$ 44.52 € 51.64 zł 11.95
+13° Kijów +12° Warszawa +20° Waszyngton
25 lat po 11 września: największe ataki terrorystyczne w historii, które zmieniły świat

25 lat po 11 września: największe ataki terrorystyczne w historii, które zmieniły świat

11 września 2026 13:00

11 września 2001 roku świat stał się świadkiem ataku terrorystycznego na skalę, jakiej dotąd nie znano. Cztery samoloty pasażerskie zostały porwane przez terrorystów z „Al-Kaidy”: dwa uderzyły w wieże World Trade Center w Nowym Jorku, kolejny – w Pentagon, a czwarty rozbił się w Pensylwanii po próbie odzyskania kontroli nad samolotem przez pasażerów. W wyniku tych wydarzeń zginęło 2977 osób z 90 krajów. Po 25 latach wydarzenia z 11 września pozostają najtragiczniejszym w skutkach atakiem terrorystycznym we współczesnej historii.

Jego skutki okazały się znacznie większe niż zniszczenia w Nowym Jorku i Waszyngtonie. Stany Zjednoczone rozpoczęły globalną „wojnę z terroryzmem”, wkroczyły do Afganistanu, zreorganizowały działalność służb specjalnych i bezpieczeństwo lotnicze, a wiele procedur, które dziś wydają się czymś zwyczajnym na lotniskach, pojawiło się lub zostało znacznie zaostrzonych właśnie po 2001 roku.

Jednak 11 września to bynajmniej nie jedyny atak, który pochłonął setki ofiar śmiertelnych. W ciągu ostatnich dziesięcioleci terroryści wysadzali samoloty pasażerskie, ciężarówki w centrach miast, hotele, restauracje, ambasady i obiekty sakralne. 

UA News opowiada o największych zamachach terrorystycznych współczesnej historii oraz o tym, jak po nich zmieniały się zasady bezpieczeństwa na całym świecie.

11 września 2001 roku pochłonął 2977 ofiar śmiertelnych i pozostaje najtragiczniejszym w skutkach zamachem terrorystycznym w historii

image

Rankiem 11 września 2001 roku 19 terrorystów z „Al-Kaidy” porwało cztery samoloty pasażerskie, które wykonywały loty krajowe w Stanach Zjednoczonych.

O godz. 8:46 samolot American Airlines lot 11 uderzył w północną wieżę World Trade Center. Początkowo nie było nawet jasne, czy chodzi o celowy atak. Jednak 17 minut później samolot United Airlines lot 175 uderzył w południową wieżę.

Po drugim uderzeniu nie pozostały już żadne wątpliwości. Kolejny porwany samolot, lot American Airlines nr 77, uderzył w Pentagon. Czwarty – lot United Airlines nr 93 – nie dotarł do celu. Pasażerowie, którzy dowiedzieli się przez telefon o atakach w Nowym Jorku, próbowali odzyskać kontrolę nad samolotem. Samolot rozbił się na polu w Pensylwanii.

Według danych Narodowego Miejsca Pamięci i Muzeum 11 września zginęło 2977 osób: 2753 w Nowym Jorku, 184 w Pentagonie oraz 40 pasażerów i członków załogi lotu 93. Wśród ofiar śmiertelnych znalazły się setki strażaków, policjantów i ratowników.

FBI określa wydarzenia z 11 września jako najtragiczniejszy w skutkach atak terrorystyczny w historii. Śledztwo o kryptonimie PENTTBOM stało się największym w historii biura: w szczytowym momencie do sprawy zaangażowano ponad połowę wszystkich agentów FBI.

Jednak głównym dziedzictwem zamachu nie były tylko liczby. Stany Zjednoczone utworzyły Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego, znacznie rozszerzyły możliwości służb wywiadowczych i antyterrorystycznych, zmieniły zasady kontroli pasażerów i bagażu oraz wzmocniły ochronę kokpitów.

11 września faktycznie zmieniło wyobrażenie państw o tym, jak może wyglądać terroryzm. Samolot, który do tej pory był przede wszystkim środkiem transportu, w ciągu kilku godzin stał się bronią.

