Aryeh Deri stwierdził, że IDF nie chce charedim
Lider izraelskiej partii Szas, Aryeh Deri, stwierdził, że Izraelskie Siły Obronne (IDF) nie chcą przyjmować do służby charedim — ultraortodoksyjnych wojskowych — i preferują świecką armię. Powiedział to w wywiadzie dla podcastu w czwartek, informuje „The Jerusalem Post”.
Według Deriego idea służby wojskowej ultraortodoksyjnych żołnierzy stwarza dla armii „bardzo duży ból głowy”. Oświadczył również, że nie zamierza wzywać charedim do wstępowania do służby i pozwoli armii samodzielnie rozwiązać tę kwestię.
Reakcja Naftalego Bennetta
Były premier Izraela i lider partii Together Naftali Bennett skrytykował wypowiedzi Deriego. Stwierdził, że przewodniczący Szas szkodzi żołnierzom IDF, a także oskarżył Deriego o kłamstwo i szukanie wymówek.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Bennett powiedział, że armia pilnie potrzebuje żołnierzy. Oświadczył również, że ci, którzy nie biorą udziału w obronie kraju, nie powinni podejmować decyzji w sprawach jego bezpieczeństwa.
Wypowiedzi dotyczące Netanjahu
Osobno Bennett oskarżył premiera Izraela Binjamina Netanjahu o rozpowszechnianie oszczerstw wobec dowódców IDF. Nastąpiło to po wypowiedzi Netanjahu, że wojskowi rzekomo nie obudzili go rano podczas ataku Hamasu 7 października, ponieważ obawiali się, że użyje sił powietrznych i zmobilizuje całą armię.
Netanjahu stwierdził również, że w takim przypadku nie pozwoliłby napastnikom zbliżyć się do ogrodzeń oraz że przebieg wydarzeń mógłby być inny, gdyby został obudzony.
Czytaj nas na Telegram i Sends