$ 44.7 € 51.15 zł 11.8
+27° Kijów +30° Warszawa +32° Waszyngton
Ukraina może rozpocząć produkcję rakiet Patriot: historia najsłynniejszego systemu obrony przeciwlotniczej na świecie

Ukraina może rozpocząć produkcję rakiet Patriot: historia najsłynniejszego systemu obrony przeciwlotniczej na świecie

16 lipca 2026 15:55

Wiadomość o tym, że Ukraina i Stany Zjednoczone osiągnęły porozumienie polityczne w sprawie licencji na produkcję pocisków przechwytujących do systemów Patriot, stała się jedną z najważniejszych dla ukraińskiego kompleksu obronno-przemysłowego od początku wojny na pełną skalę. 

Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że strony uzgodniły polityczne zasady przyszłej współpracy, a kolejnym etapem ma być przekazanie technologii, dokumentacji technicznej oraz uruchomienie produkcji.

UA.News opowiada, jak powstał system Patriot, czym różnią się pociski PAC-2, GEM-T, PAC-3 i PAC-3 MSE oraz kto ma prawo je produkować.

Od zimnej wojny do współczesnych konfliktów: dlaczego Stany Zjednoczone zaczęły tworzyć system Patriot

Historia systemu Patriot nie rozpoczęła się z powodu zagrożenia ze strony rakiet balistycznych, jak się dziś często uważa. Pod koniec lat 60. amerykańskie siły zbrojne poszukiwały zamiennika dla kompleksów Nike Hercules i Hawk, które nie spełniały już nowych wymagań pola walki. 

Za główne zagrożenie uważano wówczas radzieckie siły powietrzne: strategiczne bombowce, myśliwce i pociski skrzydłowe, zdolne do przebicia się przez istniejącą system obrony przeciwlotniczej.

W 1969 roku w USA uruchomiono program SAM-D (Surface-to-Air Missile, Development). Jego celem było stworzenie mobilnego kompleksu przeciwlotniczego nowej generacji, który później otrzymał nazwę Patriot. Później skrót ten rozszyfrowano jako Phased Array Tracking Radar to Intercept On Target — „radar z anteną fazową do precyzyjnego przechwytywania celu”.

image

Główną rewolucją technologiczną był wielofunkcyjny radar z anteną fazową. Podczas gdy wcześniejsze systemy wykorzystywały kilka oddzielnych radarów — do wykrywania celów, śledzenia i naprowadzania pocisków — system Patriot po raz pierwszy połączył większość tych funkcji w jednym systemie. Pozwoliło to znacznie skrócić czas reakcji i jednocześnie śledzić wiele obiektów powietrznych.

Po ponad dziesięciu latach testów seryjna produkcja systemu rozpoczęła się pod koniec lat 70., a w 1981 roku system Patriot został oficjalnie przyjęty do uzbrojenia armii amerykańskiej. 

Już po kilku latach pierwsze baterie zaczęto rozmieszczać w Europie Zachodniej, przede wszystkim w RFN, gdzie miały stać się jednym z kluczowych elementów obrony przeciwlotniczej NATO na wypadek konfliktu z krajami Układu Warszawskiego.

Początkowo system Patriot nie był przeznaczony do zwalczania rakiet balistycznych

Dzisiaj system Patriot kojarzy się przede wszystkim z przechwytywaniem rosyjskich rakiet typu „Iskander” lub „Kindżal”. Jednak pierwsze wersje tego systemu w ogóle nie były przeznaczone do takich celów.

Jego głównym zadaniem była walka z samolotami, helikopterami i pociskami manewrującymi. Dopiero w latach 80. amerykańskie siły zbrojne doszły do wniosku, że coraz większe zagrożenie stanowią taktyczne pociski balistyczne, które zaczęły aktywnie pojawiać się w różnych krajach świata. 

Właśnie wtedy uruchomiono program Patriot Advanced Capability (PAC), który przewidywał stopniową modernizację systemu w celu zwalczania nowych zagrożeń.

Pierwszą modernizacją była PAC-1, która w rzeczywistości stanowiła aktualizację oprogramowania, algorytmów działania radaru oraz systemów naprowadzania. Dzięki temu system Patriot po raz pierwszy zyskał ograniczone możliwości przechwytywania pocisków balistycznych bez radykalnej zmiany konstrukcji samego pocisku przechwytującego.

image

Jednak prawdziwym sprawdzianem dla systemu okazała się wojna, która rozpoczęła się na początku lat 90.