Wybuch w Mogadiszu w 2017 roku pochłonął co najmniej 587 ofiar śmiertelnych i stał się najtragiczniejszym w historii Afryki

image

14 października 2017 roku w centrum stolicy Somalii, Mogadiszu, wybuchła ciężarówka wypełniona materiałami wybuchowymi. Miejsce ataku zostało wybrane tak, aby skutki były jak największe. Ciężarówka wybuchła na jednym z najbardziej ruchliwych skrzyżowań miasta, w pobliżu hoteli, sklepów, restauracji i instytucji państwowych.

W pobliżu znajdowała się cysterna z paliwem, co jeszcze bardziej wzmocniło siłę wybuchu i pożaru. Pierwsze doniesienia mówiły o dziesiątkach ofiar śmiertelnych. Następnie liczba ta zaczęła gwałtownie rosnąć, ponieważ pod gruzami znajdowano kolejne ofiary, a część ciał trudno było zidentyfikować.

Według ostatecznych danych ONZ zginęło co najmniej 587 osób. Setki zostało rannych. Organizacja Narodów Zjednoczonych uznała ten atak za najtragiczniejszy w skutkach zamach terrorystyczny z użyciem improwizowanego urządzenia wybuchowego w historii Afryki.

W tym czasie Somalia od wielu lat walczyła już z islamistyczną grupą „Al-Shabaab”, powiązaną z „Al-Kaidą”. To właśnie ją oskarżano o większość poważnych ataków w kraju.

Atak terrorystyczny w Mogadiszu ujawnił jednocześnie bardzo prostą, ale przerażającą cechę współczesnego terroryzmu: aby spowodować ogromną liczbę ofiar, niekoniecznie trzeba dysponować skomplikowaną bronią ani porywać samoloty.

Wystarczy duża ilość materiałów wybuchowych, ciężarówka i zatłoczona ulica w mieście. Właśnie z tego powodu tego typu ataki z użyciem samochodów-pułapek stały się jednym z największych wyzwań dla bezpieczeństwa miast w krajach, w których działają organizacje terrorystyczne.

Wybuch samolotu Air India Flight 182 w 1985 roku spowodował śmierć 329 osób i stał się największym zamachem terrorystycznym w historii Kanady

image

23 czerwca 1985 roku Boeing 747 linii Air India wykonywał lot z Kanady do Indii przez Londyn. Kiedy samolot znajdował się nad Oceanem Atlantyckim w pobliżu wybrzeża Irlandii, w luku bagażowym wybuchła bomba.

Samolot rozpadł się w powietrzu. Zginęło wszystkich 329 pasażerów i członków załogi. Większość z nich była obywatelami Kanady, a wśród ofiar znalazło się ponad 80 dzieci. Rząd Kanady do dziś określa katastrofę lotu Air India 182 jako największy akt terrorystyczny w historii kraju.

Śledztwo wykazało, że przyczyną katastrofy była bomba umieszczona w bagażu. Atak był powiązany z ekstremistami sikhijskimi działającymi w Kanadzie. Tego samego dnia inna bomba, która miała trafić na kolejny lot Air India, wybuchła na lotnisku Narita w Japonii, zabijając dwóch pracowników.

Katastrofa stała się jednym z głównych argumentów przemawiających za znacznie rygorystyczniejszymi kontrolami bagażu. Wcześniej walizka mogła w pewnych okolicznościach znaleźć się na pokładzie nawet bez obecności właściciela. Po serii zamachów lotniczych zaczęto zmieniać podejście.

Lot Air India nr 182 ujawnił jeszcze jeden problem: międzynarodowy terroryzm może być organizowany w jednym kraju, skierowany przeciwko innemu, a sam atak może mieć miejsce tysiące kilometrów od obu.

Wybuch nad Lockerbie w 1988 roku pochłonął 270 ofiar i stał się jednym z najbardziej znanych zamachów terrorystycznych w lotnictwie XX wieku

21 grudnia 1988 roku samolot Pan Am lot 103 wystartował z Londynu do Nowego Jorku. Niecałe 40 minut po starcie Boeing 747 eksplodował na niebie nad szkockim miasteczkiem Lockerbie.

