało 180 obiektów, z czego ponad 50 to budynki mieszkalne.

Do likwidacji skutków ostrzału w całym kraju zaangażowano ponad 750 pracowników Państwowej Służby Ratowniczej Ukrainy i prawie 750 policjantów.

image


Oleksandr Kowalenko: Rosjanie gromadzili amunicję
 

Po zakończeniu zawieszenia broni należało spodziewać się takiego zmasowanego, kombinowanego uderzenia — podkreśla Ołeksandr Kowalenko, wojskowo-polityczny obserwator grupy „Informacyjny opór”. Wskazuje on na ważny aspekt: Rosjanie gromadzili uzbrojenie od czasu ostatniego zmasowanego uderzenia rakietowo-dronowego 25 kwietnia. Od tego czasu miały miejsce głównie ograniczone ataki, intensywne naloty i skoncentrowane uderzenia.

„Jak dotąd nie doszło do masowego ataku łączonego z użyciem ponad 500 dronów i ponad pięćdziesięciu rakiet różnego typu. W momencie zakończenia zawieszenia broni, 11 maja, Rosjanie zgromadzili od 25 kwietnia ponad 1800 dronów typu Shahed-136, BM-35 „Italmas”, „Gerbera” i „Parodia”. To właśnie ta kombinowana nomenklatura – wyjaśnia Oleksandr Kowalenko. – Rosja nie rezygnuje z terroryzowania ludności cywilnej i będzie kontynuować systematyczne ataki. Jednak tak zakrojone na szeroką skalę, całodobowe naloty nie mogą odbywać się codziennie. 

Chociaż RF zgromadziła ogromny zapas amunicji, problemem jest jej wykorzystanie — brakuje stanowisk startowych. Rosjanie nie dysponują wystarczającą liczbą instalacji, aby wystrzelić w ciągu jednej nocy 300–400 dronów typu Shahed. Dlatego rozpoczęli ten proces faktycznie w nocy z 12 na 13 maja i kontynuowali go od rana do wieczora 13 maja oraz później. Oznacza to, że przez ponad 24 godziny bez przerwy wystrzeliwali te drony. Ponownie podkreślam: Rosjanie nie są w stanie utrzymać takiej intensywności przez cały czas. 

Po pierwsze, mają ograniczone zapasy amunicji. Po pewnym czasie powrócą do swojego zwyczajowego scenariusza – wystrzeliwania około 150–200 dronów dziennie z masowymi atakami raz w tygodniu. Po drugie, dopóki nie zwiększą liczby platform startowych, skalowanie startów w danym przedziale czasowym będzie po prostu niemożliwe”.

image


Dmytro Sniegirow: kontekst polityczny masowego ataku
 

W przeddzień 9 maja Rosja wielokrotnie ostrzegała, że może zaatakować Ukrainę w przypadku uderzeń na Moskwę podczas tzw. parady zwycięstwa. Wówczas oświadczenie to wywołało burzę negatywnych reakcji w samej Federacji Rosyjskiej. Władze rosyjskie były krytykowane za to, że pretekstem do ataków na Kijów są jedynie święte daty lub parada wojskowa, a nie rzeczywiste wydarzenia ostatnich pięciu lat. A mianowicie – operacje Sił Zbrojnych Ukrainy w obwodzie kurskim czy ataki na rafinerie. O tych i innych przesłankach masowego ataku RF przypomina analityk wojskowy Dmytro Sniegirow:  

„Aby zmniejszyć napięcie w rosyjskim społeczeństwie, armia RF przeprowadziła ten najbardziej zmasowany atak na Ukrainę. Aby pokazać, że uderzają nie tylko podczas tak zwanych świątecznych dat. Mówiąc, że to dla nich proces roboczy.

Przede wszystkim jest to sygnał Kremla skierowany do wewnętrznego odbiorcy, że istnieją możliwości i rzekomo wola polityczna do uderzeń na Ukrainę. Nieprzypadkowo uderzano na całym terytorium Ukrainy bez wyjątków: od zachodnich do wschodnich granic.

Czym jeszcze wyróżnia się ten atak? Przede wszystkim komponentem informacyjno-politycznym. 

Ponownie swoją rolę odegrał czynnik międzynarodowy – spotkanie Donalda Trumpa z Xi Jinpingiem. Jak to nie jest paradoksalne. Jestem przekonany: to spotkanie stało się jedną z przyczyn zakrojonego na szeroką skalę ataku RF.

Wcześniejsze oświadczenia strony amerykańskiej i chińskiej wskazywały, że Federacja Rosyjska nie jest traktowana jako równoprawny partner. W rzeczywistości oświadczenia te potwierdziły utratę podmiotowości Federacji Rosyjskiej. Co więcej, oczekiwano, że Trump omówi kwestię zakończenia wojny na Ukrainie, wykorzystując stanowisko Chin w sprawie ewentualnego wywarcia presji na rosyjskiego dyktatora.

Zintegrowany atak na terytorium Ukrainy, zdaniem rosyjskiego dyktatora, miałby wzmocnić pozycję kraju okupującego w negocjacjach dotyczących zakończenia wojny.

Kolejnym powodem jest presja informacyjna wywierana przez ten atak bezpośrednio na przywódców politycznych Ukrainy.

W przeddzień spotkania strona rosyjska oświadczyła, że zakończenie wojny jest możliwe tylko pod warunkiem wycofania ukraińskich wojsk z obwodu donieckiego. Jednocześnie doskonale zdają sobie sprawę, że nie mają możliwości przejęcia kontroli nad tymi terytoriami obwodu donieckiego, które obecnie znajdują się pod kontrolą Sił Obronnych Ukrainy.

Dla Putina ważne jest, aby pokazać Rosjanom przynajmniej jakieś symboliczne zwycięstwo, zwłaszcza w obliczu presji ze strony Trumpa. W tym celu należy wykazać, na przykład, częściowy sukces w walce o kontrolę nad obwodem donieckim. Ponieważ Putinowi nie udaje się zmienić linii frontu drogą militarną, postawił na terror wobec ludności cywilnej”.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Завантажуй наш додаток