Zatoka Perska: wojna, która na zawsze zmieniła system Patriot

System Patriot zyskał światową sławę podczas operacji „Burza w Pustyni” w 1991 roku. Wówczas Irak masowo stosował rakiety balistyczne „Scud” przeciwko Izraelowi i Arabii Saudyjskiej, a amerykańskie baterie Patriot stały się głównym środkiem ich przechwytywania. Właśnie wtedy cały świat po raz pierwszy ujrzał nagrania z wystrzelonych rakiet Patriot.

Początkowo władze amerykańskie deklarowały bardzo wysoki wskaźnik skuteczności przechwyceń. Jednak już po zakończeniu wojny Kongres Stanów Zjednoczonych, Generalny Urząd Kontroli (GAO) oraz niezależni eksperci poddali te oceny w wątpliwość. 

Badania wykazały, że skuteczność była znacznie niższa niż podawano w trakcie działań wojennych, a głównym problemem okazało się to, że system nie był jeszcze przystosowany do przechwytywania nowoczesnych rakiet balistycznych, które ulegały zniszczeniu w trakcie lotu i zmieniały trajektorię.

Właśnie to doświadczenie stało się punktem zwrotnym dla całego programu Patriot. Po wojnie Pentagon faktycznie rozpoczął jego gruntowną rewizję. 

O ile wcześniej system Patriot pozostawał przede wszystkim systemem obrony przeciwlotniczej, o tyle od początku lat 90. głównym kierunkiem rozwoju stało się stworzenie kompleksu zdolnego do skutecznego niszczenia właśnie pocisków balistycznych. Ta modernizacja doprowadziła później do powstania rakiet PAC-2, GEM-T i PAC-3, które dziś uważa się za jedne z najskuteczniejszych przechwytujących na świecie.

Od PAC-2 do PAC-3 MSE: jak system Patriot nauczył się niszczyć pociski balistyczne

Po kontrowersyjnych doświadczeniach z wojny w Zatoce Perskiej amerykańscy inżynierowie zaczęli konsekwentnie modyfikować nie tylko oprogramowanie systemu Patriot, ale także samą zasadę przechwytywania celów. 

image

W rezultacie pod jedną nazwą istnieją obecnie w rzeczywistości dwie różne rodziny rakiet: PAC-2 i jej zmodernizowane wersje z głowicą odłamkowo-fugową, a także bardziej kompaktowe PAC-3, które fizycznie uderzają w cel.

PAC-2: wybuch w pobliżu celu

Pocisk PAC-2 niszczy obiekt powietrzny w tradycyjny sposób: zbliża się do niego i detonuje głowicę odłamkowo-fugową. Chmura odłamków ma uszkodzić kadłub, silnik, system naprowadzania lub głowicę bojową rakiety wroga. Właśnie tym PAC-2 zasadniczo różni się od nowszego modelu PAC-3, który wykorzystuje bezpośrednie zderzenie kinetyczne.

Taka zasada sprawdza się dobrze w przypadku samolotów i pocisków skrzydłowych, jednak w przypadku celu balistycznego samo uszkodzenie korpusu może okazać się niewystarczające. Nawet po wybuchu jej głowica bojowa jest w stanie, dzięki bezwładności, kontynuować spadanie w obszar, który bateria miała chronić. 

Właśnie konieczność gwarantowanego zniszczenia głowicy bojowej stała się jedną z przyczyn przejścia na technologię bezpośredniego trafienia.

GEM-T: nowoczesna kontynuacja linii PAC-2

Kolejnym etapem rozwoju PAC-2 stała się rakieta GEM-T — Guidance Enhanced Missile-Tactical. Zachowała ona zasadę rażenia odłamkowego, ale otrzymała ulepszony system naprowadzania i zapalnik, co zwiększyło jej możliwości w walce z taktycznymi rakietami balistycznymi, pociskami skrzydłowymi i samolotami.

To właśnie GEM-T, a nie PAC-3, ma być produkowany na masową skalę w nowym europejskim zakładzie w Niemczech. W 2024 roku Niemcy, Holandia, Hiszpania i inni uczestnicy wspólnego zamówienia zawarli kontrakt o wartości około 5,1 miliarda euro, który przewiduje dostawę do tysiąca takich rakiet. 

