W Moskwie przeprowadzono próbę parady podczas nocnych uderzeń na obiekty w Rosji
Siły zbrojne Federacji Rosyjskiej przeprowadziły nocną próbę parady na Placu Czerwonym w warunkach podwyższonej tajności oraz wzmocnionych środków bezpieczeństwa. Wydarzenie odbywało się równocześnie z ogłoszeniem zagrożenia rakietowego w szeregu rosyjskich regionów.
Informuje o tym wydanie Astra.
Podczas próby zaatakowane zostały zakłady obronne „WNDIR-Progress” w Czeboksarach oraz rafineria ropy naftowej w obwodzie leningradzkim. Zagrożenie rakietowe ogłaszano także w Kazaniu, na Uralu oraz w Chanty-Mansyjskim Okręgu Autonomicznym. Na wjazdach do Moskwy ustawiono punkty kontrolne, a na wieżach Kremla rozmieszczono snajperów i stanowiska karabinów maszynowych.
Czas przeprowadzenia marszu utrzymywano w tajemnicy do ostatniej chwili z powodu zagrożenia uderzeniami. Wcześniej informowano o zaangażowaniu znacznych sił do ochrony centralnych rejonów rosyjskiej stolicy. Na razie władze Federacji Rosyjskiej nie skomentowały zbieżności czasowej próby z szeroko zakrojonymi atakami na obiekty przemysłowe.
Kreml wycofuje z frontu najlepiej przygotowanych żołnierzy, aby zaangażować ich w przygotowania i udział w paradzie wojskowej 9 maja w Moskwie. Według danych ruchu partyzanckiego prowadzi to do osłabienia pozycji na pierwszej linii rosyjskich jednostek.
Przypomnijmy, że w rosyjskiej Dumie Państwowej zapowiedziano możliwe „uderzenia odwetowe” w przypadku ataków dronów na paradę 9 maja w Moskwie.
Po raz pierwszy od wielu lat parada 9 maja w Moskwie może odbyć się bez demonstracji sprzętu wojskowego, co może świadczyć o osłabieniu potencjału rosyjskich sił w porównaniu z poprzednimi latami. Jednocześnie nie wyklucza się, że podczas wydarzenia w przestrzeni powietrznej mogą pojawić się ukraińskie drony. 4 maja drony te pojawiły się już nad Moskwą.
Na Kremlu potwierdzono, że premier Słowacji Robert Fico planuje odwiedzić Moskwę i wziąć udział w paradzie wojskowej z okazji 9 maja.
Czytaj nas na Telegram i Sends