Rozpoczęło się blokowanie zasobów powiązanych z portalem Antikor
Krajowe Centrum Operacyjno-Technicznego Zarządzania Sieciami Łączności Elektronicznej Ukrainy wydało zarządzenie o tymczasowym zablokowaniu stron internetowych rozsliduvach.info i hab.media. Z dostępnych informacji wynika, że serwisy te są powiązane z portalem „Antikor”, którego działalność wielokrotnie budziła wątpliwości organów ścigania.
Informują o tym kanały Telegram.
W zarządzeniach, które otrzymały media, napisano, że blokada została wprowadzona w celu zapewnienia bezpieczeństwa państwa w warunkach stanu wojennego. Zarządzenie to będzie obowiązywać do czasu zakończenia stanu wojennego. Dostawcy usług łączności elektronicznej muszą wykonać zarządzenie w ciągu trzech dni roboczych.


Wokół projektu „Antikor” wielokrotnie pojawiały się skandale, gdy projekt był oskarżany o publikowanie materiałów na zlecenie. Według portalu Black Boxo Sint, „Antikor”, który pozycjonuje się jako serwis antykorupcyjny, — w rzeczywistości może być platformą służącą wyłącznie do publikowania materiałów na zlecenie, a także artykułów redakcyjnych o osobach i firmach zawierających nieprawdziwe, kompromitujące informacje na ich temat, których celem jest zmuszenie bohaterów publikacji do nawiązania kontaktu z anonimowymi administratorami portalu i uzgodnienia kwestii usunięcia materiału za wynagrodzeniem. Aby wywrzeć większą presję na „ofiarę”, projekt wykorzystuje inne zasoby, w tym strony internetowe rozsliduvach.info i hab.media.
Wobec serwisu „Antikor” toczy się kilka postępowań karnych, wszczętych w latach 2019–2021 na podstawie art. 182 i 189 Kodeksu karnego Ukrainy – naruszenie nietykalności życia prywatnego i wymuszenie. Jak pisze Black Boxo Sint, śledczy ustalili, że za portalem „Antikor” stoją członkowie organizacji społecznej „Komitet ds. przeciwdziałania korupcji w organach władzy”, którzy pod pozorem walki z korupcją zorganizowali przestępczy schemat wymuszania pieniędzy od urzędników organów władzy państwowej, biznesmenów i ich bliskich krewnych za usunięcie prowokacyjnych i nieprawdziwych informacji, które wcześniej są umieszczane na portalu „Antykor”.
„Osoby te zajmują się nielegalnym gromadzeniem, przechowywaniem, wykorzystywaniem i modyfikowaniem informacji, tworzą informacje niezgodne z rzeczywistością, w szczególności dotyczące życia prywatnego, urzędników państwowych, biznesmenów, polityków, osób zajmujących wpływowe stanowiska w społeczeństwie, prowadzą życie publiczne i dla których rozpowszechnianie informacji, które je kompromitują, jest niepożądane i powoduje straty, a następnie rozpowszechniają je za pośrednictwem sieci kontrolowanych stron internetowych. Po opublikowaniu takich informacji kontaktują się z osobami, których dotyczą opublikowane informacje, i żądają zapłaty środków pieniężnych za zniszczenie i zaprzestanie publikacji takich informacji” – czytamy w materiałach jednego z postępowań karnych.
Z kolei „Antikor” informuje o naciskach na wolność słowa ze strony organów regulacyjnych.
„Portal, który bada korupcję w najwyższych kręgach władzy, zostaje zablokowany – bez wyjaśnień, bez prawa głosu, bez ochrony. A wolność słowa w Sejmie – pod znakiem zapytania. Z każdym takim przypadkiem Ukraina coraz bardziej upodabnia się do kraju, z którym prowadzi wojnę. Niestety, mówienie prawdy znów stało się niebezpieczne” – napisano w poście na stronie „Antikor” na Facebooku w związku z rozpatrzeniem sprawy portalu przez Komisję Rady Najwyższej ds. Wolności w 2025 roku.
Przypomnijmy, że Sąd Rejonowy Dniprowski w Kijowie wydał wyrok wobec szefa Centrum Przeciwdziałania Korupcji, nakładając karę za przemoc wobec dziennikarza. Sąd uznał Witalija Szabunina za winnego spowodowania obrażeń ciała średniej ciężkości u dziennikarza, ale ze względu na upływ terminu przedawnienia zobowiązał go jedynie do pokrycia kosztów ekspertyz.
Czytaj nas na Telegram i Sends