Część Moskwy pogrążyła się w ciemnościach: doszło do awarii zasilania
Po masowym ataku dronów na Moskwę 18 sierpnia w kilku dzielnicach rosyjskiej stolicy doszło do zakłóceń w dostawach energii elektrycznej na dużą skalę. Z powodu przerw w dostawach prądu dzielnice mieszkalne pozostały bez światła, metro przestało kursować, a windy utknęły w budynkach.
Rosyjskie kanały na Telegramie donoszą, że prąd zniknął jednocześnie w kilku dzielnicach rosyjskiej stolicy — w szczególności w dzielnicach Zamoskvorie, Danilowskim i Gagarinowskim.
Sytuacja ta spowodowała poważne zakłócenia na linii metra Kaługa–Ryga. Na „pomarańczowej” linii pociągi kursowały ze znacznie wydłużonymi odstępami. Przy wyjściu ze stacji „Ryska” powstał tłok i zgromadził się duży tłum, schody ruchome nie działają, a w pobliskich sklepach nie ma światła.
O godz. 20:34 poinformowano o przywróceniu ruchu pociągów metra.
Ponadto w wyniku nagłej przerwy w dostawie prądu kilka osób utknęło w windach.
Przypomnijmy, że w nocy z 17 na 18 sierpnia Moskwa i obwód moskiewski zostały zaatakowane przez masową falę dronów. Władze rosyjskie poinformowały o setkach dronów, z których część rzekomo została zniszczona przez obronę przeciwlotniczą, a ze względu na zagrożenie atakiem ograniczono działalność stołecznych lotnisk.
Na Morzu Czarnym po ataku zapalił się grecki masowiec „Anna S”, pływający pod banderą Liberii. Statek został zaatakowany przez pięć dronów około 40 km od Noworosyjska.
Doradca dyktatora Federacji Rosyjskiej Jurij Uszakow oświadczył, że Moskwa nie rozważa możliwości zamrożenia wojny przeciwko Ukrainie na obecnej linii frontu.
Czytaj nas na Telegram i Sends