Pod Charkowem od kilku godzin nie wyłącza się alarm powietrzny
W Dergaczach i Bezrukach w obwodzie charkowskim od kilku godzin bez przerwy rozbrzmiewa sygnał alarmu powietrznego. Przyczyna nie wiąże się z realnym, długotrwałym zagrożeniem — w systemie ostrzegania doszło do awarii technicznej po włamaniu na serwery. Specjaliści pracują już nad przywróceniem jego prawidłowego funkcjonowania.
O sytuacji poinformował szef Dergackiej Miejskiej Administracji Wojskowej Wiaczesław Zadorenko. Według jego słów w systemie powiadamiania wystąpiły problemy z powodu zhakowania serwerów odpowiedzialnych za jego działanie. Z tego powodu syreny w Dergaczach i Bezrukach nie wyłączają się od kilku godzin. „Informujemy o tymczasowych problemach z systemem ostrzegania przed alarmem powietrznym. W wyniku włamania na serwery odpowiedzialne za pracę systemu powiadamiania, w Dergaczach i Bezrukach przez kilka godzin bez przerwy rozbrzmiewa sygnał alarmu powietrznego” — przekazał Zadorenko.
Zaznaczył, że obecnie specjaliści zajmują się przywróceniem prawidłowego działania systemu i usunięciem usterki technicznej.
Mieszkańców prosi się o wyrozumiałość
W Dergackiej MWA zaapelowano do lokalnych mieszkańców o wyrozumiałość wobec zaistniałej sytuacji. Podkreślono, że nieprzerwany sygnał wiąże się bezpośrednio z awarią systemu ostrzegania. Jednocześnie mieszkańcy obwodu charkowskiego powinni w dalszym ciągu reagować na sygnały alarmu powietrznego i śledzić oficjalne komunikaty lokalnych władz. Po usunięciu problemu przez specjalistów system powiadamiania w Dergaczach i Bezrukach ma powrócić do normalnego trybu pracy. Poinformował o tym szef Dergackiej Miejskiej Administracji Wojskowej Wiaczesław Zadorenko.
Przypomnijmy, w obwodzie kijowskim w wyniku ataku Rosji wybuchły pożary w przedsiębiorstwach.
Ponadto Rosja przeprowadziła zmasowany atak na Kijów, zabijając i raniąc cywilów.
Później ratownicy pokazali skutki uderzeń w Kijów.
Czytaj nas na Telegram i Sends