$ 44.68 € 51.13 zł 11.81
+21° Kijów +22° Warszawa +37° Waszyngton
O kapitale ludzkim i regeneracji psychicznej Ukraińców: wywiad z Anastazją Stepulą, dyrektorką generalną HealthyMind, dyrektorką Fundacji Charytatywnej „Dbaj o siebie” oraz założycielką organizacji społecznej „Szczęśliwe Dzisiaj”

O kapitale ludzkim i regeneracji psychicznej Ukraińców: wywiad z Anastazją Stepulą, dyrektorką generalną HealthyMind, dyrektorką Fundacji Charytatywnej „Dbaj o siebie” oraz założycielką organizacji społecznej „Szczęśliwe Dzisiaj”

15 lipca 2026 12:15

„Ukraińskie praktyki staną się jednym z najważniejszych wkładów w światową naukę o zdrowiu psychicznym i odbudowie kapitału ludzkiego po wojnie” — uważa Anastazja Stepula, dyrektor generalna HealthyMind — ukraińskiej platformy zajmującej się zautomatyzowaną cyfrową oceną psychologiczną. 

Anastasia Stepula jest również dyrektorką fundacji charytatywnej „Berezhy sebe” oraz założycielką organizacji społecznej „Szczęśliwe Dzisiaj”. Od wielu lat zajmuje się edukacją na temat autyzmu oraz pomocą rodzinom dzieci z zaburzeniami ze spektrum autyzmu (ASD). Anastasia pracowała nad dostosowaniem przestrzeni publicznych do potrzeb osób z niepełnosprawnością intelektualną, wydała książkę dla dzieci i dorosłych „Świat bez granic”, która w przystępny sposób opowiada o tolerancji, równości i inkluzji. Wychowuje również syna Piotrika, u którego zdiagnozowano autyzm.

O tym, co łączy wszystkie te projekty, a także o swoim doświadczeniu zawodowym i życiowym – Anastasia Stepula opowiedziała w wywiadzie dla UA.News. Podzieliła się przemyśleniami na temat tego, jak zmieniło się podejście do osób z autyzmem, dlaczego skuteczna pomoc psychologiczna nie jest możliwa bez obiektywnej oceny zdrowia psychicznego oraz dlaczego po wojnie trzeba będzie odbudować przede wszystkim kapitał ludzki.

image


Od 2017 roku angażuje się Pani w działania edukacyjne dotyczące autyzmu, pomagając rodzinom dzieci z ASD. Jak bardzo posunęły się naprzód współczesne badania nad autyzmem w ostatnich latach?

Anastasia Stepula: 10 lat temu dyskusje na temat autyzmu często skupiały się na poszukiwaniu „przyczyn”, a nawet „leczenia”. 

Obecnie środowisko naukowe znacznie bardziej koncentruje się na tym, jak pomóc osobie z autyzmem w realizacji jej potencjału i poprawie jakości życia, a nie na pozbyciu się autyzmu.

Nie znam żadnych badań systemowych dotyczących ASD na Ukrainie. Współczesne badania międzynarodowe znacznie posunęły się naprzód w zrozumieniu, że autyzm nie wygląda tak samo u wszystkich. Właśnie dlatego coraz więcej uwagi poświęca się wczesnemu wykrywaniu, indywidualnemu wsparciu, rozwojowi komunikacji, dostosowaniu otoczenia oraz wsparciu rodziny. Obecnie znacznie więcej mówi się o opartych na dowodach naukowych metodach wsparcia, konieczności wczesnej interwencji, edukacji inkluzywnej oraz szacunku dla neuroróżnorodności.

Jednocześnie należy szczerze przyznać, że między wiedzą naukową a rzeczywistością życia ukraińskich rodzin nadal istnieje znaczna przepaść. Wiemy znacznie więcej niż dziesięć lat temu, ale dostęp do wysokiej jakości diagnostyki, skutecznych usług i profesjonalnego wsparcia pozostaje nierównomierny.  Jednak w przeciwieństwie do sytuacji sprzed 10 lat, rzetelne informacje są teraz dostępne dla wszystkich, a rodziny mogą znaleźć dla siebie najbardziej odpowiednie strategie wsparcia swoich dzieci.