Zakład w Bawarii ma stać się pierwszym dużym ośrodkiem produkcyjnym rakiet Patriot w Europie i podwoić globalne moce produkcyjne tej modyfikacji.

Jednocześnie nie należy określać GEM-T mianem przestarzałej rakiety. 

image

Stanowi ona uzupełnienie dla PAC-3: droższe przechwytujące pociski kinetyczne są zazwyczaj rezerwowane dla najtrudniejszych celów balistycznych, podczas gdy GEM-T może być wykorzystywana przeciwko samolotom, pociskom skrzydłowym i innym zagrożeniom aerodynamicznym.

PAC-3: pocisk, który musi uderzyć w cel

Największa zmiana technologiczna w historii systemu Patriot nastąpiła wraz z pojawieniem się PAC-3. W przeciwieństwie do PAC-2, ta rakieta wykorzystuje zasadę „hit-to-kill”, czyli zniszczenie celu poprzez bezpośrednie uderzenie.

Przechwytujący pocisk nie polega wyłącznie na wybuchu w pobliżu. Z dużą prędkością uderza bezpośrednio w pocisk wroga, a ogromna energia kinetyczna zderzenia ma zniszczyć jego korpus i głowicę bojową. 

PAC-3 jest również znacznie mniejszy od starszych przechwytujących pocisków. Dzięki temu jedna standardowa wyrzutnia może pomieścić więcej pocisków, co jest szczególnie ważne podczas zmasowanego ataku. 

Kompaktowość nie oznacza jednak prostszej konstrukcji: pocisk posiada własną aktywną głowicę samonaprowadzającą, system sterowania oraz zestaw małych silników, które korygują jego położenie tuż przed zderzeniem.

To właśnie PAC-3 stał się głównym specjalistycznym pociskiem przechwytującym systemu Patriot przeznaczonym do zwalczania taktycznych pocisków balistycznych. Jednocześnie w rzeczywistej walce bateria może dysponować różnymi typami amunicji i stosować je w zależności od charakteru zagrożenia.

PAC-3 MSE: większy zasięg i zapas energii

Najnowocześniejszym seryjnym pociskiem z tej rodziny jest PAC-3 MSE — Missile Segment Enhancement. Został on wyposażony w mocniejszy silnik dwureżimowy, zmodyfikowaną konstrukcję korpusu oraz ulepszony system naprowadzania. Zwiększyło to jej możliwości w zakresie zasięgu, wysokości i manewrowości w porównaniu z podstawową wersją PAC-3.

Producent wyraźnie zaznacza, że PAC-3 MSE została stworzona do niszczenia taktycznych pocisków balistycznych i skrzydłowych, samolotów oraz innych złożonych zagrożeń przy użyciu technologii bezpośredniego trafienia. 

image

Właśnie PAC-3 MSE jest obecnie najdroższym i najtrudniej dostępnym pociskiem przechwytującym w systemie Patriot. Zgodnie z dokumentami budżetowymi armii USA orientacyjny koszt jednego takiego pocisku wynosi około czterech milionów dolarów.

Jednak cena pojedynczego pocisku przechwytującego zależy od konkretnego kontraktu. Umowy międzynarodowe często obejmują części zamienne, kontenery, sprzęt testowy, szkolenia, logistykę i wsparcie techniczne, dlatego proste podzielenie całkowitej wartości kontraktu przez liczbę pocisków może dać zawyżony wynik.

Dlaczego system Patriot wykorzystuje jednocześnie różne pociski

System Patriot jest ceniony nie tylko za zdolność do zestrzeliwania rakiet balistycznych, ale także za możliwość łączenia różnych typów pocisków przechwytujących w ramach jednego systemu. PAC-2 i GEM-T są potrzebne do zwalczania szerokiego spektrum celów aerodynamicznych, podczas gdy PAC-3 i PAC-3 MSE są przede wszystkim ukierunkowane na najniebezpieczniejsze zagrożenia balistyczne.

