Mężczyzna, który wyrzucił psa przez okno, został skazany na pięć lat więzienia
Sąd Miejski w Netyszynie w obwodzie chmielnickim rozpatrzył sprawę dotyczącą okrutnego traktowania zwierzęcia, które doprowadziło do jego śmierci. Przedmiotem postępowania karnego był incydent z udziałem psa rasy toy terrier, który zginął w wyniku wyrzucenia go przez okno.
Informuje o tym „Gazeta Sądowo-Prawna”.
Podczas rozpatrywania sprawy sąd ustalił, że mężczyzna, który opiekował się 13-letnim psem rasy toy terrier, przebywając w mieszkaniu na siódmym piętrze wielopiętrowego budynku, celowo wyrzucił zwierzę z okna. Obrażenia odniesione w wyniku upadku okazały się śmiertelne. Zgodnie z opinią ekspertów pies zginął na skutek licznych urazów mechanicznych, które spowodowały pęknięcie narządów wewnętrznych i silny krwotok wewnętrzny.
Oskarżony nie przyznał się do winy i twierdził, że zwierzę samo wyskoczyło przez okno. Podobne wyjaśnienia przedstawiły jego współlokatorka i matka. Jednak sąd zbadał zeznania naocznych świadków, którzy jako pierwsi znaleźli ranną suczkę i próbowali jej pomóc. Opowiedzieli oni o zachowaniu mężczyzny po zdarzeniu, jego wypowiedziach na temat zwierzęcia oraz działaniach, które ich zdaniem utrudniały udzielenie pomocy.
Oprócz zeznań świadków sąd przeanalizował wyniki oględzin miejsca zdarzenia, materiały z przeszukania mieszkania, nagrania wideo, opinie kinologa, a także inne dowody, w szczególności dane dotyczące warunków pogodowych w dniu zdarzenia. Łącznie dały one podstawy do wniosku, że wersja o przypadkowym wypadnięciu psa z okna nie odpowiada faktycznym okolicznościom sprawy.
Sąd uznał za udowodniony fakt okrutnego traktowania zwierzęcia, które doprowadziło do jego śmierci, i zakwalifikował czyny oskarżonego na podstawie części trzeciej artykułu 299 Kodeksu karnego Ukrainy. Jednocześnie sąd nie zgodził się z twierdzeniem strony oskarżenia o szczególnym okrucieństwie, zaznaczając, że nie przedstawiono dowodów na zamiar wyrządzenia zwierzęciu dodatkowych cierpień.
Sąd odmówił również uznania stanu nietrzeźwości za okoliczność obciążającą, ponieważ taka okoliczność nie została uwzględniona w akcie oskarżenia.
Przy ustalaniu kary sąd wziął pod uwagę wagę przestępstwa, skutki w postaci śmierci zwierzęcia oraz osobę oskarżonego, który wcześniej nie był karany. W rezultacie mężczyzna został uznany za winnego i skazany na pięć lat pozbawienia wolności. Do czasu uprawomocnienia się wyroku pozostanie w areszcie.
Od wyroku przysługuje odwołanie do Sądu Apelacyjnego w Chmielnickim.
Przypomnijmy, że niemiecka policja zidentyfikowała 65-letniego mężczyznę i wszczęła dochodzenie w sprawie serii przypadków zranienia i śmierci gołębi w mieście Fryburg.
W Odessie organy ścigania wszczęły postępowanie karne w sprawie niewłaściwego traktowania zwierząt domowych.
W obwodzie iwanofrankowskim podczas festiwalu „Konie Bojkowszczyzny”, który odbył się w dniach 24–25 stycznia we wsi Porohy, odnotowano przypadki okrutnego traktowania koni.
Czytaj nas na Telegram i Sends