Zwracają Państwo uwagę na to, że autyzm nie jest tragedią; tragedią jest postawa społeczeństwa i brak systemowego wsparcia dla takich rodzin. Czy coś się zmieniło w tej kwestii, biorąc pod uwagę, że państwo i społeczeństwo znajdują się obecnie w stanie brutalnej wojny? Czy wojna przeszkadza społeczeństwu dostrzegać i wspierać takie dzieci oraz ich rodziców?

Anastasia Stepula: Powiedziałabym, że wojna wywołała dwie przeciwstawne tendencje.

Z jednej strony bez wątpienia pochłonęła ogromną ilość zasobów państwa i społeczeństwa. Wiele rodzin znalazło się w ewakuacji, straciło dostęp do zwykłych usług, specjalistów, rehabilitacji i edukacji inkluzywnej. Dla dzieci z autyzmem każda gwałtowna zmiana otoczenia stanowi dodatkowe wyzwanie, dlatego wiele rodzin przeżyło niezwykle trudny okres.

Z drugiej jednak strony wojna bardzo zmieniła społeczeństwo ukraińskie. Znacznie częściej zaczęliśmy mówić o dostępności bez barier, przystosowaniu przestrzeni i poszanowaniu godności ludzkiej. W wyniku wojny setki tysięcy osób odniosło rany, stało się niepełnosprawnymi lub doświadczyło życia u boku osób wymagających wsparcia. To znacząco zmieniło społeczne postrzeganie niepełnosprawności.

Stopniowo odchodzimy od postrzegania niepełnosprawności jako cechy charakterystycznej dla konkretnej osoby i coraz częściej mówimy o odpowiedzialności społeczeństwa za tworzenie środowiska, w którym każdy może żyć, uczyć się i pracować.

Pomimo wojny wznowiono również reformę deinstytucjonalizacji. Jej główna idea polega na tym, że dziecko powinno dorastać w rodzinie i społeczności, a nie w systemie placówek opiekuńczych. Dotyczy to również dzieci z autyzmem. Rodzina nie powinna pozostawać sama ze swoimi wyzwaniami. Powinna otrzymywać wsparcie tam, gdzie mieszka: wczesną interwencję, edukację inkluzywną, usługi socjalne, pomoc psychologiczną oraz chwilę wytchnienia dla rodziców.

Zarówno deinstytucjonalizacja, jak i współczesne podejście do zdrowia psychicznego opierają się na wspólnej filozofii: przestajemy pytać „co jest nie tak z tą osobą?”, a zaczynamy pytać „co my, jako społeczeństwo, możemy zmienić, aby wszyscy mogli żyć dobrze?” Moim zdaniem właśnie ta zmiana sposobu myślenia jest jedną z najważniejszych transformacji, jakie obecnie przechodzi Ukraina.” position="

Co doradziłaby Pani dzisiaj rodzicom dzieci z ASD? Co powinno stać się dla nich priorytetem w tym trudnym czasie?

Anastasia Stepula: Moim osobistym zdaniem, oczywiście popartym dogłębną analizą tematu, najważniejsza dla dziecka z ASD jest socjalizacja. Dlatego radziłabym robić wszystko, co w naszej mocy, aby zapoznawać dziecko z otaczającym je światem. I oczywiście równoważyć całą niepewność obecnych czasów własną konsekwencją i akceptacją.

image


Opowiedz o platformie HealthyMind i innych ważnych dla Ciebie projektach. Jaki ekosystem się wokół nich tworzy? Komu mogą one pomóc?

Anastasia Stepula: HealthyMind to ukraińska platforma HealthTech, która automatyzuje psychodiagnostykę i została stworzona w odpowiedzi na wyzwanie związane z brakiem specjalistów oraz ogromnym zapotrzebowaniem na wsparcie w zakresie zdrowia psychicznego. Połączyliśmy 55 międzynarodowych, zweryfikowanych skal psychodiagnostycznych w jedno narzędzie cyfrowe, które pozwala w ciągu 8–15 minut kompleksowo ocenić stan psychoemocjonalny człowieka. Naszą innowacją stała się technologia wyzwalaczy, która pozwala znacznie skrócić czas przeprowadzania psychodiagnostyki bez utraty jej rzetelności naukowej.

