Putin po raz pierwszy zareagował na serię uderzeń Ukrainy w rafinerię w Tuapse
Rosyjski dyktator Władimir Putin podczas narady skomentował precyzyjne ataki na rafinerię ropy naftowej oraz terminal morski w Tuapse, próbując zbagatelizować skalę następstw. Jak donoszą rosyjskie media, szef Kremla nazwał działania Ukrainy „terrorystycznymi” i powiązał je z utratą terytoriów przez Ukrainę na froncie.
Dyktator przyznał, że ataki dronów na terytorium FR stają się coraz częstsze, a uderzenia w obiekty energetyczne w Tuapse potencjalnie zagrażają poważnymi skutkami ekologicznymi. Jednocześnie Putin oświadczył, że według raportu lokalnego gubernatora „nie ma poważnych zagrożeń”, a skutki pożarów zbiorników są rzekomo sprawnie likwidowane na miejscu.
Taka retoryka dyktatora świadczy o próbie uniknięcia paniki w obliczu systematycznego niszczenia infrastruktury rafineryjnej agresora. Mimo zapewnień Kremla o „kontrolowaniu sytuacji”, regularne trafienia w strategiczne obiekty w Tuapse nadal podkopują potencjał eksportowy i bezpieczeństwo energetyczne FR. Sytuacja w regionie pozostaje napięta, ponieważ zakłady te są kluczowe dla zaopatrzenia w paliwo południowych regionów oraz potrzeb wojskowych wojsk okupacyjnych.
W Tuapse po ataku dronów wezwano mieszkańców do ewakuacji (wideo).
Mieszkańcy rosyjskiego Tuapse coraz częściej skarżą się na nieznośne warunki życia w mieście przyfrontowym. Niegdyś popularny kurort przekształcił się w strefę katastrofy ekologicznej i stałego niebezpieczeństwa z powodu regularnych wybuchów w lokalnych obiektach przemysłowych.
W rosyjskim Tuapse, podczas usuwania skutków wycieku produktów ropopochodnych, miejska plaża została zasypana nową warstwą żwiru. Jednocześnie lokalni mieszkańcy i ekolodzy twierdzą, że przy wodzie nadal widać resztki mazutu, a pełne oczyszczanie nie zostało przeprowadzone.
Czytaj nas na Telegram i Sends