Na Kremlu skomentowano dymisję Fedorowa i wydano nowe oświadczenie
Na Kremlu zareagowano na odwołanie ministra obrony Ukrainy Mychajła Fedorowa. Rzecznik prezydenta FR Dmitrij Pieskow oświadczył, że zdaniem Moskwy zmiany kadrowe w ukraińskim resorcie obrony nie mają zasadniczego znaczenia.
Według słów Pieskowa, Rosja śledzi wydarzenia w ukraińskim kierownictwie, jednak twierdzi, że dla Kremla nie ma znaczenia, kto piastuje stanowisko ministra obrony Ukrainy. Jednocześnie ponownie powtórzył stanowisko Moskwy dotyczące konieczności spełnienia żądań, jakie Rosja wysuwa wobec Kijowa.
Jak stwierdził, dla FR najistotniejsze jest, aby w Kijowie „był ktoś”, kto podejmie jakąś „odpowiedzialną decyzję”, która rzekomo „pozwoli wyjść na drogę pokojowego uregulowania”.
Pieskow twierdzi, że Kijów wie, „jakie decyzje należy podjąć”.
Poinformowały o tym rosyjskie media propagandowe.
Kreml zaczął aktywnie przygotowywać ludność do nowej fali mobilizacji — CPD [Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji].
Wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że Rosja przygotowuje nową falę mobilizacji na co najmniej dziesiątki tysięcy ludzi. Według jego słów, sytuacja ta była omawiana podczas szczegółowej narady w sprawach obronnych. Głowa państwa wysłuchała również raportów Naczelnego Dowódcy SZU Ołeksandra Syrskiego oraz szefa Sztabu Generalnego Andrija Hnatowa.
Jesienią w Rosji może zostać ogłoszona kolejna mobilizacja na tle trudnej sytuacji na ukraińskim froncie, fiaska ofensywy zimowo-wiosennej oraz znacznych strat. Oświadczył o tym deputowany do Dumy Państwowej Andriej Gurulow, wiążąc ewentualną decyzję z niepowodzeniami militarnymi FR w wojnie przeciwko Ukrainie.
Czytaj nas na Telegram i Sends