Analitycy wyrazili wątpliwości co do skuteczności zmodernizowanego krążownika „Admirał Nachimow”
Rosja kończy trwającą prawie 27 lat modernizację atomowego krążownika rakietowego „Admirał Nachimow”, której koszt, według szacunków, wyniósł około 5 mld dolarów. Jednocześnie zachodni analitycy uważają, że powrót okrętu do składu floty raczej nie zmieni znacząco równowagi sił na morzu.
Obecnie krążownik przechodzi końcowe próby morskie. Został on wprowadzony do składu Marynarki Wojennej ZSRR w 1988 roku, a na modernizację wysłano go już w 1999 roku. Początkowo powrót okrętu do służby planowano na 2018 rok, jednak terminy były wielokrotnie przesuwane.
Po modernizacji „Admirał Nachimow” otrzymał 80 uniwersalnych wyrzutni do rakiet skrzydłowych, przeciwokrętowych, przeciwpodwodnych i hipersonicznych, a także zmodernizowane systemy obrony przeciwlotniczej.
Oczekuje się, że okręt ten stanie się nowym okrętem flagowym Północnej Floty Federacji Rosyjskiej, zastępując krążownik „Piotr Wielki”, który ma zostać wycofany ze służby. W ten sposób liczba ciężkich krążowników atomowych w składzie rosyjskiej floty nie wzrośnie.
W serwisie 19FortyFive zaznaczono, że okręt jest wyposażony w wyrzutnie pocisków hipersonicznych „Cyrkon”. Jednocześnie ich skuteczność budzi wątpliwości, ponieważ podczas wojny z Ukrainą ukraińskie siły zbrojne informowały o przechwyceniu części takich pocisków przez systemy Patriot.
Zdaniem zachodnich analityków nawet po zakrojonej na szeroką skalę modernizacji „Admirał Nachimow” raczej nie wzmocni znacząco potencjału bojowego rosyjskiej marynarki wojennej. Uważają oni, że okręt ten jest raczej symbolem dążenia Kremla do zachowania statusu wielkiego mocarstwa morskiego niż czynnikiem zdolnym do zmiany rzeczywistej równowagi sił na morzu.
Informuje o tym serwis 19FortyFive.
Przypomnijmy, że Rosja ponownie wprowadza do służby krążownik „Admirał Nachimow” po 30 latach remontu.
Rosja wypuściła na próby atomowy krążownik „Admirał Nachimow”.
Czytaj nas na Telegram i Sends