Dzięki temu załoga nie musi marnować najdroższego pocisku na każdy obiekt powietrzny. Wybór pocisku przechwytującego nie zależy jednak wyłącznie od ceny: system uwzględnia prędkość, trajektorię, wysokość, rodzaj celu oraz prawdopodobny punkt jego upadku.

image

Właśnie dlatego system Patriot należy postrzegać nie jako pojedynczą rakietę, ale jako platformę, która od dziesięcioleci jest modernizowana. Radary, oprogramowanie, wyrzutnie i pociski przechwytujące różnych generacji mogą być modernizowane osobno. 

Dzięki temu system, którego tworzenie rozpoczęło się jeszcze w czasach zimnej wojny, pozostaje jednym z głównych środków zwalczania współczesnych rakiet balistycznych.

Kto ma prawo produkować system Patriot i dlaczego licencja dla Ukrainy stała się wyjątkiem

Patriot jest uważany za jeden z najbardziej tajnych programów amerykańskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego. Chociaż system ten jest eksploatowany przez prawie dwadzieścia państw, produkcja jego najważniejszych komponentów przez dziesięciolecia pozostawała skoncentrowana w Stanach Zjednoczonych. 

Za produkcję systemów odpowiadają dwie firmy: RTX (dawniej Raytheon) wytwarza radary, wyrzutnie i systemy sterowania, natomiast Lockheed Martin produkuje najnowocześniejsze pociski przechwytujące PAC-3 i PAC-3 MSE.

Właśnie dlatego informacja o porozumieniu politycznym między Kijowem a Waszyngtonem w sprawie licencji na produkcję rakiet Patriot wywołała tak duże echo. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że strony uzgodniły na szczeblu politycznym warunki przyszłego projektu, a kolejnym krokiem ma być transfer technologii i uruchomienie produkcji. 

Będzie to jeden z najtrudniejszych projektów obronnych w całej historii współpracy Ukrainy i Stanów Zjednoczonych.

Dlaczego Waszyngton prawie nigdy nie przekazuje technologii Patriot

W przeciwieństwie do wielu innych systemów uzbrojenia, system Patriot składa się nie tylko z rakiety czy wyrzutni. To złożona sieć wzajemnie powiązanych elementów: wielofunkcyjnego radaru, centrum dowodzenia, oprogramowania, systemów łączności oraz różnych typów pocisków przechwytujących. 

Produkcja zaledwie jednej nowoczesnej rakiety PAC-3 MSE wymaga setek precyzyjnych części i komponentów, które wytwarzają dziesiątki przedsiębiorstw. Właśnie z tego powodu Stany Zjednoczone tradycyjnie podchodzą bardzo ostrożnie do przekazywania technologii produkcyjnych nawet najbliższym sojusznikom.

Jednak nawet jeśli Waszyngton zgodzi się na udzielenie licencji, nie oznacza to przekazania wszystkich technologii. Najprawdopodobniej będzie to polegało na stopniowej lokalizacji poszczególnych podzespołów lub montażu pocisków przechwytujących z wykorzystaniem amerykańskich komponentów. Taki model jest już stosowany w innych krajach.

Japonia jest jedynym krajem, który od wielu lat produkuje rakiety Patriot

Pierwszym państwem, które uzyskało prawo do licencyjnej produkcji rakiet Patriot, była Japonia. Firma Mitsubishi Heavy Industries już na początku lat 2000. rozpoczęła produkcję poszczególnych modyfikacji PAC-3 dla Sił Samoobrony Japonii. 

Jednocześnie kluczowe technologie oraz znaczna część komponentów nadal pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, a sama produkcja odbywa się pod ścisłą kontrolą amerykańską.

image

Po wybuchu wojny na pełną skalę między Rosją a Ukrainą rola Japonii jeszcze bardziej wzrosła. W związku z gwałtownym wzrostem popytu na systemy Patriot Stany Zjednoczone zaczęły wykorzystywać japońskie moce produkcyjne do uzupełniania własnych zapasów. 

W tym celu Tokio złagodziło nawet przepisy dotyczące eksportu produktów obronnych, zezwalając na przekazywanie wyprodukowanych rakiet z powrotem do USA. Jednocześnie Japonia nie dostarcza ich bezpośrednio na Ukrainę — ogranicza to japońskie ustawodawstwo.

Niemcy staną się drugim ośrodkiem produkcji systemu Patriot

Drugim dużym ośrodkiem produkcji systemu Patriot mają stać się Niemcy. W 2024 roku kraje NATO – Niemcy, Holandia, Hiszpania i Rumunia – zawarły umowę na dostawę około tysiąca pocisków PAC-2 GEM-T, z których większość będzie produkowana w nowej fabryce firmy MBDA w bawarskim Schrobenhausen. Będzie to pierwsza na dużą skalę produkcja rakiet Patriot w Europie.