Dla mnie najważniejsze jest to, że platforma pomaga przejść od interpretacji do standardowych danych. Pozwala ona ludziom lepiej zrozumieć swój stan psychiczny, a pracodawcom, placówkom medycznym, społecznościom i instytucjom państwowym — podejmować decyzje w oparciu o obiektywne informacje, a nie subiektywne interpretacje.” position="

Obecnie wokół HealthyMind powstaje ekosystem partnerów – przedsiębiorstw, placówek medycznych, organizacji społecznych, społeczności lokalnych i instytucji państwowych, które pracują nad rozwojem kultury troski o zdrowie psychiczne. Dla mnie jest to szczególnie ważne, ponieważ po wojnie odbudowa kapitału ludzkiego stanie się jednym z kluczowych wyzwań dla Ukrainy, a wysokiej jakości rozwiązania muszą opierać się na nowoczesnych technologiach i danych opartych na dowodach.

Jeśli mówić szerzej o moim doświadczeniu, to wszystkie projekty, którymi zajmowałam się w ostatnich latach — od rzecznictwa na rzecz praw osób niepełnosprawnych i dostępności, poprzez reformę deinstytucjonalizacji, aż po kierowanie HealthyMind — łączy jedna idea. 

Wierzę, że silne państwo zaczyna się od człowieka. I że najcenniejszym zasobem każdego kraju nie są surowce naturalne ani infrastruktura, lecz ludzie, którzy mają możliwość życia, pracy, nauki i realizacji swojego potencjału. Właśnie dlatego inwestycje w rozwój i wzmacnianie kapitału ludzkiego postrzegam jako inwestycje w przyszłość Ukrainy.” position="

Liczba Ukraińców z objawami zaburzeń lękowych i zespołu stresu pourazowego (PTSD) wzrosła wielokrotnie. W jakim stopniu ukraiński system opieki zdrowotnej jest przygotowany do radzenia sobie z takimi skutkami wojny? Czy istnieje odpowiednie doświadczenie międzynarodowe, na którym moglibyśmy się oprzeć?

Anastasia Stepula: Przede wszystkim należy powiedzieć, że sytuacja na Ukrainie jest pod wieloma względami bezprecedensowa. Świat ma doświadczenie w radzeniu sobie ze skutkami wojen – od Izraela i krajów bałkańskich po weteranów z USA po wojnach w Iraku i Afganistanie. Jednak Ukraina przeżywa wojnę na pełną skalę w warunkach współczesnego społeczeństwa cyfrowego. Żyjemy w epoce, w której zbrodnie wojenne, ostrzały i ludzkie tragedie są rejestrowane i rozpowszechniane praktycznie w czasie rzeczywistym. Do tego dochodzą wieloletnie alarmy powietrzne, masowe przemieszczanie się ludności, doświadczenie okupacji, utrata bliskich oraz ciągła niepewność. Ludzkość w rzeczywistości nie badała jeszcze takiego połączenia czynników.

Właśnie dlatego Ukraina nie tyle czerpie dziś z międzynarodowych doświadczeń, co kształtuje własne, które będzie dzielić się ze światem. Jestem przekonana, że w najbliższych latach to właśnie ukraińskie badania, ukraińskie dane i ukraińskie praktyki staną się jednym z najważniejszych wkładów w światową naukę o zdrowiu psychicznym i odbudowie kapitału ludzkiego po wojnie.

image


Jako dyrektorka HealthyMind dostrzegam jeszcze jedno ważne wyzwanie. Dużo mówimy o pomocy psychologicznej, ale znacznie mniej o pomiarze zdrowia psychicznego. Nie da się skutecznie zarządzać tym, czego nie da się obiektywnie zmierzyć.

Jeśli chcemy tworzyć programy państwowe, wspierać społeczności, weteranów czy pracowników firm, potrzebujemy nie tylko pojedynczych historii ludzi, ale także znormalizowanych danych dotyczących stanu psychicznego społeczeństwa, jego dynamiki oraz czynników ryzyka. Właśnie dlatego nowoczesne cyfrowe narzędzia psychodiagnostyczne stają się ważną częścią systemu opieki o zdrowie psychiczne.” position="

Zdrowie psychiczne stało się już jednym z priorytetów państwowych. Ponad 25 tysięcy lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej przeszło szkolenie w ramach programu mhGAP Światowej Organizacji Zdrowia, rozbudowywana jest sieć Centrów Zdrowia Psychicznego, a Centra Odporności Psychicznej integrują wsparcie psychospołeczne z życiem społeczności.

Czy system jest gotowy na wieloletnie skutki wojny? Myślę, że szczera odpowiedź brzmi: jeszcze nie. Skala potrzeb jest bezprecedensowa, a przed nami wiele lat pracy. Niezwykle ważne jest jednak to, że Ukraina przechodzi już od reagowania na kryzys do tworzenia rozwiązań systemowych. Dzisiaj zdrowie psychiczne to kwestia gospodarki, wydajności pracy, edukacji, zdolności obronnych oraz odbudowy kapitału ludzkiego kraju.

Mam wielką nadzieję, że po tej strasznej wojnie Ukraina stanie się przykładem nie tylko przezwyciężenia stresu pourazowego, ale także rozwoju pourazowego. Jeśli uda nam się połączyć naukę, technologie cyfrowe, nowoczesne usługi wsparcia oraz obiektywne dane dotyczące zdrowia psychicznego społeczeństwa, nasze doświadczenie stanie się cenne nie tylko dla Ukrainy, ale i dla całego świata.” position="

Jakie urazy psychiczne występują obecnie najczęściej i czy można już mówić o kształtowaniu się „pokolenia wojny”?

Anastasia Stepula: Moim zdaniem błędem jest obecnie sprowadzanie psychologicznych skutków wojny wyłącznie do zespołu stresu pourazowego. W danych zebranych przez HealthyMind widzimy, że znacznie częściej ludzie borykają się z przewlekłym lękiem, wyczerpaniem emocjonalnym, zaburzeniami snu, objawami depresji, trudnościami z koncentracją oraz poczuciem ciągłej niepewności.

Dla wielu Ukraińców nie jest to już reakcja na pojedyncze traumatyczne wydarzenie, lecz życie w warunkach długotrwałego toksycznego stresu. Właśnie dlatego jestem przekonana, że obecnie Ukrainie nie wystarczy po prostu poszerzyć dostęp do pomocy psychologicznej. Musimy nauczyć się systematycznie mierzyć zdrowie psychiczne społeczeństwa. Nie da się skutecznie zarządzać tym, czego nie da się zmierzyć.” position="

Kiedy mówimy o milionach ludzi, państwo, pracodawcy i społeczności potrzebują obiektywnych danych, które pozwolą zrozumieć skalę problemu, zidentyfikować grupy ryzyka, ocenić skuteczność programów wsparcia oraz podejmować decyzje w oparciu o dowody, a nie przypuszczenia. Właśnie w tym widzę jedną z kluczowych ról cyfrowych narzędzi oceny zdrowia psychicznego.

Szczególnie ważne jest zrozumienie, że uraz psychiczny jest dziś nie tylko konsekwencją bezpośredniego udziału w działaniach wojennych. To także życie w ciągłym strachu przed nalotami, przymusowe przesiedlenia, rozłąka z bliskimi, utrata domu lub pracy, doświadczenie okupacji, niepewność co do przyszłości oraz nieustanne natłoki informacji. Wojna wpływa praktycznie na każdego Ukraińca, choć objawia się to na różne sposoby.

Czy możemy już mówić o „pokoleniu wojny”? Moim zdaniem powinniśmy mówić o kilku pokoleniach od 2014 roku. To nie tylko dzieci, które dorastają przy dźwiękach syren. To pokolenie ludzi, których dorastanie, rozwój zawodowy, rodzicielstwo, nauka czy budowanie kariery odbywają się w warunkach wojny. Bez wątpienia doświadczenie to będzie miało długotrwały wpływ na społeczeństwo ukraińskie.

