W Kijowie były szef rozwiązanej partii sprzedawał miejsce w Radzie za 160 tysięcy dolarów
W Kijowie skierowano do sądu sprawę dotyczącą przewodniczącego partii politycznej, której rejestracja została unieważniona, pod zarzutem oszustwa. Według ustaleń śledztwa mężczyzna obiecał obywatelowi miejsce na liście wyborczej oraz mandat poselski.
Z akt sprawy wynika, że 41-letni mieszkaniec Kijowa proponował poszkodowanemu dołączenie do swojego projektu politycznego i uzyskanie „przechodniego” miejsca na liście w wyborach parlamentarnych. Za możliwość zostania posłem do parlamentu zażądał 160 tysięcy dolarów.
Z tej kwoty 100 tysięcy dolarów miało rzekomo stanowić składkę wstępną do partii, a kolejne 60 tysięcy dolarów – środki na jej rozwój. Jednocześnie, jak ustalili funkcjonariusze organów ścigania, partia faktycznie nie prowadziła działalności, a jej rejestracja została unieważniona.
Mężczyzna został zatrzymany w listopadzie 2025 roku podczas odbioru pieniędzy. Zarzuca mu się usunięte usiłowanie przywłaszczenia cudzego mienia poprzez oszustwo, popełnione w warunkach stanu wojennego i na szczególnie dużą skalę.
Obecnie akt oskarżenia został przekazany do sądu. Oskarżonemu zastosowano środek zabezpieczający w postaci aresztu tymczasowego z możliwością wpłacenia kaucji w wysokości prawie 1 mln hrywien. Kaucję wpłacił. Zgodnie z zarzucanym mu artykułem grozi mu kara pozbawienia wolności.
Informację tę podała 17 lipca prokuratura miejska w Kijowie.
Przypomnijmy, że w Zaporożu organy ścigania zakończyły śledztwo w sprawie członków zorganizowanej grupy, którzy stworzyli oszukańcze call-center i wyłudzali pieniądze od obywateli Kazachstanu. Akt oskarżenia wobec trzech podejrzanych został już przekazany do sądu.
Organy ścigania wykryły zorganizowaną grupę, która za pośrednictwem oszukańczego call-centra wyłudzała pieniądze od obywateli Ukrainy i krajów Unii Europejskiej. Łączna kwota strat, według wstępnych danych, przekracza 2,7 mln hrywien.
Czytaj nas na Telegram i Sends