Członek załogi F-15 opowiedział o przeżyciu po zestrzeleniu samolotu nad Iranem
Członek załogi amerykańskiego samolotu F-15 o znaku wywoławczym Bravo opowiedział o przeżyciu i akcji ratunkowej po tym, jak maszyna została zestrzelona nad Iranem 3 kwietnia. W wywiadzie dla CBS 60 Minutes przekazał, że podczas katapultowania doznał ciężkich obrażeń, jednak zdołał unikać irańskich sił do czasu przybycia ratowników. Poinformował o tym The Jerusalem Post.
Według Bravo samolot został trafiony przez irańską broń, a siłę uderzenia porównał do zderzenia z pociągiem towarowym. Podczas katapultowania jego spadochron został uszkodzony i nie otworzył się prawidłowo. Według oceny przedstawionej w wywiadzie uderzył o ziemię z prędkością około 70–100 mil na godzinę.
CBS poinformowało, że wojskowy doznał złamań kręgosłupa, ręki i barku, a także skręcenia kostki oraz krwawiących obrażeń głowy i twarzy. Mimo obrażeń oddalił się od miejsca lądowania, obawiając się pojmania.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Uszkodzony spadochron i obrażenia
Irańskie media niemal natychmiast po katastrofie ogłosiły nagrodę za schwytanie członków załogi. Według amerykańskich źródeł wojskowych irańskie siły, poszukując Bravo, zbliżyły się do niego na odległość kilkuset metrów.
Bravo nie skontaktował się od razu z Centralnym Dowództwem USA, choć miał środki łączności. Najpierw próbował oddalić się od miejsca lądowania i znaleźć schronienie, a następnie dotarł na wyżej położony teren w górskiej okolicy i zaczął nawiązywać łączność z sojuszniczymi siłami.
Z oddali widział, jak ratownicy zabrali drugiego członka załogi — pilota o znaku wywoławczym Alpha. Bravo nazwał pojawienie się specjalisty służby poszukiwawczo-ratowniczej na górskim grzbiecie jednym z najważniejszych momentów swojego życia i podziękował uczestnikom operacji. Oświadczył również, że ta historia przede wszystkim pokazuje pracę zespołową, przygotowanie, decyzje i przywództwo osób, które przeprowadziły akcję ratunkową.
Czytaj nas na Telegram i Sends