$ 43.25 € 50.93 zł 12.07
0° Kijów +3° Warszawa +2° Waszyngton
Brukselski rozłam: Jak raport Armada Network obnażył kryzys obiektywizmu w ukraińskiej przestrzeni medialnej

Brukselski rozłam: Jak raport Armada Network obnażył kryzys obiektywizmu w ukraińskiej przestrzeni medialnej

24 lutego 2026 16:35

Jurij Radzijewski, Przewodniczący Komitetu NAAU ds. polityki informacyjnej i współpracy z mediami

5 lutego 2026 roku w murach Parlamentu Europejskiego w Brukseli odbyło się wydarzenie, które powinno stać się punktem zwrotnym nie tylko dla ukraińskiego systemu wymiaru sprawiedliwości, lecz także dla krajowej przestrzeni informacyjnej. Prezentacja raportu amerykańskiej organizacji pozarządowej Armada Network „Narodowa Asocjacja Adwokatów Ukrainy w kontekście praworządności i integracji europejskiej” postawiła kropkę nad „i” w wieloletniej dyskusji dotyczącej instytucjonalnej zdolności i niezależności ukraińskiej adwokatury.

Dokument ten, przygotowany na podstawie danych empirycznych oraz badania obejmującego ponad tysiąc respondentów (adwokatów, sędziów, prokuratorów), stwierdził bezsporny fakt: ukraińska adwokatura wykazała się wyjątkową odpornością w warunkach 11 lat wojny, z czego cztery lata to pełnoskalowa rosyjska inwazja, i pozostaje niezawodnym gwarantem dostępu do wymiaru sprawiedliwości. Jednak o ile w Brukseli europosłowie, w tym moderator wydarzenia Reinis Pozņaks, oraz międzynarodowi eksperci mówili językiem liczb i faktów, o tyle reakcja ukraińskiego środowiska medialnego na to wydarzenie stała się wyraźnym papierkiem lakmusowym, ujawniającym głębokie problemy krajowej polityki informacyjnej.

Minął już prawie miesiąc od tego wydarzenia, można więc wyciągać pewne wnioski i przeanalizować nie tylko sam raport, lecz także sposób, w jaki to niezwykle istotne dla europejskiej integracji Ukrainy wydarzenie zostało (lub nie zostało) przedstawione w ukraińskich mediach. Co najważniejsze, można spróbować zrozumieć, dlaczego stanowiska niektórych interesariuszy przybrały otwarcie destrukcyjny charakter.

Zderzenie paradygmatów: Fakty kontra wrażenia
 

Aby zrozumieć reakcję mediów, należy najpierw uświadomić sobie skalę samego raportu Armada Network. Amerykańscy analitycy, którzy pracują w Ukrainie od 2014 roku, zrobili to, czego przez lata unikali krytycy Narodowej Asocjacji Adwokatów Ukrainy: odrzucili emocje, kalkulacje polityczne i zakulisowe interesy, koncentrując się wyłącznie na obiektywnych wskaźnikach odporności instytucjonalnej.

Raport bezpośrednio dotknął najbardziej wrażliwego punktu współczesnych reform ukraińskich — Mapy drogowej dotyczącej praworządności, przyjętej przez Radę Ministrów. Autorzy dokumentu wyraźnie rozróżnili pojęcie rozliczalności od prób „wrogiego przejęcia” instytucji. Podkreślili, że tzw. „raporty cieni” (shadow reports), często tworzone przez organizacje grantowe i pojedynczych aktywistów, nie mogą zastępować rzeczywistego obrazu sytuacji i nie powinny stawać się podstawą do niszczenia samorządności adwokatury pod hasłami integracji europejskiej.

Anatomia przekazu medialnego: Trzy obozy ukraińskiej przestrzeni informacyjnej
 

Obserwując fale informacyjne po 5 lutego, można dostrzec wyraźny podział ukraińskiej przestrzeni medialnej na trzy umowne obozy, z których każdy odzwierciedla interesy różnych interesariuszy.

Konstruktywna neutralność i profesjonalne dziennikarstwo. Część autorytatywnych ogólnokrajowych mediów (np. RBC-Ukraina) oraz specjalistycznych portali prawniczych podeszła do wydarzenia zgodnie z klasycznymi standardami zachodniego dziennikarstwa. Przedstawiły informacje obiektywnie: wskazały miejsce wydarzenia, organizatorów, kluczowe tezy oraz wnioski dotyczące odporności NAAU. W publikacjach tych wyraźnie wyartykułowano główny przekaz z Brukseli — międzynarodowi eksperci sprzeciwili się bezpodstawnej krytyce adwokatury w Ukrainie i wezwali do opierania się na realnych danych, a nie na pogłoskach. Była to zdrowa reakcja prasy na międzynarodowe wydarzenie z udziałem europosłów.

„Ogłuszająca cisza” jako narzędzie cenzury. Drugi, a zarazem najbardziej wymowny obóz stanowiły media i platformy ściśle powiązane z tzw. „sektorem antykorupcyjnym” oraz określonymi organizacjami społecznymi. Przez lata budowały one narrację o konieczności „gruntownej reformy”, a faktycznie — podporządkowania organów samorządu adwokackiego zewnętrznym komisjom na wzór Wysokiej Rady Sprawiedliwości czy Najwyższej Komisji Kwalifikacyjnej Sędziów.

Gdy w Parlamencie Europejskim zaprezentowano raport, który całkowicie podważa ich budowaną latami mitologię, dowodząc, że adwokatura nie wymaga zewnętrznego zarządzania, media te wybrały taktykę całkowitego ignorowania (shadow banning). Dla nich wydarzenie w Brukseli jakby nie istniało. To świadoma manipulacja polem informacyjnym, która pozbawia społeczeństwo prawa do otrzymania pełnej i wszechstronnej informacji. Gdy fakty przeczą ugruntowanej ideologii czy wnioskowi grantowemu — tym gorzej dla faktów.

