Wideo: Rosja wycofuje siły z frontu, by zabezpieczyć logistykę wojskową — Andriuszczenko
Rosyjskie wojska są zmuszone do wzmocnienia ochrony szlaków logistycznych w następstwie ukraińskich ataków, co wymaga zaangażowania dodatkowych sił i zasobów.
Poinformował o tym szef Centrum Badań nad Okupacją Petro Andriuszczenko. Według niego mobilne grupy ogniowe, które towarzyszą rosyjskim kolumnom wojskowym, w praktyce odciągają zasoby okupantów od linii frontu.
„Mobilne grupy ogniowe Rosjan to genialny sposób Sił Obronnych Ukrainy na odciągnięcie zasobów Rosjan z linii frontu. Bez przesady” – zaznaczył Andriuszczenko.
Poinformował, że obecnie rosyjska technika porusza się głównie w kolumnach liczących do pięciu pojazdów, w szczególności ciężarówek. Każdej takiej kolumnie towarzyszy od jednej do trzech mobilnych grup ogniowych.
Według danych Andriuszczenki, tylko w tym tygodniu w kierunku Doniecka codziennie odnotowywano ruch od 30 do 50 ciężarówek, nieco mniej pojazdów zmierzało w stronę Berdianska. Ponadto pod wzmożoną ochroną przewożone są cysterny z benzyną.


Według jego szacunków, tylko w rejonie tymczasowo okupowanego Mariupola jednocześnie zaangażowanych było co najmniej 44 mobilne grupy ogniowe.
Andrjuszenko uważa, że konieczność przeznaczenia znacznych sił na eskortę kolumn wojskowych stała się jedną z konsekwencji ataków Sił Obronnych Ukrainy na rosyjską logistykę.
Andrjuszenko poinformował o tym 26 lipca na Telegramie.
Przypomnijmy, że 21 i 22 lipca wojska rosyjskie przeprowadziły ograniczone działania ofensywne na kierunku Kupiańsk, jednak nie odniosły sukcesu. Według danych ISW, postępom okupantów przeszkodziły od razu trzy poważne problemy.
W Rosji narastają nastroje protestacyjne na tle opóźnień w wypłatach wynagrodzeń, niskich dochodów, nadmiernego obciążenia pracą oraz naruszeń praw pracowniczych. Pracownicy w różnych regionach kraju coraz częściej organizują strajki i domagają się wypłaty zarobionych pieniędzy.
Czytaj nas na Telegram i Sends