Aresztowanie Maduro ujawniło słabość rosji na arenie międzynarodowej — Foreign Affairs
Po operacji specjalnej USA w Wenezueli, podczas której aresztowano prezydenta kraju Nicolása Maduro oraz jego żonę, rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało oświadczenie, w którym wezwało do uwolnienia wenezuelskiego przywódcy.
Jak zauważa magazyn Foreign Affairs, Moskwa nie podjęła żadnych realnych kroków w celu wsparcia reżimu, który jeszcze niedawno nazywała swoim „kluczowym strategicznym partnerem” w Ameryce Łacińskiej.
Jeszcze w maju 2025 roku Maduro oraz prezydent rosji władimir putin spotkali się na Kremlu, gdzie podpisali umowę o „strategicznym partnerstwie i współpracy wojskowej”.
Obie strony deklarowały wówczas zamiar wzmacniania więzi obronnych oraz przeciwdziałania „zewnętrznym zagrożeniom”.
Jednak strona rosyjska nie ostrzegła Maduro o rozpoczęciu amerykańskiej operacji i nie udzieliła żadnej pomocy podczas nalotu, ograniczając się jedynie do obserwowania rozwoju wydarzeń.
Zdaniem analityków świadczy to o coraz większej słabości Kremla na arenie międzynarodowej. Zaangażowana w długotrwałą wojnę przeciwko Ukrainie rosja traci zasoby i wpływy, nie mając możliwości wspierania swoich autorytarnych sojuszników.
Podobna sytuacja miała już miejsce w 2024 roku, kiedy reżim Baszara al-Asada w Syrii faktycznie się rozpadł bez udziału Moskwy.
Po uderzeniach USA i Izraela na Iran rosjanie również ograniczyli się do roli „pośrednika”, nie udzielając praktycznej pomocy.
Przypomnijmy, że Stany Zjednoczone i Wenezuela prowadzą negocjacje w sprawie wznowienia eksportu ropy naftowej.
Wenezuela zapowiada także, że na zawsze rezygnuje z bycia kolonią jakiegokolwiek imperium.
Czytaj nas na Telegram i Sends