Zginęły wszystkie 259 osoby na pokładzie. Odłamki samolotu spadły na dzielnice mieszkalne miasta i zabiły kolejne 11 osób na ziemi. Łączna liczba ofiar wyniosła 270.

FBI określa wybuch samolotu Pan Am 103 jako jeden z największych aktów międzynarodowego terroryzmu, jakie biuro kiedykolwiek badało. Do 11 września był to najtragiczniejszy w skutkach zamach terrorystyczny wymierzony w Amerykanów.

Skala śledztwa była ogromna. Fragmenty Boeinga rozrzucone były na obszarze o powierzchni ponad 800 mil kwadratowych. Śledczy musieli dosłownie składać samolot z pojedynczych części, aby ustalić miejsce wybuchu i konstrukcję bomby.

Amerykańskie śledztwo powiązało ten atak z przedstawicielami libijskiego wywiadu. Po upływie dziesięciu lat sprawa Lockerbie nadal nie została ostatecznie zamknięta: w Stanach Zjednoczonych trwają postępowania sądowe przeciwko osobom podejrzanym o udział w skonstruowaniu ładunku wybuchowego.

Ataki terrorystyczne w Wielkanoc na Sri Lance w 2019 roku pochłonęły 258 ofiar śmiertelnych w ciągu jednego poranka

image

21 kwietnia 2019 roku, w Niedzielę Wielkanocną, Sri Lanka doświadczyła serii niemal równoczesnych wybuchów. Terroryści zaatakowali kościoły chrześcijańskie i luksusowe hotele w kilku miastach.

Czas nie został wybrany przypadkowo. W kościołach odbywały się nabożeństwa wielkanocne, a w hotelach śniadanie spożywali lokalni mieszkańcy i zagraniczni turyści. Jednym z najbardziej dotkniętych miejsc był kościół św. Sebastiana w Negombo.

Według danych Rady Bezpieczeństwa ONZ w siedmiu miejscach w trzech miastach zginęło 258 osób. Ataki przeprowadzili zamachowcy-samobójcy z lokalnych radykalnych ugrupowań National Thowheed Jamath i Jammiyathul Millathu Ibrahim. Według informacji ONZ niektórzy napastnicy wcześniej udawali się do Syrii i przechodzili tam szkolenie, a podczas tworzenia ładunków wybuchowych stosowali metody ISIL.

To właśnie koordynacja sprawiła, że ataki te były szczególnie niebezpieczne. Kilka wybuchów miało miejsce niemal jednocześnie, przez co policja i służby medyczne były zmuszone do natychmiastowej reakcji w kilku dużych miejscach tragedii.

Po zamachach pojawiły się również pytania dotyczące działania służb specjalnych: informacje o potencjalnym zagrożeniu napływały jeszcze przed atakami, jednak nie zostały odpowiednio wykorzystane. W ten sposób jedna z największych tragedii w historii kraju stała się również przykładem tego, jak drogo może kosztować rozbieżność między otrzymanymi danymi wywiadowczymi a rzeczywistą reakcją państwa.

Wybuchy w pobliżu ambasad USA w Afryce w 1998 roku pochłonęły 224 ofiary śmiertelne i wyniosły „Al-Kaidę” na arenę światową

7 sierpnia 1998 roku niemal jednocześnie wybuchły samochody w pobliżu ambasad USA w Nairobi w Kenii oraz w Dar es Salaam w Tanzanii. Zginęły 224 osoby, w tym 12 Amerykanów. Ponad 4500 osób odniosło obrażenia.

Według danych FBI ataki zostały przeprowadzone przez członków „Al-Kaidy”.

Najbardziej ucierpiało Nairobi. Wybuch miał miejsce w gęsto zaludnionej części miasta, dlatego wśród ofiar śmiertelnych znalazło się wiele osób, które w ogóle nie miały związku z ambasadą amerykańską. Dla Stanów Zjednoczonych ataki te stały się jednym z głównych sygnałów wskazujących na rozrost międzynarodowej sieci Osamy bin Ladena.