Agresywna dyskredytacja i próby marginalizacji. Trzeci kierunek to otwarcie negatywne publikacje, inicjowane przez tych interesariuszy, którzy odebrali raport Armada jako bezpośrednie zagrożenie dla swoich ambicji. Nie mogąc podważyć badań socjologicznych (ankiety wśród ponad 1000 praktykujących specjalistów) ani danych empirycznych, krytycy sięgnęli po klasyczny zabieg — atakowanie osób zamiast dyskutowania istoty problemu.

Zamiast merytorycznej debaty nad wnioskami raportu, w niektórych mediach i kanałach Telegram rozpoczęto próby dyskredytacji samej organizacji Armada Network lub przesunięcia uwagi na wybrane osoby z kierownictwa NAAU. Wykorzystywano manipulacyjne nagłówki, cytaty wyrwane z kontekstu oraz klasyczne etykietowanie. Głównym celem takich ataków informacyjnych jest stworzenie „zasłony dymnej”, która nie pozwoli europejskim partnerom oraz ukraińskiemu społeczeństwu usłyszeć najważniejszego: adwokatura w Ukrainie działa, chroni prawa obywateli i jest jedną z najbardziej stabilnych instytucji w czasie wojny.

Stanowisko negatywnych interesariuszy: Co kryje się za atakami?
 

Aby zrozumieć przyczynę tak ostrej (bądź celowo wyciszonej) reakcji medialnej, należy przyjrzeć się motywom tzw. negatywnych interesariuszy. Ich logika jest prosta: niezależna adwokatura stanowi przeszkodę dla totalnej kontroli nad systemem wymiaru sprawiedliwości.

Scenariusz promowany za pośrednictwem sprzyjających im mediów zakłada stworzenie sztucznego kryzysu zaufania wobec NAAU. W tym właśnie celu powstają wspomniane „raporty cieni”, obfitujące w ocenne sądy bez jakiegokolwiek statystycznego potwierdzenia. Raport Armada Network zaprezentowany w Brukseli stał się dla nich nieprzyjemnym zaskoczeniem, burzącym ich plany, ponieważ zaproponował społeczności międzynarodowej alternatywne, oparte na podejściu naukowym spojrzenie. Amerykańscy analitycy jednoznacznie zakomunikowali europejskim politykom: próby restrukturyzacji samorządu adwokackiego pod pozorem wymogów integracji europejskiej niosą bezpośrednie zagrożenie dla praworządności.

Prawo społeczeństwa do obiektywizmu: Dlaczego ten kryzys dotyczy każdego
 

Może się wydawać, że informacyjne batalie wokół instytucji adwokatury to wąskospecjalistyczny problem wyłącznie środowiska prawniczego. Jednak skutki tej medialnej deformacji uderzają w całe społeczeństwo. Gdy Ukraińcom przez lata narzuca się tezę o „totalnej skorumpowaniu” i „niesprawności” systemu prawnego, przy jednoczesnym sztucznym przemilczaniu pozytywnych zmian i wniosków autorytatywnych międzynarodowych ekspertów, podważa to podstawowe zaufanie obywateli do państwa i instytucji chroniących ich prawa.

W rzeczywistości mamy do czynienia nie tylko z krytyką poszczególnych decyzji — mierzymy się z systematycznymi próbami zastąpienia rzeczywistego stanu rzeczy mitami wygodnymi dla określonych grup.

Warto jednak jeszcze raz podkreślić, że prawdziwa integracja europejska nie jest możliwa w warunkach manipulacji informacyjnych. Wymaga dojrzałej, odpowiedzialnej debaty, w której argumentami są liczby i fakty, a nie emocje i głośne hasła. Raport Armada Network w tym kontekście to nie tylko wysoka ocena ukraińskiej adwokatury. To ważny precedens, który dowodzi, że ukraińskie społeczeństwo, kształtując swoją opinię o stanie państwa, powinno opierać się na niezależnej, bezstronnej ekspertyzie, a nie na tzw. „raportach cieni”, często tworzonych z góry określonym politycznym lub koniunkturalnym rezultatem.

Zamiast wniosków
 

Bez wątpienia można by powiedzieć, że prezentacja raportu Armada Network w Parlamencie Europejskim jest w pewnym sensie zwycięstwem NAAU. W rzeczywistości jest to przede wszystkim zwycięstwo zdrowego rozsądku. Jednocześnie sposób, w jaki to wydarzenie odbiło się w lustrze ukraińskich mediów, świadczy o poważnej chorobie naszej przestrzeni informacyjnej. Zamiast stać się platformą do merytorycznej dyskusji o przyszłości systemu wymiaru sprawiedliwości, część mediów przekształciła się w narzędzie obsługi wąsko korporacyjnych interesów tych, którzy dążą do przejęcia kontroli nad adwokaturą.

Ukraińskie dziennikarstwo dziś, jak nigdy dotąd, potrzebuje powrotu do standardów obiektywizmu. A interesariusze, którzy przez lata budowali swoją retorykę na podważaniu autorytetu NAAU, powinni zrozumieć: epoka manipulacji, które można było łatwo „sprzedać” europejskim partnerom, dobiega końca. Miejsce wrażeń zajmują dane i wyniki, które bardzo łatwo zweryfikować. Oczywiście pod warunkiem, że istnieje taka wola, tak jak w przypadku Armada.

Czytaj nas na Telegram i Sends