Kolejki z powodu EES wywołały skargi brytyjskich podróżnych w UE
Brytyjscy podróżni informują o długich kolejkach, awariach technicznych i zamieszaniu podczas korzystania z nowego cyfrowego unijnego systemu wjazdu i wyjazdu EES w strefie Schengen. System przewiduje, że obywatele państw spoza UE muszą się zarejestrować, zrobić zdjęcie i oddać odciski palców przy wjeździe i wyjeździe.
Jak informuje The Guardian World, EES stał się w pełni operacyjny pod względem technicznym w kwietniu po uruchomieniu jesienią ubiegłego roku. Wobec doniesień o opóźnieniach sięgających trzech godzin i utraconych przesiadkach Bruksela odrzuciła apele lotnisk i linii lotniczych o wstrzymanie wdrażania systemu na okres letniego szczytu. Jednocześnie strażnikom granicznym zezwolono na łagodzenie wymogów, jeśli kolejki staną się niemożliwe do opanowania; ten wyjątek wygasa w przyszłym miesiącu.
Błędy w liczeniu dni pobytu
Jednym z celów EES jest kontrolowanie przestrzegania zasady, zgodnie z którą obywatele państw spoza UE mogą przebywać w bloku nie dłużej niż 90 dni w dowolnym okresie 180 dni. Emeryt i były profesor uniwersytecki Martin Farrall powiedział, że po powrocie do Wielkiej Brytanii system nie odnotował jego wyjazdu ze strefy Schengen.
Według niego 7 sierpnia strona internetowa EES pokazywała, że nie pozostały mu żadne dni na podróże, choć później dane zaktualizowano do 34 dni. Jednocześnie system wskazał 90 dostępnych dni dla jego żony, która miała identyczną historię podróży. Farrall poinformował, że 13 lipca zwrócił się do francuskiej Generalnej Dyrekcji ds. Cudzoziemców, lecz nie otrzymał odpowiedzi.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Kolejki, ponowna rejestracja i dostępność
Podróżna Nadia z Wielkiego Manchesteru opowiedziała o bardzo długiej kolejce i braku informacji na lotnisku we Frankfurcie w lipcu. Według niej z powodu dużego tłumu pracownik sprawdził jej paszport, ale nie pobrał odcisków palców. Zaznaczyła również, że musiała ponownie przekazywać dane biometryczne w różnych krajach.
Studentka Evie, która studiuje w Monachium na podstawie wizy długoterminowej, poinformowała, że wielokrotnie kierowano ją do kolejki EES z powodu brytyjskiego paszportu. Musiała wyjaśniać swój status wizowy, po czym zazwyczaj wpuszczano ją do innej kolejki. Uważa, że na lotniskach potrzebne są wyraźniejsze oznaczenia dotyczące wyjątków.
Inni pasażerowie skarżyli się na niesprawne terminale, trudności ze skanowaniem odcisków palców i brak pomocy przy urządzeniach. W szczególności 75-letni Kevin powiedział, że część automatów na lotnisku Lanzarote nie działała, a osoby, którym nie udało się przejść rejestracji, ustawiały się w kolejce do ręcznej odprawy. Para podróżująca przez Pragę, Mediolan i Wiedeń również zgłosiła ponowne próby rejestracji oraz problemy z korzystaniem ze sprzętu przez pasażerkę z dysfunkcją wzroku.
Czytaj nas na Telegram i Sends