Strategia eskalacji: ile razy Łukaszenko ogłaszał sprawdzanie gotowości bojowej armii
11 września 2026 19:0011 września samozwańczy prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko po raz kolejny ogłosił przeprowadzenie zakrojonej na szeroką skalę kontroli gotowości bojowej swoich sił zbrojnych, stwierdzając, że „nadszedł czas, aby «wstrząsnąć» całą armią, aż «do mobilizacji»”. Jednocześnie białoruski przywódca ponownie próbował przedstawić się jako orędownik pokoju i pragmatyk.
„Niektórzy próbują nam tutaj zarzucić, że rzekomo jutro zamierzamy na kogoś zaatakować. Powtarzam jeszcze raz: nie zamierzamy nikogo atakować, jesteśmy pragmatykami” – zapewnił po naradzie z wojskowymi na poligonie „Obuz-Lisnowski”. Jednak każda taka deklaracja za każdym razem wywołuje negatywne oczekiwania i pytania o zamiary Mińska. Czego chce Łukaszenko – zdystansować się od planów wojennych Putina, czy wręcz przeciwnie, włączyć się w działania zbrojne?
UA.News przypomina, ile takich wojowniczych oświadczeń wygłosił Aleksander Łukaszenko i jak przez cały ten czas uzasadniał swoje demonstracyjne „brzęczenie bronią”.

Kontrole gotowości bojowej i zakrojone na szeroką skalę manewry
Od początku pełnej inwazji Rosji w 2022 roku białoruska armia pozostaje w trybie ciągłych ćwiczeń i kontroli. Jednak w ciągu ostatnich trzech lat Aleksander Łukaszenko osobiście ogłaszał i inicjował ponad 10 zakrojonych na szeroką skalę, niespodziewanych kontroli gotowości bojowej sił zbrojnych Białorusi lub znaczne wzmocnienie grup wojskowych na granicy z Ukrainą i krajami NATO. Najbardziej zauważalne z tych działań przypadają na następujące kluczowe daty:
3 kwietnia 2023 r.: Ministerstwo Obrony Białorusi na polecenie Łukaszenki rozpoczęło „kompleksową kontrolę gotowości bojowej armii”. Wówczas zaangażowano oddziały pancerne i zmechanizowane, które przetransportowano do obszarów w pobliżu granic. Manewry odbyły się po tym, jak samozwańczy prezydent w przemówieniu do narodu oświadczył, że kraje NATO przygotowują się do inwazji na terytorium Białorusi.
„Wierzcie mi na słowo, nigdy was nie okłamywałem. Przygotowują się do inwazji na terytorium Białorusi, aby zniszczyć nasz kraj” – zapewnił Łukaszenko. W tym samym czasie, jak twierdził, NATO w przyspieszonym tempie przemieszczało wojska na wschód. Łukaszenko przekonywał również, że na Zachodzie tworzone są pułki i legiony w celu przeprowadzenia zamachu stanu w kraju.

15 grudnia 2023 r.: Ministerstwo Obrony Białorusi poinformowało o rozpoczęciu niespodziewanej kontroli sił dyżurnych Sił Powietrznych (SiP) oraz wojsk obrony przeciwlotniczej (OPrL). „Oddziały rakietowe i radiotechniczne wysunęły się do wyznaczonych obszarów i przystąpiły do wykonywania zadań bojowych. W akcji biorą udział kompleksy rakietowe przeciwlotnicze S-300, S-400, a także niskolotowe kompleksy radarowe „Rosa-RB” — poinformowano w ministerstwie.
Sprawdzian uzasadniono zacieśnieniem integracji z infrastrukturą wojskową Federacji Rosyjskiej oraz koniecznością monitorowania przestrzeni powietrznej wzdłuż granic NATO.
11 marca 2024 r.: Ogłoszono kolejną kompleksową kontrolę gotowości bojowej, obejmującą przemieszczenie sprzętu wojskowego na drogi cywilne oraz przeprowadzenie strzelanin. Jak podkreślają w białoruskim ministerstwie obrony, kontrola ma charakter kompleksowy: „Personel ma wyruszyć do wyznaczonych obszarów, przeprowadzić szereg ćwiczeń i szkoleń, w tym strzelania bojowego”. Władze wyjaśniły, że jest to odpowiedź Białorusi na ćwiczenia wojskowe NATO „Steadfast Defender 2024” w Polsce i krajach bałtyckich, które trwały od 22 stycznia do 31 maja.

7 maja 2024 r.: Po tym, jak Rosjanie ogłosili ćwiczenia z użyciem taktycznej broni jądrowej, Białoruś ogłosiła, że również przeprowadzi niespodziewaną kontrolę nośników broni jądrowej o charakterze nie strategicznym. Ministerstwo Obrony poinformowało, że osobiście zarządził to głównodowodzący Aleksander Łukaszenko. Do gotowości bojowej wprowadzono dywizjon kompleksu operacyjno-taktycznego „Iskander” oraz eskadrę samolotów Su-25.
21 czerwca 2024 r.: Rozpoczęła się kontrola gotowości jednostek do wykonywania zadań zgodnie z przeznaczeniem, która odbyła się w obwodach homelskim i brzeskim. Ministerstwo Obrony Białorusi poinformowało, że na pierwszym etapie przećwiczono zajęcia operacyjne w wyznaczonych rejonach, ich przygotowanie inżynieryjne, organizację ochrony i obrony, a także objęcie dyżuru bojowego. W sprawdzaniu wzięły udział jednostki wojskowe oraz pododdziały dowództw operacyjnych, sił operacji specjalnych, wojsk rakietowych i artylerii, sił powietrznych oraz wojsk obrony przeciwlotniczej Białorusi.