Agencja Reuters poinformowała również, że to właśnie Niemcy są obecnie rozważane jako najbardziej prawdopodobna lokalizacja dla początkowej produkcji rakiet przeznaczonych dla Ukrainy. 

Według informacji agencji pierwsze partie mogą być produkowane właśnie tam, ponieważ zlokalizowanie takiej produkcji bezpośrednio na Ukrainie wiąże się na razie z wysokim ryzykiem ze względu na ciągłe rosyjskie ataki. Dopiero po zakończeniu wojny moce produkcyjne mogą być stopniowo przenoszone na Ukrainę.

Dlaczego Ukraina będzie musiała czekać

Pomimo porozumienia politycznego eksperci nie spodziewają się szybkiego uruchomienia produkcji. Wyjaśniają, że konieczne jest stworzenie infrastruktury produkcyjnej, przeszkolenie personelu, zintegrowanie ukraińskich przedsiębiorstw z amerykańskimi łańcuchami dostaw oraz przejście procesu certyfikacji. Nawet według najbardziej optymistycznych szacunków samo przygotowanie pierwszej linii produkcyjnej może trwać od roku do dwóch lat.

Jednak nawet jeśli pierwsze ukraińskie rakiety Patriot pojawią się dopiero za kilka lat, trudno przecenić strategiczne znaczenie tej decyzji. W rzeczywistości Ukraina może stać się trzecim krajem po Stanach Zjednoczonych i Japonii (równocześnie z nowym niemieckim projektem), który będzie uczestniczył w produkcji jednego z najskomplikowanych współczesnych systemów rakietowych obrony przeciwlotniczej. 

Właśnie dlatego eksperci nazywają to porozumienie historycznym nie tylko dla Ukrainy, ale i dla całego europejskiego systemu bezpieczeństwa.

Pod ochroną Patriot: które kraje powierzyły już swoje niebo amerykańskiemu systemowi

Obecnie różne wersje tego systemu znajdują się na uzbrojeniu w ponad 19 krajach świata, a kilka kolejnych państw oczekuje na dostawy lub prowadzi negocjacje w sprawie zakupu. Agencja Reuters zauważa, że po rozpoczęciu przez Rosję wojny na pełną skalę przeciwko Ukrainie popyt na systemy Patriot gwałtownie wzrósł, a producenci nie nadążają już z realizacją wszystkich zamówień. 

Europa: główna tarcza NATO

Najwięcej baterii Patriot w Europie posiadają Niemcy, Holandia, Hiszpania, Grecja i Polska. Po rozpoczęciu rosyjskiej agresji na Ukrainę dołączyły do nich Rumunia i Szwecja, a Szwajcaria oczekuje na zakończenie dostaw.

Dla NATO system Patriot już dawno stał się nie tylko kompleksem rakietowym przeciwlotniczym, ale kluczowym elementem zbiorowego systemu obrony. Amerykańskie, niemieckie i holenderskie baterie są regularnie przemieszczane między krajami Sojuszu, chroniąc wschodnią flankę NATO przed potencjalnym zagrożeniem rakietowym. Właśnie dlatego po 2022 roku liczba baterii w Polsce, Rumunii i krajach bałtyckich znacznie wzrosła

image

Jednym z najbardziej ambitnych programów modernizacji obrony przeciwrakietowej stał się polski program „Wisła”. Warszawa zakupiła nowoczesne baterie Patriot z nowym systemem zarządzania IBCS, który pozwala łączyć w jedną sieć różne radary i systemy obrony przeciwrakietowej. Według szacunków polskiego rządu jest to największa inwestycja kraju w obronę przeciwrakietową w całej współczesnej historii.

Bliski Wschód: region, w którym systemy Patriot niemal nieustannie biorą udział w działaniach wojennych

Drugim po Europie największym regionem, w którym wykorzystuje się systemy Patriot, pozostaje Bliski Wschód.

Kompleksy te znajdują się na uzbrojeniu Arabii Saudyjskiej, Kuwejtu, Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Bahrajnu. To właśnie te państwa od wielu lat są narażone na ataki rakiet balistycznych ze strony Iranu i jego sojuszników.

