„Politechnika Odeska” i odroczenie sprawy Werbyckiego: serwis UA.NEWS skierował zapytanie do rektora
Serwis internetowy UA.NEWS skierował zapytanie dziennikarskie do rektora Narodowego Uniwersytetu „Politechnika Odeska” Giennadija Oborskiego w sprawie studiów podyplomowych byłego zastępcy prokuratora generalnego Ukrainy Dmytroja Werbyckiego. Redakcja pragnie ustalić, na jakiej podstawie osoba zamieszana w skandal korupcyjny mogła uzyskać prawo do odroczenia mobilizacji oraz czy zajmuje ona miejsce finansowane z budżetu w uczelni.
Informacje te zawarte są w dokumencie przesłanym do kierownictwa uczelni.
Dziennikarze podkreślają, że sprawa wywołała znaczny oddźwięk społeczny. Z informacji posiadanych przez UA.NEWS wynika, że były wysoki urzędnik studiuje na studiach doktoranckich na miejscu finansowanym ze środków budżetowych na kierunku związanym z polityką antykorupcyjną Ukrainy. To właśnie te dokumenty prawdopodobnie stały się podstawą do uzyskania odroczenia od poboru w rejonowym centrum rekrutacyjnym w Hadżibeju oraz w służbie wojskowej miasta Odessa.
Czego dokładnie szukają dziennikarze
W swoim zapytaniu redakcja UA.NEWS zwraca się do kierownictwa „Politechniki Odeskiej” z prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
- Czy rzeczywiście Dmytro Werbycki jest doktorantem tej uczelni, od którego roku i na jakiej formie finansowania (państwowej czy kontraktowej) studiuje?
- Na podstawie jakich wyników konkursu były prokurator uzyskał miejsce na studiach budżetowych?
- Czy realizuje on indywidualny plan studiów, kto jest jego promotorem i na jakim etapie znajduje się praca doktorska?
- Czy uczelnia wydała zaświadczenia, które zostały wykorzystane do uzyskania odroczenia od mobilizacji w TCC?
„Dmytro Werbycki jest byłym wysokim urzędnikiem, w stosunku do którego Narodowa Agencja ds. Zapobiegania Korupcji (NAZK) oficjalnie ustaliła fakty prawdopodobnego bezprawnego wzbogacenia się na kwotę 29 mln hrywien. Osoba ta oraz legalność wykorzystania przez nią zasobów państwowych w okresie obowiązywania stanu wojennego budzą niezwykle duże zainteresowanie społeczne” – czytamy w zapytaniu UA.NEWS.
Dziennikarze przypomnieli kierownictwu uczelni, że zgodnie z ust. 2 art. 21 ustawy Ukrainy „O dostępie do informacji publicznej” dane dotyczące dysponowania środkami budżetowymi (w szczególności na opłacenie czesnego) są w pełni jawne, a próby ograniczenia dostępu do nich stanowią naruszenie prawa. Ponadto Werbycki posiada status „działacza narodowego”, co wiąże się z maksymalną jawnością i odpowiedzialnością przed społeczeństwem.
Kontekst sprawy Dmytro Werbyckiego
Wcześniej Narodowa Agencja ds. Zapobiegania Korupcji (NAZK) poinformowała o wykryciu oznak nielegalnego wzbogacenia się Dmytroja Werbyckiego na kwotę 29 mln hrywien. Zgodnie z wynikami śledztwa u jego rodziny i bliskich osób wykryto luksusowe mienie, samochody oraz nieruchomości w osiedlu domków letniskowych „Konik”, które nie odpowiadały oficjalnym dochodom urzędnika. W związku ze skandalem w czerwcu 2024 roku Werbycki został zwolniony ze stanowiska zastępcy prokuratora generalnego.
Później okazało się, że były prokurator znalazł sposób na uniknięcie mobilizacji dzięki studiom doktoranckim w Odessie. Redakcja UA.NEWS oczekuje odpowiedzi od uniwersytetu w terminie przewidzianym przez prawo i będzie nadal informować społeczeństwo o przebiegu tego śledztwa.
Przypomnijmy, że według informacji źródeł w ukraińskich służbach specjalnych, Wierbiecki uzyskał odroczenie w jednym z rejonowych terytorialnych ośrodków rekrutacyjnych w Odessie w listopadzie 2024 roku. Jednocześnie pozostaje on doktorantem Politechniki w Odessie, choć – jak zauważają dziennikarze – miał zakończyć studia jeszcze jesienią 2025 roku.
Sam były urzędnik oświadczył, że rozpoczął studia doktoranckie jeszcze przed rozpoczęciem pełnej inwazji Rosji na Ukrainę. Nie udzielił jednak dalszych wyjaśnień dotyczących czasu trwania swoich studiów.
Dmytro Werbycki był wcześniej przedmiotem dziennikarskiego śledztwa dotyczącego możliwego nielegalnego wzbogacenia się. W materiale opublikowanym przez „Schemy” mowa była o elitarnych nieruchomościach nabytych po zaniżonej cenie, a także o majątku na Ukrainie i za granicą. Pomimo wszczętych postępowań karnych śledztwa trwają już prawie dwa lata bez widocznych wyników procesowych.
Nawiasem mówiąc, minęły dwa lata od 7 maja 2024 r., kiedy to śledztwo „Radio Swoboda” i programu „Schemy” ujawniło niezgłoszone majątki oraz budzące wątpliwości zakupy nieruchomości przez zastępcę prokuratora generalnego Ukrainy Dmytro Werbyckiego. Ujawnione fakty wywołały szeroki oddźwięk społeczny i zapoczątkowały ciąg wydarzeń, których kulminacją było zwolnienie wysokiego urzędnika oraz wszczęcie postępowania karnego.
Obecnie NABU i SAP kontynuują dochodzenie przedprocesowe w sprawie byłego zastępcy prokuratora generalnego Dmytro Werbyckiego, zwolnionego w atmosferze skandalu.
Tymczasem NAZK ujawniła próbę ukrycia przez Werbyckiego elitarnych nieruchomości poprzez unieważnienie małżeństwa.
Czytaj nas na Telegram i Sends