9 września 2026 r.: na Słowacji upamiętnia się ofiary Holokaustu
9 września na Słowacji obchodzony jest Dzień Pamięci Ofiar Holokaustu i Przemocy na Tle Rasowym. Data ta przypomina o milionach ludzi, którzy padli ofiarą nazistowskich prześladowań, a także o zbrodniach popełnionych na ludności żydowskiej samej Słowacji podczas II wojny światowej. Data ta nie została wybrana przypadkowo: właśnie 9 września 1941 r. rząd ówczesnego państwa słowackiego uchwalił tzw. Kodeks Żydowski, który pozbawił Żydów znacznej części praw obywatelskich, religijnych i majątkowych.
9 września jest oficjalnym dniem pamięci w Słowacji. We współczesnym słowackim kalendarzu nosi on nazwę Deň obetí holokaustu a rasového násilia, czyli Dzień Ofiar Holokaustu i Przemocy na Tle Rasowym. Należy on właśnie do dni pamięci, a nie do świąt państwowych, dlatego 9 września w Słowacji pozostaje dniem roboczym. Jest to wyraźnie zaznaczone w oficjalnym wykazie świąt i dat upamiętniających sporządzonym przez rząd kraju. Oficjalnie dzień ten obchodzony jest od 2001 roku. Oznacza to, że ustanowiono go dopiero dziesięć lat po upadku reżimu komunistycznego i utworzeniu współczesnej Republiki Słowackiej. Data ta stała się częścią państwowej polityki upamiętniania Holokaustu oraz zbrodni popełnionych na terytorium Słowacji w czasie wojny.

Ważne jest, że dzień ten nie jest świętem w tradycyjnym rozumieniu. Nie ma tu radosnych tradycji ani uroczystych rozrywek. Jest to dzień żałoby, pamięci i rozmów o tym, do czego mogą doprowadzić nienawiść, dyskryminacja i pozbawianie ludzi ich praw. Właśnie dlatego 9 września na Słowacji odbywają się uroczystości upamiętniające, składa się kwiaty i wieńce, wymienia się nazwiska ofiar, organizuje się wystawy, wykłady i wydarzenia edukacyjne. Szczególną uwagę poświęca się młodzieży, aby historia Holokaustu nie pozostała jedynie stroną w podręczniku.
Dlaczego właśnie 9 września
Data ta wiąże się z jedną z najmroczniejszych kart w historii Słowacji. 9 września 1941 r. rząd Państwa Słowackiego wydał dekret nr 198/1941 o statusie prawnym Żydów, zwany Kodeksem Żydowskim. Dokument składał się z 270 paragrafów i stał się najobszerniejszym aktem prawnym Słowacji w tamtym okresie. Kodeks Żydowski znacznie ograniczył prawa ludności żydowskiej. Ludziom odbierano prawa obywatelskie, religijne i społeczne, ograniczano ich możliwość pracy i posiadania majątku. W dokumencie zastosowano kryteria rasowe do określenia, kogo uznać za Żyda. Część przepisów powstała pod silnym wpływem antysemickiego ustawodawstwa nazistowskich Niemiec oraz ustaw norymberskich z 1935 roku.

Właśnie dlatego Kodeks Żydowski stał się jednym z symboli państwowych prześladowań Żydów na Słowacji. Dyskryminacja nie ograniczała się wyłącznie do treści ustawy. Stopniowo przeradzała się w rzeczywiste prześladowania, konfiskatę mienia, izolację, deportacje i masowe mordy.Słowacki Instytut Pamięci Narodowej określa ten dokument jako jedną z najokrutniejszych ustaw antyżydowskich w ówczesnej Europie. Stworzył on podstawę prawną dla dalszych prześladowań ludności żydowskiej.
Dlatego wybór daty 9 września ma bardzo konkretne znaczenie. Tego dnia upamiętnia się nie tylko osoby zamordowane podczas Holokaustu, ale przypomina się również, jak prześladowania rozpoczęły się od dyskryminujących ustaw, zakazów i pozbawiania praw.
Co działo się z Żydami na Słowacji
Podczas II wojny światowej ludność żydowska Słowacji stała się ofiarą systematycznych prześladowań. Najpierw pozbawiano ludzi praw i mienia, a następnie rozpoczęły się deportacje. Państwo tworzyło specjalne ośrodki przetrzymywania i obozy koncentracyjne, skąd ludzi wysyłano koleją poza granice kraju. Pierwszy transport słowackich Żydów do obozu śmierci wyruszył 25 marca 1942 roku ze stacji w Popradzie. W pierwszym transporcie znajdowało się 1000 młodych kobiet i dziewcząt. Początkowo mówiono im, że wyjeżdżają do pracy, jednak w rzeczywistości zostały deportowane do okupowanej Polski.