Do 1998 roku jego nazwisko było znane głównie służbom specjalnym i osobom śledzącym międzynarodowy terroryzm. Po wybuchach w Kenii i Tanzanii „Al-Kaida” stała się problemem o zasięgu globalnym.

Trzy lata później ta sama organizacja przeprowadzi ataki z 11 września.

Wybuch samolotu Metrojet Flight 9268 nad Synajem w 2015 roku spowodował śmierć wszystkich 224 osób na pokładzie

image

31 października 2015 roku samolot Airbus A321 linii lotniczych Metrojet wystartował z egipskiego Szarm el-Szejchu do Sankt Petersburga. Na pokładzie znajdowało się 217 pasażerów i siedmiu członków załogi.

Około pół godziny po starcie samolot zniknął z radarów i rozbił się na Półwyspie Synaj. Zginęły wszystkie 224 osoby. Odpowiedzialność za zniszczenie samolotu wziło na siebie synajskie odgałęzienie ISIS. Rosyjscy śledczy stwierdzili później, że na pokładzie zadziałało urządzenie wybuchowe.

Atak miał ogromne konsekwencje dla egipskiej branży turystycznej. Szereg państw tymczasowo zawiesiło lub ograniczyło loty do Szarm el-Szejk, a szczególną uwagę ponownie zwrócono na kontrolę nie tylko pasażerów, ale także pracowników lotnisk oraz dostępu do samolotów na ziemi.

30 lat po katastrofie samolotu Air India świat ponownie otrzymał przypomnienie: ochrona samolotu zaczyna się na długo przed tym, jak wzbije się on w powietrze.

Ataki terrorystyczne na Bali w 2002 roku pochłonęły 202 ofiary śmiertelne i pokazały, jak bardzo narażone są ośrodki turystyczne

12 października 2002 roku w turystycznej dzielnicy Kuta na indonezyjskiej wyspie Bali doszło do wybuchów. Jednym z głównych celów był klub nocny Sari Club, w którym przebywała duża liczba turystów.

W wyniku tych wydarzeń zginęły 202 osoby z różnych krajów świata. Setki osób odniosło obrażenia i poparzenia. Australijskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdza łączną liczbę 202 ofiar śmiertelnych. Atak terrorystyczny powiązano z radykalną grupą „Jemaah Islamiyah”, która miała powiązania z „Al-Kaidą”.

Bali miało ogromne znaczenie dla branży turystycznej. Po 11 września uwaga świata skupiała się głównie na samolotach, lotniskach i budynkach rządowych. Jednak Bali pokazało, że idealnym celem mogą być również miejsca, w których nie ma silnej ochrony, a jednocześnie przebywają setki ludzi z dziesiątek różnych krajów.

Od tego czasu w wielu azjatyckich ośrodkach turystycznych zaczęto znacznie poważniej podchodzić do kontroli samochodów, ochrony hoteli oraz kontroli dostępu do miejsc masowego wypoczynku.

Ataki terrorystyczne w Bombaju w 2008 roku trwały prawie trzy dni i zamieniły metropolię w pole bitwy

image

26 listopada 2008 roku dziesięciu bojowników przybyło do Bombaju drogą morską. Po wylądowaniu podzielili się na grupy i jednocześnie zaatakowali kilka miejsc. Wśród nich znalazły się dworzec kolejowy Chhatrapati Shivaji Terminus, restauracje, centrum żydowskie Nariman House oraz dwa duże hotele — Oberoi Trident i słynny Taj Mahal Palace.

W odróżnieniu od wielu innych ataków terrorystycznych nie doszło tu do jednej wielkiej eksplozji. Napastnicy przemierzali miasto, uzbrojeni w broń palną i granaty, rozstrzeliwali ludzi i brali zakładników.

Operacja mająca na celu unieszkodliwienie terrorystów trwała prawie trzy dni. Według danych Ministerstwa Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych zginęło 166 osób, a setki zostało rannych. Dziewięciu z dziesięciu napastników zostało zabitych.