Jednocześnie nie chciałabym, aby termin „pokolenie wojny” kojarzył się wyłącznie z traumą. Ludzka psychika ma ogromny potencjał regeneracyjny i musimy go wykorzystać w jak największym stopniu.

image


Wielokrotnie Pani wspominała, że sprawiedliwość jest ważnym elementem regeneracji psychicznej. Dlaczego bez ukarania sprawców zbrodni wojennych nie można mówić o pełnym uzdrowieniu społeczeństwa ukraińskiego?

Anastasia Stepula: W ogóle nie rozdzielam regeneracji psychicznej od sprawiedliwości. Człowiekowi bardzo trudno jest poczuć, że życie wraca do normy, jeśli widzi, że zło pozostaje bez konsekwencji.

Z punktu widzenia psychologii to, co wkładamy w pojęcie «sprawiedliwości», samo w sobie nie leczy traumy. Jednak przywraca poczucie, że świat znów staje się przewidywalny, że istnieją zasady, które działają, i że życie człowieka ma wartość. Właśnie to stanowi jedną z podstaw bezpieczeństwa psychicznego.” position="

W HealthyMind często mówimy o tym, jak ważne jest mierzenie zdrowia psychicznego, ale trzeba pamiętać: liczby nie istnieją w oderwaniu od kontekstu. Na stan psychiczny ludzi wpływają nie tylko dostęp do terapii czy leków, poczucie bezpieczeństwa, ale także wiara w przyszłość, a poczucie sprawiedliwości jest bez wątpienia niezwykle ważne dla naszego „powrotu do zdrowia”.

Czy można powiedzieć, że odbudowa psychiczna stanie się tak samo strategicznym kierunkiem, jak powojenna odbudowa gospodarki czy infrastruktury?

Anastasia Stepula: Nie stawiałabym nawet odbudowy psychicznej na równi z odbudową gospodarki czy infrastruktury. W rzeczywistości nie jest to odrębny kierunek odbudowy — to jej podstawa.

Można odbudować drogi, szkoły i przedsiębiorstwa, ale jeśli ludzie nie będą w stanie pracować, uczyć się, podejmować decyzji, budować relacji i wychowywać dzieci, nie uda nam się w pełni odbudować kraju.Tak samo jak mierzymy PKB, poziom zatrudnienia czy inwestycje, musimy nauczyć się systematycznie oceniać stan kapitału ludzkiego. W końcu tylko to, co mierzymy, możemy skutecznie poprawiać.” position="

Uważam, że Ukraina ma szansę stać się pierwszym krajem, który włączy ocenę zdrowia psychicznego do systemu podejmowania decyzji zarządczych – nie tylko w medycynie, ale także w pracy instytucji państwowych, społeczności lokalnych, placówek edukacyjnych i biznesu. Pozwoli to nie tylko reagować na kryzys, ale także przewidywać ryzyko, oceniać skuteczność programów wsparcia oraz inwestować zasoby tam, gdzie przyniosą one największe efekty.

Jakie uczucia lub emocje są dla Pani teraz ważne? Czy pozwala sobie Pani cieszyć się życiem? A co sprawia Pani radość?

Anastasia Stepula: Nie żyję w zawieszeniu; uważam, że w obecnych warunkach, kiedy Ukraińcy codziennie walczą o swoje prawo do wolnego życia – zarówno na froncie, jak i na tyłach – odmawianie sobie radości życia jest marnotrawstwem. Jak zawsze, radość tkwi w prostych rzeczach. Czas spędzony z bliskimi i przyjaciółmi, ciekawa książka, wystawa lub spektakl, nowe pomysły i osoby o podobnych poglądach, a u mnie jeszcze rośliny i ogród :) Ostatnio bardzo cieszą mnie też wiadomości o rosyjskich rafineriach. Chwała naszym bohaterom!

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację