Azow uderzył w infrastrukturę paliwową Rosjan w obwodzie donieckim
1 Korpus NGU „Azow” poinformował o pomyślnym przeprowadzeniu operacji „Piekło-2” w obwodzie donieckim. Według danych wojskowych podczas operacji zniszczono obiekty, które wojska rosyjskie wykorzystywały do przechowywania i dostarczania paliwa. W „Azowie” podkreślono, że chodzi wyłącznie o infrastrukturę wojskową okupantów.
1 Korpus Gwardii Narodowej Ukrainy „Azow” opublikował raport z wyników operacji „Piekło-2”. Wojskowi oświadczyli, że operacja została przeprowadzona na okupowanej części obwodu donieckiego. Według żołnierzy już miesiąc temu ostrzegali oni rosyjskie pododdziały, że śledzą ich ruchy i mogą zadać uderzenie w odpowiednim momencie.
„Operacja «Piekło-2» to dodatkowy argument. Miesiąc temu ostrzegliśmy okupanta: «Azow» widzi jego ruchy i uderzy we właściwym momencie” — opowiedzieli wojskowi.
Jednak, jak twierdzą w korpusie, niektóre rosyjskie pododdziały nie wzięły pod uwagę tego ostrzeżenia i nadal wykorzystywały ten teren do przechowywania paliwa.
W „Azowie” pokazano skutki uderzeń
Wojskowi zaznaczyli, że w ramach operacji trafiono w obiekty związane z przechowywaniem i dostarczaniem paliwa dla wojsk rosyjskich.
„Płonące punkty na mapie oznaczają obiekty zaangażowane w przechowywanie i dostarczanie paliwa Rosjanom. W ciągu miesiąca punkty te pozostały tylko na mapach, a w rzeczywistości jest tam teraz wypalona ziemia” — oświadczono w „Azowie”.
Wraz z komunikatem wojskowi opublikowali wideo pokazujące kadr z operacji oraz jej skutki. Korpus nie sprecyzował dokładnej liczby trafionych obiektów, użytych środków rażenia ani innych szczegółów przeprowadzenia operacji.
„Azow” oświadczył, że nie atakuje obiektów cywilnych
Osobno w „Azowie” podkreślono, że ich uderzenia są skierowane na infrastrukturę wojskową rosyjskich wojsk okupacyjnych.
„Korpus nigdy nie uderza w cywilne stacje paliw i nie atakuje ludności cywilnej, jak to codziennie robią rosyjscy najeźdźcy” — oświadczyli wojskowi.
Jednocześnie w korpusie ostrzeżono, że nadal będą niszczyć obiekty wykorzystywane przez rosyjską armię.
„Jednak infrastruktura wojsk okupacyjnych zostanie zniszczona bez litości” — podkreślono w „Azowie”.
W ten sposób operacja „Piekło-2” stała się kontynuacją działań korpusu przeciwko rosyjskiej infrastrukturze wojskowej na terytorium okupowanym. Jednocześnie dokładne rozmiary strat strony rosyjskiej oraz pełna lista trafionych obiektów nie są obecnie oficjalnie ujawniane.
Źródło: wynika z raportu „Azowa”.
425 Samodzielny Pułk Szturmowy „Szkela” wykonuje zadania bojowe pod kierownictwem operacyjnym Korpusu „Azow”. Jednocześnie pułk nie wchodzi w strukturę „Azowa” — chodzi wyłącznie o podporządkowanie operacyjne podczas wykonywania zadań bojowych.
Czytaj nas na Telegram i Sends