Nausėda ostrzegł przed możliwymi atakami Rosji na infrastrukturę Bałtyku
Prezydent Litwy Gitanas Nausėda nie wyklucza, że Rosja może zorganizować operacje „pod fałszywą flagą” wymierzone w krytyczną infrastrukturę państw bałtyckich. Według jego słów takie działania mogą stanowić element potencjalnych prowokacji ze strony FR.
„Dane naszego wywiadu wskazują, że musimy zachować czujność, ponieważ istnieje ryzyko przeprowadzenia w przyszłości operacji «pod fałszywą flagą». Celem jest przede wszystkim infrastruktura krytyczna, gdyż niezależność sektora energetycznego ma dla nas fundamentalne znaczenie” — powiedział Nausėda.
Zauważył, że w ostatnich latach zrealizowano wiele projektów kluczowych dla odporności sektora energetycznego Litwy, takich jak terminal LNG w Kłajpedzie czy synchronizacja i integracja sieci elektroenergetycznej z systemem Europy Kontynentalnej. Dla kraju niezwykle ważne jest utrzymanie stabilności produkcji i dostaw energii elektrycznej, w związku z czym podjęto szereg istotnych kroków w celu wzmocnienia ochrony obiektów infrastruktury krytycznej.
Nausėda przypomniał, że Litwa posiada granicę o długości 680 kilometrów z Białorusią oraz 120 kilometrów z obwodem królewieckim, co oznacza bardzo długą linię graniczną z państwami wrogimi.
„Prawdopodobieństwo, że coś się wydarzy — aktywność hybrydowa, nielegalna migracja czy operacje kinetyczne skierowane przeciwko nam — jest rzeczywiście bardzo wysokie” — powtórzył.
Jednocześnie jednym z głównych wyzwań, jak zaznaczył, pozostaje obrona powietrzna. Kraj pracuje nad rozbudową niezbędnych zdolności w zakresie wykrywania, przechwytywania i niszczenia dronów oraz innych bezzałogowców. W tym kontekście współpraca oraz wymiana doświadczeń z Ukraińcami mają kluczowe znaczenie — podkreślił prezydent Litwy.
O sprawie — jak przekazuje korespondent Ukrinformu — szef litewskiego państwa poinformował podczas konferencji prasowej podsumowującej szczyt Koalicji Chętnych, który odbył się w Kijowie.
Zobacz także:
Do Kijowa przybył prezydent Litwy Gitanas Nausėda.
Nausėda wezwał UE do wzmocnienia ochrony granic na tle kryzysu migracyjnego.
Hiszpania wzmocniła środki bezpieczeństwa w północnoafrykańskiej enklawie Ceuta po masowym forsowaniu granicy przez migrantów z Maroka. Według danych lokalnych władz tysiące osób nielegalnie przekroczyły granicę drogą morską i lądową, w wyniku czego ośrodki tymczasowego zakwaterowania zostały przepełnione. W celu stabilizacji sytuacji do regionu skierowano pododdziały wojskowe.
Z kolei Włochy rozważają możliwość zawieszenia stosowania układu z Schengen wobec Hiszpanii po na skalę masową dokonanym przełamaniu granicy w hiszpańskiej Ceucie. Po tym incydencie rząd Giorgii Meloni zadeklarował gotowość do wprowadzenia środków nadzwyczajnych w celu wzmocnienia ochrony granic.
Wcześniej hiszpańska Ceuta ogłosiła stan nadzwyczajny z powodu napływu migrantów.
Czytaj nas na Telegram i Sends