Od początku wojny w Jemenie baterie Patriot praktycznie nieprzerwanie chronią terytorium Arabii Saudyjskiej przed wystrzeleniami rakiet balistycznych i dronów Huti. W tym czasie system przeprowadził setki wystrzałów bojowych, a amerykańscy inżynierowie zgromadzili ogromny zbiór danych, które posłużą do jego dalszej modernizacji.

To właśnie doświadczenia z Bliskiego Wschodu w znacznym stopniu pomogły przygotować system Patriot do współczesnych ataków kombinowanych, które obecnie stosuje Rosja przeciwko Ukrainie.

Azja: ochrona przed Koreą Północną i Chinami

Kolejnym strategicznym regionem dla systemu Patriot jest Azja Wschodnia.

Kompleksy te od wielu lat pełnią służbę bojową w Japonii, Korei Południowej i na Tajwanie. Są one zintegrowane z wielopoziomowym systemem obrony przeciwrakietowej USA wraz z kompleksami THAAD i okrętami Aegis.

Dla Japonii system Patriot stał się głównym środkiem ochrony przed ewentualnymi wystrzeleniami północnokoreańskich rakiet balistycznych. Właśnie dlatego Tokio nie tylko eksploatuje ten system, ale także uczestniczy w licencyjnej produkcji poszczególnych modyfikacji rakiet PAC-3.

Z kolei Korea Południowa wykorzystuje system Patriot do ochrony amerykańskich baz wojskowych i największych miast kraju, a Tajwan traktuje ten system jako jeden z kluczowych elementów powstrzymywania ewentualnej operacji wojskowej Chin.

Ukraina stała się nowym centrum rozwoju systemu Patriot

Pomimo tego, że Ukraina otrzymała system Patriot dopiero w 2023 roku, to właśnie tutaj kompleks ten przechodzi najbardziej intensywne zastosowanie bojowe w całej swojej historii.

Amerykańskie siły zbrojne wielokrotnie przyznawały, że doświadczenie ukraińskich operatorów jest obecnie dokładnie analizowane przez twórców systemu. Powód jest prosty: wcześniej system Patriot prawie nigdy nie musiał jednocześnie zwalczać rakiet balistycznych, rakiet skrzydłowych, dronów bojowych i fałszywych celów na taką skalę.

image

Właśnie dlatego wielu ekspertów wojskowych już teraz określa Ukrainę jako kraj, który wywarł największy wpływ na rozwój systemu Patriot po wojnie w Zatoce Perskiej.

Czy rzeczywiście Patriot jest najlepszym systemem obrony przeciwlotniczej na świecie

Po pierwszych udanych przechwytach rosyjskich „Kindżali” system Patriot często zaczęto nazywać najlepszym systemem obrony przeciwlotniczej na świecie. Jednak sami amerykańscy wojskowi unikają tak kategorycznych ocen.

Chodzi o to, że system Patriot został stworzony jako kompleks uniwersalny. Może on jednocześnie zwalczać samoloty, pociski manewrujące, pociski balistyczne oraz drony. Jednak ta uniwersalność ma też swoją drugą stronę – żaden system nie jest w stanie zagwarantować stuprocentowej skuteczności w każdych warunkach.

Skuteczność systemu Patriot zależy od wielu czynników: typu pocisku, prędkości celu, kąta natarcia, liczby jednoczesnych wystrzałów, zapasu pocisków przechwytujących oraz współdziałania z innymi systemami obrony przeciwlotniczej. Właśnie dlatego eksperci wojskowi praktycznie nigdy nie podają jednej „wartości procentowej skuteczności” tego systemu.

Przykładem jest Ukraina. Nawet najnowocześniejsze baterie Patriot nie są w stanie zapewnić ochrony całego terytorium państwa. Wykorzystuje się je przede wszystkim do ochrony najważniejszych miast, obiektów wojskowych i infrastruktury krytycznej. 

Pozostałe zadania realizują systemy NASAMS, IRIS-T, SAMP/T, lotnictwo myśliwskie oraz mobilne grupy ogniowe.

To właśnie wielopoziomowy system obrony jest obecnie uważany za najskuteczniejszy sposób ochrony przestrzeni powietrznej, a system Patriot stanowi jedynie jego najpotężniejszy element.

 

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację