$ 44.8 € 51.53 zł 11.94
+26° Kijów +26° Warszawa +31° Waszyngton
Od Duginy do Czajki: najgłośniejsze zamachy na rosyjskich generałów i propagandystów na tyłach Federacji Rosyjskiej

Od Duginy do Czajki: najgłośniejsze zamachy na rosyjskich generałów i propagandystów na tyłach Federacji Rosyjskiej

03 sierpnia 2026 19:30

Wybuch w moskiewskiej restauracji „Balzi Rossi”, gdzie rzekomo świętowano urodziny głównodowodzącego Sił Powietrzno-Kosmicznych Federacji Rosyjskiej Aleksandra Czajki, stał się jednym z najbardziej głośnych incydentów w stolicy Rosji od początku wojny na pełną skalę.

Jeśli wersja o zamachu się potwierdzi, będzie to oznaczało, że kampania ataków na rosyjskich wojskowych i propagandystów wkracza na nowy poziom.

O najbardziej głośnych zamachach na rosyjskim tylu oraz o tym, dlaczego brak gwarancji bezpieczeństwa nawet w centrum Moskwy prowokuje konfrontację między armią a służbami specjalnymi w Rosji – w przeglądzie UA.News.

image

 

Wybuch w centrum Moskwy: zamach na Aleksandra Czajkę
 

1 sierpnia 2026 roku w restauracji Balzi Rossi na placu Kudryńskiego w Moskwie doszło do wybuchu.  Prawdopodobnym celem ataku był głównodowodzący Sił Powietrzno-Kosmicznych Federacji Rosyjskiej Aleksander Czajko, którego 55. urodziny świętowano w tej restauracji. W wyniku wybuchu zginęło pięć osób, a około 15 zostało rannych.

Rosyjskie organy ścigania powstrzymują się od oficjalnych oświadczeń na temat tego incydentu, dlatego nie wiadomo, kto dokładnie zginął, a kto został ranny. Jednocześnie kanały Telegramu donoszą, że na uroczystość z okazji jubileuszu Czajki zgromadzili się wysocy rangą urzędnicy FSB Federacji Rosyjskiej, Ministerstwa Obrony, a także deputowani i urzędnicy.

Później śledczy poinformowali, że przy wejściu do restauracji zadziałało domowej roboty urządzenie wybuchowe. Kobieta próbowała wnieść je do środka, jednak nie wpuścił jej ochroniarz, który postanowił ją przeszukać. Następnie doszło do wybuchu o sile odpowiadającej kilogramowi trotylu. Samo urządzenie było wypełnione elementami rażącymi. Kurierka prawdopodobnie nie wiedziała o zawartości paczki. Wykorzystano ją „w ciemno”, a samą bombę zdalnie zdetonowano. Wiadomo również, że ładunek wybuchowy zadziałał dokładnie w momencie, gdy na bankiet przybyli wysocy rangą przedstawiciele dowództwa wojskowego Federacji Rosyjskiej.

image


Od początku wojny na pełną skalę Aleksander Czajko stał się jednym z najwyżej postawionych generałów, których próbowano zlikwidować na terytorium Federacji Rosyjskiej. Od maja 2026 roku pełni funkcję głównodowodzącego Sił Powietrzno-Kosmicznych, posiada tytuł „Bohatera Rosji”, a wcześniej dowodził operacją ofensywną Federacji Rosyjskiej na Kijów w 2022 roku oraz operacją wojskową w Syrii. Aleksander Czajko jest oskarżany o masowe zbrodnie wojenne na Ukrainie. 

Chociaż nie poinformowano o ofiarach śmiertelnych wśród generałów, rosyjskie media zasugerowały, że w wyniku wybuchu mogła ucierpieć córka głównodowodzącego – Maria Czajko. Główne kanały telewizyjne relacjonowały incydent w centrum Moskwy jako nieistotne zdarzenie związane z wybuchem gazu. Nie wspomniano o wersji dotyczącej możliwego zamachu na generała.

image


W drodze pod Moskwą: zabójstwo Darii Duginy
 

20 sierpnia 2022 roku w podmoskiewiu, na szosie możajskiej w pobliżu miejscowości Wielkie Wiazy, eksplodował jadący samochód marki Toyota Land Cruiser, który wracał z festiwalu „Tradycja”. Za kierownicą siedziała 29-letnia Daria Dugina, córka Aleksandra Dugina, współpracownika Putina i jednego z głównych ideologów „rosyjskiego świata”. Wielu ekspertów przypuszczało, że prawdziwym celem mógł być sam Dugin, ale w ostatniej chwili przesiadł się do innego samochodu.

