Rosja w ciągu doby zabiła 16 Ukraińców i raniła kolejnych 50
Rosyjskie wojska od dwóch dób niemal bez przerwy atakują ukraińskie miasta i regiony za pomocą dronów odrzutowych. W ciągu ostatniej doby w wyniku rosyjskich uderzeń zginęło 16 osób, a kolejnych 50 zostało rannych.
Według jego słów rosyjskie wojska w ostatnich dwóch dobach praktycznie nie wstrzymują ataków. Okupanci wykorzystują drony odrzutowe i uderzają w różne regiony Ukrainy, w tym w Kijów i obwód kijowski. W stolicy sytuacja pozostaje szczególnie napięta. Tylko jednego dnia alarm przeciwlotniczy ogłaszano w Kijowie 13 razy, a łącznie trwał on ponad 14 godzin. „Przez ostatnie dwie doby okupanci niemal bez przerwy wystrzeliwują drony odrzutowe na regiony Ukrainy, w tym na Kijów i obwód kijowski. Wczoraj w samej stolicy sygnał alarmu przeciwlotniczego ogłaszano 13 razy, a trwał on łącznie ponad 14 godzin” — poinformował Wyhiwski.
W ciągu ostatniej doby rosyjskie ataki pochłonęły życie 16 osób, a 50 zostało poszkodowanych. Minister zaznaczył, że Rosjanie nadal uderzają w infrastrukturę cywilną. Celami stają się przedsiębiorstwa, magazyny żywności, hipermarkety, terminale pocztowe i inne obiekty.
Osobno Wyhiwski opowiedział o sytuacji w obwodzie kijowskim, gdzie ratownicy kontynuują likwidację skutków rosyjskich uderzeń. Razem z nimi pracują policjanci, którzy pomagają podczas akcji ratunkowych i dokumentują następstwa ataków. „Dzisiaj Rosjanie kontynuują terror. Uderzają w przedsiębiorstwa cywilne, magazyny z żywnością, hipermarkety, terminale pocztowe oraz magazyny, w których przechowywane są książki. Obecnie ratownicy nadal pracują w obwodzie kijowskim, gdzie sytuacja jest najtrudniejsza” — powiedział minister.
Według jego słów z powodu zagrożenia ponownymi uderzeniami ratownicy i policjanci muszą czasem przerywać pracę i udawać się do schronów. Niebezpieczeństwo zagraża również cywilom. Wyhiwski poinformował, że rano w obwodzie kijowskim zginęła jedna osoba, są też poszkodowani. To mieszkańcy, którzy znajdowali się w pobliżu miejsca, gdzie po wcześniejszym uderzeniu trwały prace.
To właśnie ponowne ataki stanowią dodatkowe zagrożenie dla ludzi przebywających w pobliżu miejsc trafień. Czasem nawet po zakończeniu pierwszego uderzenia niebezpieczeństwo nie znika, ponieważ wojska rosyjskie mogą ponownie zaatakować ten sam teren. „Z powodu zagrożenia ponownymi atakami jesteśmy zmuszeni wstrzymywać pracę” — podkreślił Wyhiwski.
Minister po raz kolejny zaapelował do Ukraińców, aby nie ignorowali sygnałów alarmu przeciwlotniczego. Jak zaznaczył, natychmiast po ogłoszeniu alarmu należy udać się do schronu lub innego bezpiecznego miejsca. „Ogłoszenie alarmu przeciwlotniczego to moment, w którym bezwzględnie trzeba udać się do schronów lub bezpiecznych miejsc” — zauważył.
Wyhiwski wezwał również ludzi, aby nie zbliżali się do miejsc, w których po rosyjskich uderzeniach pracują ratownicy i funkcjonariusze służb mundurowych. „Żadna pilna sprawa nie jest warta ryzykowania życiem” — podsumował minister. Rosyjskie ataki na Ukrainę trwają, a ratownicy, policjanci i inne służby pracują na miejscach uderzeń pomimo ryzyka kolejnych ostrzałów.
Oświadczenie to minister spraw wewnętrznych Iwan Wyhiwski opublikował na Facebooku.
Zobacz także:
Rząd zatwierdził projekt ustawy mający wzmocnić ochronę prawną cudzoziemców i bezpaństwowców broniących Ukrainy. Po zakończeniu kontraktu wojskowego władze chcą dać im więcej czasu na uregulowanie swojego statusu, a okres służby zaliczać do wymaganego czasu pobytu niezbędnego do uzyskania zezwolenia na imigrację.
Czytaj nas na Telegram i Sends