12–16 września 2025 r.: Na terytorium Białorusi odbywały się wspólne strategiczne manewry wojskowe Rosji i Białorusi „Zachód-2025”. Po tych manewrach Aleksander Łukaszenko poinformował o rzekomym przećwiczeniu użycia głowic jądrowych. W Sztabie Generalnym Białorusi poinformowano nawet o rozmieszczeniu kompleksu o nazwie „Oresznik”, jednak nie opublikowano żadnych zdjęć ani nagrań, które by to potwierdzały. Rosyjscy blogerzy i komentatorzy określili ćwiczenia wojskowe Rosji i Białorusi jako „cyrkową inscenizację”.
Ukraińscy analitycy zauważyli, że same ćwiczenia odbyły się w okrojonym formacie — mogło to świadczyć o ograniczonych zasobach Rosji w kontekście wojny na Ukrainie.
26 sierpnia 2026 r.: O kolejnych kontrolach poinformowało Ministerstwo Obrony Białorusi. Decyzja została podjęta w związku z wizytą szefa Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) USA Johna Ratcliffe’a w Moskwie. Dowództwo planowało sprawdzić, w jakim stopniu białoruskie oddziały są gotowe do działania w warunkach współczesnego konfliktu zbrojnego. Jedną z brygad należało wycofać z miejsca stałej dyslokacji i zasymulować jej zaangażowanie w wykonywanie zadań wojskowych.
Strona białoruska nie ujawniła konkretnych terminów zakończenia kontroli ani pełnej listy zadań, które otrzymają żołnierze. W Mińsku nie oświadczono również, że kontrola ta jest związana z przygotowaniami do rzeczywistych działań bojowych.

Oświadczenia o wzmocnieniu sił zbrojnych na granicy z Ukrainą
Czerwiec–lipiec 2024 r.: Aleksander Łukaszenko wydał rozkaz o przesunięciu dodatkowych sił (systemy rakietowe „Polonez”, oddziały SSO) na granicę z Ukrainą. Samozwańczy prezydent oskarżył Kijów o „prowokacje” oraz rzekome wzmacnianie sił ukraińskich w obwodach żytomierskim i rówieńskim. Już w połowie lipca Łukaszenko przeprowadził naradę w obwodzie homelskim i ogłosił „rozładowanie napięcia” w strefie przygranicznej, a także nakazał wycofanie części wojsk z powrotem do miejsc stacjonowania.
13 sierpnia 2024 r.: Po rozpoczęciu operacji Sił Zbrojnych Ukrainy w obwodzie kurskim w Federacji Rosyjskiej Aleksander Łukaszenko ponownie ogłosił o przetransportowaniu systemów rakietowych, sił specjalnych i sprzętu specjalistycznego do obwodów homelskiego i mozyrskiego, na granicy z obwodami kijowskim i czernihowskim. Stwierdził, że nad Białorusią rzekomo zestrzelono kilka celów powietrznych, które zbliżały się ze strony Ukrainy.
20 sierpnia 2026 roku: Samozwańczy prezydent polecił wysłać na zgrupowanie wojskowe na granicy z Ukrainą około 500 białoruskich pracowników rolnych, których pracę władze kraju uznały za nieuczciwą. „Wszyscy, którzy nie potrafią pracować – do armii i na południową granicę. Do lasu. Tam nasi chłopcy, siły operacji specjalnych, na mój rozkaz są rozlokowani wzdłuż granicy z Ukrainą” – powiedział Łukaszenko.

Próby szantażu i strategia niepewności
Ciągła retoryka Aleksandra Łukaszenki dotycząca kontroli i „przeszukiwań” w białoruskiej armii jest w większości skierowana do trzech odbiorców: w Kijowie, Moskwie oraz w samej Białorusi.
W Kijowie rozumieją, że jeśli armia Rosji zdecyduje się na ofensywę z terytorium Białorusi, Putin nie będzie prosił o zgodę samozwańczego prezydenta. Jednak oświadczenia Łukaszenki są mimo wszystko zauważane. W 2022 roku rosyjskie wojska właśnie z terytorium Białorusi przeprowadziły ofensywę na północne regiony Ukrainy. Ponadto inspekcje wojsk i przemieszczanie sprzętu wzdłuż północnej granicy zmuszają nasze Siły Obronne do utrzymywania znacznych rezerw na północy, nieprzenosząc ich na front wschodni ani południowy.
Dla odbiorców krajowych Łukaszenko „sprzedaje” strach przed agresją Zachodu i NATO. Nieustannie usprawiedliwia inspekcje wojskowe rzekomymi „agresywnymi planami” Polski, Litwy i USA, tworząc w kraju obraz oblężonej placówki.
Jednocześnie, wzmacniając presję informacyjno-psychologiczną i rzekomo wywołując napięcie na północnych granicach Ukrainy, Mińsk demonstruje lojalność wobec Kremla. Od aktywnego udziału w wojnie po stronie Rosji Aleksandra Łukaszenkę mogą powstrzymywać takie oczywiste czynniki, jak prewencyjne uderzenia Sił Zbrojnych Ukrainy na systemy obrony przeciwlotniczej i rafinerie ropy naftowej, tak jak ma to miejsce w głębokim tyłu Rosji lub na terytorium anektowanego Krymu.
Czytaj nas na Telegram i Sends