Według danych śledztwa ładunek wybuchowy podłożono pod samochód. W niecałe dwie doby FSB ogłosiła, że sprawa została wyjaśniona. O zamach oskarżono Ukrainkę Natalię Wołk oraz ukraińskie służby specjalne. Oficjalny Kijów odrzucił te zarzuty.

Podczas pogrzebu Darii Duginy przewodniczący LDPR Leonid Słucki zakończył swoje przemówienie hasłem: „Jeden kraj, jeden prezydent, jedno zwycięstwo”. Co niemal dosłownie odzwierciedlało hasło rozpowszechnione w nazistowskich Niemczech: „Jeden naród, jeden Rzesza, jeden Führer”. Wywołało to skandal polityczny, a także wzmocniło alternatywne wersje dotyczące wewnętrznych walk wśród rosyjskich służb bezpieczeństwa lub działalności antyputinowskiej konspiracji.

image


Własny popiersie z ładunkiem wybuchowym: śmierć Vladlena Tatarskiego
 

2 kwietnia 2023 roku w Sankt Petersburgu w wyniku wybuchu zginął Vladlen Tatarski (Maksym Fomin), bojownik „LDNR” i propagandysta z otoczenia założyciela prywatnej firmy wojskowej „Wagner” Jewgienija Prigozhina. Podczas „spotkania twórczego” w kawiarni wręczono mu jego własny popiersie, w którym ukryto ładunek wybuchowy. Dzień wcześniej Tatarski zapowiedział zakrojone na szeroką skalę wydarzenia w Rosji i po raz kolejny wezwał do niepowstrzymywania się i zniszczenia Ukrainy.

Już następnego dnia, bez żadnych dowodów, Kreml zaczął obarczać ukraińskie służby specjalne odpowiedzialnością za zabójstwo „korespondenta wojennego”. W Kijowie nie przyznano się do odpowiedzialności za ten incydent i odpowiedziano, że „pająki zjadają się nawzajem w słoiku”.

Zatrzymano podejrzaną Darię Trepową, którą w Rosji skazano na 27 lat pozbawienia wolności.

Część rosyjskich działaczy, w tym Jewgienij Prigozhin, nie wykluczała innych wersji wydarzeń, w szczególności walki między radykalnymi ugrupowaniami wewnątrz Rosji.

image


Samochód się przewrócił: zamach na Prilepina
 

6 maja 2023 roku w obwodzie niżnogrodzkim na minie wybuchł samochód propagandysty i bojownika Zachara Prilepina. W styczniu 2023 roku podpisał kontrakt z Rosgwardią i jako najemnik wyruszył na front na Ukrainę. Do zamachu doszło, gdy propagandysta wracał ze strefy działań wojennych. W wyniku wybuchu jego samochód przewrócił się i został rozerwany na pół. Prilepin odniósł ciężkie obrażenia nóg, ale przeżył. Zginęli jego kierowca i ochroniarz Aleksander Szubin.

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zakwalifikowało wybuch jako „atak terrorystyczny” i poinformowało o zatrzymaniu sprawcy – pochodzącego z obwodu donieckiego Aleksandra Permiakowa, który rzekomo został zwerbowany przez ukraińskie służby specjalne. Według rosyjskich mediów Permiakow wcześniej walczył w szeregach ugrupowań bojowników z Doniecka. Został skazany na dożywocie.

Odpowiedzialność za zamach na Zachara Prilepina oficjalnie wziął na siebie ruch partyzancki „Atesz”. Jego przedstawiciele nazwali propagandystę jednym z głównych ideologów „ruskiego świata” oraz sprawcą wywołania wojny.

image


Materiały wybuchowe w hulajnodze: likwidacja Igora Kyryłowa
 

17 grudnia 2024 roku na prospekcie Riazańskim w Moskwie, w pobliżu własnego domu, zginęli szef sił obrony radiacyjnej, chemicznej i biologicznej Federacji Rosyjskiej, generał-porucznik Igor Kirilow, oraz jego zastępca. Ładunek wybuchowy ukryto w hulajnodze elektrycznej i zdetonowano, gdy wchodzili do klatki schodowej wieżowca.

