DBR zatrzymało podejrzanego w sprawie o przemoc w pułku Skela
Państwowe Biuro Śledcze (DBR) prowadzi śledztwo w sprawie możliwych przypadków przemocy i okrutnego traktowania żołnierzy w 425. Samodzielnym Pułku Szturmowym „Skela”.
DBR poinformowało, że poszczególne postępowania karne dotyczące pobicia wojskowych zostały wszczęte jeszcze przed pojawieniem się głośnych publikacji w mediach.
Po ujawnieniu nowych faktów śledczy analizują zarówno nowe materiały, jak i już otwarte postępowania, weryfikując wszystkie możliwe przypadki działań bezprawnych w tej jednostce.
W ramach jednego z postępowań karnych organy ścigania osiągnęły już pierwsze rezultaty procesowe.
Funkcjonariusze DBR zatrzymali i postawili zarzuty żołnierzowi, który w momencie popełnienia przestępstw pełnił służbę w 425. pułku „Skela”.
Z ustaleń śledztwa wynika, że zarzuca mu się pobicie dwóch żołnierzy na terytorium obwodu charkowskiego.
Obecnie śledczy kontynuują ustalanie wszystkich okoliczności sprawy i sprawdzają inne możliwe przypadki niewłaściwego traktowania żołnierzy w tej jednostce.
Informuje o tym biuro prasowe DBR.
W 425. Samodzielnym Pułku Szturmowym „Skela” oświadczono, że ponad 500 żołnierzy z dokumentalnie potwierdzonym uzależnieniem od narkotyków zostało skierowanych na leczenie. Wyjaśniono tam również, skąd wzięła się liczba około dwóch tysięcy wojskowych z uzależnieniem, którą wcześniej podawała wojskowa rzeczniczka praw obywatelskich.
Od początku działalności Biura Wojskowego Rzecznika Praw Obywatelskich do organów ścigania przekazano 9 zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa w jednostce „Skela” – poinformowała Reszetyłowa.
Według jej słów, mimo ustalenia tożsamości zamieszanych w sprawę instruktorów, do tej pory nie ponieśli oni kary.
Wcześniej w 425. Samodzielnym Pułku Szturmowym „Skela” zaprzeczono oskarżeniom o pobicia zmobilizowanych, którzy następnie zmarli, i oświadczono, że przyczyny śmierci były związane głównie z ukrytymi chorobami lub nieszczęśliwymi wypadkami. W jednostce podkreślają, że współpracują ze śledztwem i zależy im na pełnym zbadaniu każdego przypadku bez wyjątków.
W marcu co najmniej pięciu nowo rekrutowanych żołnierzy 425. Samodzielnego Pułku Szturmowego „Skela” zmarło w okresie krótszym niż dwa tygodnie po mobilizacji. Według oficjalnych danych ze stanu na 19 maja, przyczynami śmierci były choroby serca i płuc.
W 425. Samodzielnym Pułku Szturmowym „Skela” zareagowano na publikację medialną dotyczącą śmierci nowych rekrutów podczas służby. W jednostce oświadczono, że są gotowi do współpracy z organami ścigania i zaapelowano o niewyciąganie przedwczesnych wniosków. Wojskowi podkreślają, że każdy przypadek powinien być weryfikowany indywidualnie.
Czytaj nas na Telegram i Sends