Na Morzu Czarnym Rosjanie zaatakowali zagraniczny statek handlowy
Na wodach Morza Czarnego Rosja zaatakowała zagraniczny statek handlowy pływający pod banderą Antigui i Barbudy. Jedna osoba zginęła, a trzy kolejne odniosły rany.
Uszkodzono również obiekty infrastruktury portowej — budynki, zbiorniki i magazyny. Nie ma ofiar śmiertelnych ani rannych.
Podczas likwidacji skutków jednego z uderzeń Rosja zadała kolejny cios. W wyniku tego uszkodzeniu uległ specjalistyczny sprzęt ratowniczy. Personel przebywał w schronie, dlatego nikt spośród ratowników nie odniósł obrażeń.
Poinformował o tym szef obwodowej administracji wojskowej w Odessie Oleg Kiper.
Przypomnijmy, że w ciągu ostatniej doby, 17 lipca, rosyjskie wojska przeprowadziły ataki na Charków i 29 innych miejscowości w obwodzie charkowskim. W wyniku ostrzałów zginęły dwie osoby, a 18 zostało rannych; wśród poszkodowanych znalazło się pięcioro dzieci.
W ciągu ostatniej doby, 17 lipca, obwód czernihowski był celem ataków wrogich dronów. W kilku rejonach wybuchły pożary, które zostały już ugaszone przez ukraińskich ratowników.
W nocy z 17 na 18 lipca wojska rosyjskie przeprowadziły atak na Ukrainę, wykorzystując siedem rakiet i 90 dronów bojowych. Ukraińskie siły obrony przeciwlotniczej zniszczyły większość celów powietrznych, jednak nie udało się uniknąć pojedynczych trafień.
Czytaj nas na Telegram i Sends