W Korei Południowej oceniono, czy KRLD wyśle Putinowi wojska
Według szacunków międzynarodowych analityków oraz oświadczeń ukraińskiego kierownictwa Korea Północna przygotowuje się do skierowania do Rosji dodatkowego kontyngentu w liczbie około 30 tysięcy żołnierzy. Takie rozszerzenie sojuszu wojskowo-technicznego opiera się na Umowie o wszechstronnym partnerstwie strategicznym, podpisanej między Moskwą a Phenianem w 2024 roku.
Starszy pracownik naukowy Koreańskiego Instytutu Zjednoczenia Narodowego Oh Gyeong-seop stwierdził, że jest to w pełni prawdopodobny scenariusz.
Współpraca uważana jest za korzystną dla obu reżimów. Kremel otrzymuje tanią siłę roboczą i żywą siłę oraz możliwość uzupełniania sił bez ogłaszania niepopularnej mobilizacji wewnątrz kraju. Phenian z kolei uzyskuje zasoby finansowe, pozyskuje rosyjskie technologie do modernizacji armii (w tym w dziedzinie BSP, satelitów i wywiadu), a także zapewnia żołnierzom realne doświadczenie w prowadzeniu współczesnej wojny. Ponadto KRLD zwiększyła produkcję rakiet balistycznych KN-23 i KN-24 z przeznaczeniem na dalszy eksport do FR.
Jednocześnie wysłanie wojsk niesie ze sobą znaczne ryzyko dla Kim Dzong Una. Wśród nich wymienia się zagrożenie dezercją, potencjalne straty wśród elitarnych sił specjalnych, szerzenie się niepożądanych informacji o świecie zewnętrznym wewnątrz KRLD oraz traumatyzację psychologiczną żołnierzy. Część analityków przypuszcza, że nowy kontyngent może zostać zaangażowany nie jako piechota szturmowa, lecz do ochrony zaplecza i obsługi artylerii dalekiego zasięgu.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że ukraiński wywiad odnotowuje przygotowania Kremlowi do nowej fali działań mobilizacyjnych jesienią. Według jego słów Rosja może również planować zaangażowanie kolejnych około 30 tysięcy wojskowych z Korei Północnej do wojny przeciwko Ukrainie.
Rzecznik prezydenta FR Dmitrij Pieskow odmówił potwierdzenia lub zaprzeczenia informacjom o możliwym zaangażowaniu przez Rosję kolejnych 30 tysięcy wojskowych z Korei Północnej do wojny przeciwko Ukrainie.
O sprawie pisze South China Morning Post.
Czytaj nas na Telegram i Sends