Agencja Bloomberg poinformowała, co czeka nas po wizycie Witkoffa i Kushnera w Moskwie
Wysłannicy prezydenta USA Donalda Trumpa, Steve Witkoff i Jared Kushner, mają przybyć do Moskwy 5 września, aby spróbować wznowić negocjacje w sprawie zakończenia wojny Rosji przeciwko Ukrainie. Jednocześnie oczekiwania wobec ich wizyty są niezwykle niskie — wedle danych Bloomberga źródła bliskie Kremlowi nie widzą przesłanek do szybkiego porozumienia. W Moskwie uważa się również, że Władimir Putin jest gotowy zakończyć wojnę wyłącznie na warunkach korzystnych dla Rosji.
Steve Witkoff i Jared Kushner przygotowują się do nowej podróży do Rosji. Amerykańscy przedstawiciele mają przeprowadzić rozmowy w Moskwie 5 września i spróbować ruszyć z miejsca proces, który w ostatnim czasie faktycznie znalazł się w ślepym zaułku. Według informacji wydania w Rosji nie oczekuje się przełomowych rezultatów po tym spotkaniu. Rozmówcy Bloomberga określili perspektywy osiągnięcia porozumienia jako niezwykle niskie.
Przyczyna — wcześniejsze kontakty amerykańskich przedstawicieli z władzami rosyjskimi nie przyniosły odczuwalnych rezultatów. Witkoff już kilkakrotnie spotykał się z rosyjskimi przedstawicielami, w tym z Władimirem Putinem. Kushner również brał udział w kontaktach dyplomatycznych dotyczących zakończenia wojny. Jednak poprzednie podróże i negocjacje nie doprowadziły do porozumienia o wstrzymaniu działań wojennych.
Teraz strona amerykańska ponownie próbuje przywrócić negocjacje do aktywnej fazy. Witkoff i Kushner mają omówić z rosyjskim kierownictwem możliwe drogi zakończenia wojny oraz spróbować znaleźć punkty wspólne do dalszych rozmów. Jednak według słów źródeł Bloomberga w Moskwie nie uważa się, że tym razem sytuacja ulegnie radykalnej zmianie.
Rozmówcy wydania twierdzą, że na Kremlem nie ma podstaw do oczekiwania od przedstawicieli Trumpa propozycji, które Rosja mogłaby przyjąć. Przy tym stanowisko Rosji wobec wojny, według danych Bloomberga, staje się coraz bardziej zaostrzone. Władimir Putin, jak twierdzą źródła gazety, jest gotowy zgodzić się na zakończenie wojny wyłącznie na warunkach Moskwy. Rosyjskie kierownictwo uważa przy tym, że posiada przewagę na polu walki, a co za tym idzie — nie widzi konieczności pójścia na znaczące ustępstwa.
Właśnie to może stać się jednym z głównych problemów dla amerykańskiej misji dyplomatycznej. Dla USA ważne jest osiągnięcie choćby pewnego postępu w negocjacjach. Donald Trump wielokrotnie deklarował chęć zakończenia wojny i doprowadzenia do porozumienia między Kijowem a Moskwą. Jednocześnie stanowiska stron pozostają od siebie dalekie. Rosja nadal obstaje przy własnych żądaniach, podczas gdy Ukraina opowiada się za sprawiedliwym zakończeniem wojny i trwałymi gwarancjami bezpieczeństwa.
Dlatego samo spotkanie Witkoffa i Kushnera z rosyjskim kierownictwem nie oznacza jeszcze, że strony przybliżyły się do porozumienia. Ważne jest również to, że oceny Bloomberga pochodzą od anonimowych rozmówców bliskich Kremlowi. Ich słowa odzwierciedlają stanowisko i nastroje części rosyjskiego kierownictwa, lecz nie stanowią oficjalnego oświadczenia Moskwy.
Mimo pesymistycznych oczekiwań rozmowy mogą stać się próbą zweryfikowania, czy Rosja jest gotowa choćby częściowo zmienić swoje stanowisko. Właśnie to będzie jedną z głównych kwestii podczas wizyty amerykańskich przedstawicieli. Na razie jednak, według danych Bloomberga, w Moskwie nie liczy się na szybki przełom. Rosja zdaje się nadal uważać, że ma wystarczająco silną pozycję, by żądać zakończenia wojny na własnych warunkach. O sprawie poinformował Bloomberg, powołując się na osoby bliskie Kremlowi.
USA poprosiły Ukrainę o tymczasowe wstrzymanie ataków dronów na Moskwę oraz rosyjskie obiekty energetyczne na czas wizyty amerykańskich wysłanników Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera. O sprawie pisze The New York Times, powołując się na amerykańskich urzędników. Waszyngton oczekuje również, że Rosja w tym okresie zaprzestanie ataków rakietowych na Kijów.
Przedstawiciele prezydenta USA Steve Witkoff i Jared Kushner w najbliższych dniach odwiedzą Rosję i Ukrainę. Według słów Wołodymyra Zełenskiego najpierw udadzą się do Moskwy, a już w niedzielę przybędą do Kijowa, gdzie przeprowadzą rozmowy ze stroną ukraińską.
Czytaj nas na Telegram i Sends