W kolejnych miesiącach deportacje stały się masowe. Pierwsze transporty wywoziły głównie młodych ludzi, a później zaczęto deportować całe rodziny, w tym małe dzieci i osoby starsze. Wśród miejsc, w których gromadzono deportowanych, były obozy i ośrodki w Bratysławie, Żilinie, Popradzie, Seredzie i Nowakach. Według danych Ministerstwa Obrony Słowacji w ciągu kolejnych siedmiu miesięcy z kraju wywieziono ponad 57 600 Żydów. Później, od września 1944 roku, rozpoczęła się kolejna fala deportacji. Ludzi wysyłano do nazistowskich obozów koncentracyjnych i obozów śmierci.

Właśnie dlatego historia 9 września nie jest abstrakcyjną opowieścią o wydarzeniach gdzieś daleko. Chodzi o ludzi, którzy mieszkali w słowackich miastach i wsiach, chodzili do pracy, uczyli dzieci, mieli rodziny, domy i prowadzili zwyczajne życie. W krótkim czasie stracili swoje prawa, majątek, wolność, a wielu z nich – również życie.
Kodeks żydowski stał się początkiem wielkiej tragedii
Jedną z najważniejszych lekcji płynących z tej historii jest to, że Holokaust nie rozpoczął się od razu od masowych mordów. Poprzedziły go lata propagandy, dyskryminacji i stopniowego pozbawiania ludzi praw. Najpierw społeczeństwu wmawiano, że pewna grupa ludzi rzekomo różni się od innych i stanowi zagrożenie. Następnie pojawiły się ograniczenia w zakresie edukacji, pracy, przemieszczania się i posiadania mienia. Potem dyskryminacja stała się częścią ustawodawstwa.

Właśnie na tym przykładzie wyjaśnia się dziś na Słowacji, dlaczego tak ważne jest reagowanie na mowę nienawiści i przejawy dyskryminacji już na wczesnym etapie. Słowackie Ministerstwo Sprawiedliwości podkreślało, że pamięć o ofiarach powinna stanowić ostrzeżenie przed konsekwencjami nietolerancji, ekstremizmu, rasizmu i pogardy dla życia ludzkiego. Na tym właśnie polega jedna z głównych idei tego dnia pamięci. Nie chodzi tylko o upamiętnienie ofiar. Chodzi o zrozumienie, w jaki sposób społeczeństwo może dopuścić się takich zbrodni i dlaczego niebezpieczne jest pozostawianie nienawiści bez odpowiedzi.
Jak obchodzi się 9 września
W Słowacji tego dnia odbywają się uroczystości upamiętniające oraz składanie wieńców pod pomnikami ofiar Holokaustu. Jednym ze znanych miejsc takich wydarzeń jest plac Rybne námestie w Bratysławie, gdzie znajduje się pomnik ofiar Holokaustu. To właśnie tam przedstawiciele władz i organizacji społecznych wielokrotnie organizowali oficjalne uroczystości 9 września. Podczas ceremonii przemawiają przedstawiciele państwa, historycy, przedstawiciele społeczności żydowskich oraz krewni ofiar. Ludzie składają kwiaty i wieńce, zapalają świeczki oraz oddają hołd zmarłym minutą ciszy. Podczas niektórych uroczystości odczytuje się nazwiska osób, które padły ofiarą prześladowań.

Na przykład podczas jednej z uroczystości upamiętniających, zorganizowanej przez Słowacki Instytut Pamięci Narodowej, uczestnicy odczytali nazwiska ofiar Holokaustu spośród byłych pracowników Ministerstwa Finansów. Takie akcje mają ważny cel — przywrócić ofiarom ich imiona i osobiste historie, a nie pozostawiać ich jedynie jako liczby w statystykach. Osobnym kierunkiem są działania edukacyjne. W muzeach organizowane są wykłady, wystawy, spotkania ze świadkami i historykami. Uczniom i studentom opowiada się o życiu społeczności żydowskich przed wojną, prześladowaniach, deportacjach i oporze wobec nazistowskiej polityki.
Miejsca pamięci i muzea
Jednym z ważnych miejsc pamięci na Słowacji jest Muzeum Holokaustu w Seredzie. Znajduje się ono na terenie dawnego obozu, który podczas wojny służył do przetrzymywania Żydów przed deportacją. W muzeum przechowywane są dokumenty, zdjęcia, rzeczy osobiste i inne materiały, które pomagają odtworzyć historię prześladowanych ludzi. Ekspozycje muzeum opowiadają nie tylko o samym obozie. Pokazują one, jak stopniowo powstawał system prześladowań Żydów na Słowacji. Od ograniczeń prawnych i propagandy – aż po pracę przymusową, deportacje i zabójstwa.

Takie miejsca są szczególnie ważne dla młodego pokolenia. O Holokauście można przeczytać w podręczniku, ale zupełnie inne wrażenie wywiera możliwość obejrzenia autentycznych dokumentów, zdjęć i przedmiotów należących do ludzi, którzy żyli w tamtych czasach. Właśnie dlatego 9 września na Słowacji często staje się okazją do zorganizowania dodatkowych programów muzealnych i edukacyjnych. Historię stara się przedstawiać poprzez konkretne losy ludzkie, aby za liczbami i statystykami kryli się prawdziwi ludzie.
W tym dniu upamiętnia się nie tylko Żydów
Nazwa tego dnia pamięci odnosi się nie tylko do Holokaustu, ale także do przemocy na tle rasowym. Oznacza to, że tego dnia upamiętnia się ofiary prześladowań ze względu na pochodzenie rasowe lub etniczne oraz inne przejawy nienawiści. Holokaust był skierowany przede wszystkim przeciwko Żydom w Europie, ale nazistowskie prześladowania dotknęły również inne grupy. Wśród ofiar nazistowskiego terroru znaleźli się Romowie, osoby niepełnosprawne, jeńcy wojenni, przeciwnicy polityczni reżimu oraz inne prześladowane grupy.

Dlatego słowacki dzień pamięci ma szersze znaczenie. Przypomina on, że państwo nie powinno dzielić ludzi na „dobrych” i „złych” ze względu na ich pochodzenie, wyznanie czy rasę. Równość wobec prawa i poszanowanie godności ludzkiej stanowią podstawę bezpiecznego społeczeństwa. Właśnie to podkreślały również słowackie instytucje państwowe. W Ministerstwie Sprawiedliwości kraju zaznaczono, że pamięć o ofiarach powinna pomagać w przeciwdziałaniu nietolerancji, rasizmowi, ekstremizmowi i dyskryminacji we współczesnym społeczeństwie.
Ważna lekcja dla współczesności
Dni pamięci są potrzebne nie tylko po to, by wspominać przeszłość. Pomagają one dostrzec związek między wydarzeniami historycznymi a współczesnością. W przypadku 9 września związek ten jest szczególnie oczywisty, ponieważ prześladowania nie rozpoczęły się od masowych mordów, ale od mowy nienawiści, propagandy i ustaw, które stopniowo pozbawiały ludzi praw. W 2023 roku ówczesna prezydent Słowacji Zuzana Čaputová podczas uroczystości upamiętniającej w Seredzie podkreśliła, że masowej przemocy poprzedzały nienawistne myśli i słowa. Wezwała do zapobiegania powtórzeniu się podobnych tragedii i zwróciła uwagę na niebezpieczeństwo nienawiści we współczesnej przestrzeni publicznej.

To jeden z głównych powodów, dla których 9 września na Słowacji mówi się nie tylko o historii. Tego dnia przypomina się, że dyskryminacja nie jest czymś nieszkodliwym. Jeśli społeczeństwo przyzwyczaja się do tego, że określoną grupę ludzi można poniżać, ograniczać w prawach lub pozbawiać godności ludzkiej, konsekwencje mogą być bardzo poważne. Dlatego główne przesłanie tego dnia można sformułować prosto: pamiętać, nazywać zbrodnie po imieniu i nie pozwalać, by nienawiść stała się normą.
Ciekawostki dotyczące Dnia Pamięci
9 września 1941 r. uchwalono Kodeks Żydowski, składający się z 270 paragrafów. Według słowackiego Instytutu Pamięci Narodowej była to najobszerniejsza norma prawna wydana na Słowacji w latach 1939–1945.
Dzień Pamięci oficjalnie ustanowiono znacznie później – w 2001 roku. Oznacza to, że między historycznym wydarzeniem a jego uwzględnieniem we współczesnym kalendarzu minęło 60 lat.
Kolejny ważny fakt — 9 września nie jest dniem wolnym od pracy. W oficjalnym kalendarzu Słowacji należy on do dat upamiętniających, które są dniami roboczymi.
Pierwszy transport słowackich Żydów do obozu śmierci wyruszył z Popradu 25 marca 1942 roku. Znajdowało się w nim 1000 młodych kobiet i dziewcząt. Był to początek masowych deportacji Żydów ze Słowacji.
Kolejny symboliczny moment – podczas uroczystości upamiętniających na Słowacji nie tylko składa się wieńce, ale często odczytuje się również nazwiska ofiar. Takie podejście pomaga przypomnieć, że za każdą liczbą stała konkretna osoba, rodzina i osobista historia.
Dlaczego ważne jest, by pamiętać o 9 września
Dzień Pamięci Ofiar Holokaustu i Przemocy na Tle Rasowym w Słowacji to dzień ciszy, pamięci i odpowiedzialności. Przypomina o ludziach, których prześladowano i zabijano wyłącznie ze względu na ich pochodzenie. Jednocześnie jednak data ta mówi również o tych, którzy żyli obok ofiar, byli świadkami dyskryminacji, a czasami próbowali pomóc. Historia Słowacji pokazuje, jak szybko dyskryminacja prawna może przerodzić się w przemoc na wielką skalę. Najpierw pozbawiano ludzi praw, potem majątku, wolności i możliwości normalnego życia. Później rozpoczęły się deportacje, które dla dziesiątek tysięcy ludzi stały się drogą do śmierci.

Właśnie dlatego 9 września to nie tylko kolejna data w kalendarzu. To przypomnienie o cenie obojętności i o tym, dlaczego prawa człowieka muszą być takie same dla wszystkich. Pamięć o ofiarach Holokaustu nie służy ciągłemu powracaniu do przeszłości, ale zapobieganiu powtórzeniu się takich zbrodni w przyszłości.
Czytaj nas na Telegram i Sends