Mumbaj stał się szczególnie ważny dla służb specjalnych ze względu na sam model ataku. Terroryści nie potrzebowali jednej potężnej bomby. Niewielkie uzbrojone grupy mogły jednocześnie wywołać dziesiątki sytuacji kryzysowych w różnych częściach wielomilionowego miasta.

Po wydarzeniach w Mumbaju scenariusz tzw. „multi-site attack” – zsynchronizowanego ataku na kilka celów – zaczął być znacznie poważniej brany pod uwagę podczas szkolenia policji i oddziałów specjalnych w różnych krajach.

Wybuch w Oklahoma City w 1995 roku pokazał, że terroryści mogą być obywatelami tego samego kraju, który atakują

19 kwietnia 1995 roku w pobliżu federalnego budynku im. Alfreda P. Murraha w Oklahoma City wybuchła wynajęta ciężarówka. Wybuch praktycznie zniszczył część dziewięciopiętrowego budynku.

Zginęło 168 osób, w tym 19 dzieci. Setki osób odniosło obrażenia, a ponad 300 okolicznych budynków zostało uszkodzonych lub zniszczonych. FBI określa ten atak jako najbardziej śmiercionośny akt terroryzmu wewnętrznego w historii Stanów Zjednoczonych.

Sprawcą był Amerykanin Timothy McVeigh – weteran armii amerykańskiej o radykalnych poglądach antyrządowych. Miało to zasadnicze znaczenie. Po wcześniejszych atakach wielu Amerykanów przyzwyczaiło się postrzegać terroryzm przede wszystkim jako zagrożenie zewnętrzne. Oklahoma City pokazała, że zakrojony na szeroką skalę atak terrorystyczny mogą przeprowadzić zradykalizowani obywatele samego państwa.

Po każdym dużym zamachu świat usuwał stare słabe punkty, ale terroryści znajdowali nowe

Jeśli spojrzeć na te ataki łącznie, można dostrzec pewną prawidłowość. Po zamachach na samoloty Air India i w Lockerbie państwa zaostrzyły kontrolę bagażu i materiałów wybuchowych na lotniskach. Po zamachu w Oklahoma City zaczęto zwracać większą uwagę na wewnętrzny ekstremizm oraz ochronę instytucji państwowych.

Po wybuchach w amerykańskich ambasadach – ochronie obiektów dyplomatycznych. Po 11 września praktycznie przebudowano cały światowy system bezpieczeństwa lotniczego. Po wydarzeniach na Bali i na Sri Lance stało się oczywiste, jak bardzo podatne na ataki mogą być hotele, obiekty sakralne i dzielnice turystyczne.

Po wydarzeniach w Bombaju służby bezpieczeństwa zaczęły aktywniej przygotowywać się na scenariusz, w którym kilka niewielkich grup jednocześnie atakuje różne części dużego miasta. A Mogadiszu po raz kolejny pokazało, że nawet stosunkowo prosta ciężarówka z ładunkiem wybuchowym jest w stanie pochłonąć setki ofiar, jeśli terroryści znajdą odpowiednie miejsce i moment.

Właśnie dlatego, 25 lat później, skutki wydarzeń z 11 września widać daleko poza granicami pomnika w Nowym Jorku. Widać je w skanerach na lotniskach, w zamkniętych drzwiach kokpitów pilotów, w betonowych barierach przy budynkach rządowych, podczas kontroli samochodów przed hotelami, w zabezpieczeniach dużych koncertów oraz w sposobie, w jaki służby specjalne różnych państw wymieniają się informacjami.

Jednak historia innych ataków pokazuje coś innego: po wprowadzeniu każdego nowego systemu ochrony terroryści próbowali znaleźć sposób na jego obejście. Właśnie dlatego walka z terroryzmem prawie nigdy nie kończy się po zatrzymaniu konkretnych sprawców. Przekształca się ona w nieustanną rywalizację między nowymi metodami ataków a nowymi sposobami ich zapobiegania.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację