Wezwano darczyńców Reform UK do ujawnienia zakresu domniemanej inwigilacji dziennikarzy
Brytyjski biznesmen i darczyńca partii Reform UK, Arron Banks, został wezwany do wyjaśnienia zakresu domniemanej inwigilacji dziennikarzy po doniesieniach o zaangażowaniu prywatnych detektywów w sprawę reporterki „Sunday Times”. Stowarzyszenie Mediów Informacyjnych (News Media Association, NMA), reprezentujące regionalne i krajowe media Wielkiej Brytanii, oświadczyło, że wykorzystywanie prywatnych detektywów do utrudniania legalnych działań dziennikarskich stanowi atak na demokrację, donosi The Guardian.
O możliwym zaangażowaniu przez Banksa prywatnych detektywów jako pierwszy poinformował magazyn „New Statesman”. Według jego danych Banks zlecił firmie Precision Risk and Intelligence, której wcześniej był właścicielem, zebranie informacji o Gabrielu Pograndzie – redaktorze zespołu śledczego Insight gazety „Sunday Times”.
W odpowiedzi udzielonej magazynowi „New Statesman” Banks stwierdził, że uważa, iż „Sunday Times” wykorzystywał informacje uzyskane w wyniku włamania, i że właśnie to budziło jego zainteresowanie. Poinformował również o istnieniu działu śledczego o rozszerzonych uprawnieniach. Na bezpośrednie pytanie, czy opłacił śledztwo dotyczące Pogranda, Banks odpowiedział frazą, że kto mieczem wojuje, od miecza ginie. „Sunday Times” stanowczo odrzucił przypuszczenia dotyczące wykorzystania informacji uzyskanych w wyniku włamania.
Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegram UA.News.
Dyrektor generalny NMA, Theo Bamber, stwierdził, że zastraszanie i obrażanie lokalnych oraz krajowych dziennikarzy jest coraz częściej wykorzystywane do ograniczania kontroli społecznej i odwracania uwagi od kwestii leżących w interesie publicznym. Wezwał ministrów do wzmocnienia ochrony niezależnego dziennikarstwa.
Szefowa organizacji Index on Censorship, Jemima Steinfeld, stwierdziła, że Banks powinien otwarcie poinformować o skali ewentualnej inwigilacji dziennikarzy. Wyraziła obawy, że Pogrand mógł nie być jedynym dziennikarzem, który stał się obiektem takich działań w związku z dochodzeniami dotyczącymi Reform UK.
Reform UK zaprzeczyła, jakoby wiedziała o prawdopodobnym zatrudnieniu przez Banksa prywatnych detektywów. Członek zarządu partii, Gawain Tawler, stwierdził, że nie podoba mu się taka praktyka, poruszając jednocześnie kwestię źródeł prywatnych informacji wykorzystywanych przez dziennikarzy. Była minister kultury, mediów i sportu z Partii Konserwatywnej, Niki Morgan, stwierdziła, że dochodzenie w sprawie dziennikarza może mieć hamujący wpływ na wolność słowa.
Czytaj nas na Telegram i Sends