„Kiriłow był zbrodniarzem wojennym i całkowicie uzasadnionym celem, ponieważ wydawał rozkazy stosowania zakazanej broni chemicznej przeciwko ukraińskim żołnierzom” – tak skomentowano wybuch w Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU).

Wcześniej zachodni sojusznicy Ukrainy doszli do wniosku, że okupanci użyli trującej substancji – chloropikryny – przeciwko ukraińskim żołnierzom na froncie wschodnim i południowym. Ihor Kyryłow był odpowiedzialny za rozkazy dotyczące użycia tej broni chemicznej.

Rosyjska FSB poinformowała o zatrzymaniu rzekomego sprawcy zabójstwa rosyjskiego generała. Okazał się nim obywatel Uzbekistanu, którego rosyjskie służby specjalne oskarżyły o powiązania z Ukrainą.

image


Wybuch w Balasysie: śmierć Jarosława Moskalyka
 

25 kwietnia 2025 roku na przedmieściach Moskwy – w Balasysie – wybuchł Volkswagen Golf, w którym znajdował się generał-porucznik Jarosław Moskalyk, zastępca szefa Głównego Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego Federacji Rosyjskiej. Według ustaleń śledztwa zadziałał improwizowany ładunek wybuchowy.

FSB poinformowała o zatrzymaniu podejrzanego i oskarżyła ukraińskie służby specjalne.

Zabójstwo Moskalyka wywołało poruszenie wśród rosyjskiego dowództwa, ponieważ był on wprawdzie dziesiątym generałem zabitym od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę, ale pierwszym – zabitym na tyłach. Wcześniej rosyjscy dowódcy ginęli głównie w bezpośrednim sąsiedztwie linii frontu. Na początku inwazji przebywali bowiem bezpośrednio na froncie, próbując przyspieszyć proces podejmowania decyzji. W miarę rozwoju wojny rosyjscy generałowie zaczęli również ginąć w wyniku precyzyjnych uderzeń artylerii dalekiego zasięgu – broń tę Ukraina otrzymała od sojuszników.

image

 

Kolejny cel: Władimir Aleksiejew
 

6 lutego 2026 roku w Moskwie nieznany sprawca próbował zastrzelić zastępcę szefa Głównego Zarządu Sztabu Generalnego (GRU) Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej Władimira Aleksiejewa. Ten przeżył, ale przebywał na oddziale intensywnej terapii w ciężkim stanie. Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej oskarżył o ten zamach ukraińską Służbę Bezpieczeństwa i oświadczył, że zatrzymano dwóch podejrzanych, którzy przyznali się do winy.

Władimir Aleksiejew był odpowiedzialny za przygotowywanie danych do ataków na obiekty cywilne na Ukrainie, a także za organizację tzw. referendum w obwodzie chersońskim. W maju 2022 roku to właśnie Aleksiejew był starszym przedstawicielem strony rosyjskiej podczas negocjacji w Mariupolu w związku z wycofaniem się garnizonu z terenu zakładu „Azowstal”.

Jednocześnie zachodnie media donosiły, że zamach na Aleksiejewa mogli zorganizować sami Rosjanie, ponieważ był on zaangażowany w stłumienie buntu Jewgienija Prigozhina.
 

image


Zamachy na tyłach: strach rosyjskich funkcjonariuszy służb specjalnych i wojskowych   
 

Od 2024 roku wysoko postawieni rosyjscy oficerowie tak często padali ofiarą zaplanowanych zamachów na tyłach, że doprowadziło to do konfliktu między przedstawicielami sił zbrojnych RF. W grudniu 2025 roku rosyjskie media poinformowały, że podczas posiedzenia poświęconego kwestiom bezpieczeństwa doszło do sporu między szefem Sztabu Generalnego Walerijem Gerasimowem, dyrektorem FSB Aleksandrem Bortnikowem oraz szefem Rosgwardii Wiktorem Zolotowem.

Szefowie służb bezpieczeństwa zrzucali na siebie nawzajem odpowiedzialność za awarie systemu bezpieczeństwa. Jednocześnie wojskowi zarzucili funkcjonariuszom służb specjalnych, że nie są w stanie wykrywać planowanych zamachów i im zapobiegać. Skarżyli się również na brak ochroniarzy zapewniających fizyczną ochronę oficerów na tyłach. Służby specjalne wyjaśniły, że z powodu braku zasobów niemożliwe jest systematyczne zapobieganie takim atakom nawet w Moskwie.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację